Dwoje sędziów TK złożyło ślubowanie. "Kancelaria Prezydenta zapędziła się w kozi róg"
Karol Nawrocki w środę odebrał ślubowanie tylko od dwóch, spośród sześciu wybranych przez Sejm, sędziów Trybunału Konstytucyjnego. - Prezydent i Kancelaria Prezydenta zapędzili się w kozi róg. Sami sobie wybili z ręki najistotniejszy argument: przyjmując ślubowanie od dwóch osób, potwierdzili prawidłowość ich wyboru - powiedział wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha, polityk KO. Jak dodał, w sprawie ślubowania kolejnych sędziów są analizowane alternatywne warianty, bo "głowa państwa jest nieprzewidywalna".
2026-04-02, 07:15
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Sejm wybrał sześcioro nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego
- Prezydent Karol Nawrocki przyjął ślubowanie tylko od dwójki z nich
- Zdaniem Arkadiusza Myrchy jest jeszcze nadzieja na to, że prezydent odbierze ślubowanie także od pozostałej czwórki sędziów
OGLĄDAJ. Wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha gościem Rocha Kowalskiego
Dwoje z sześciorga sędziów Trybunału Konstytucyjnego wybranych przez Sejm złożyło ślubowanie wobec Karola Nawrockiego w Pałacu Prezydenckim. Byli to Magdalena Bentkowska oraz Dariusz Szostek. Jak wyjaśnił szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki, złożenie ślubowania oznacza formalne rozpoczęcie stosunku służbowego, co umożliwia sędziom niezwłoczne podjęcie obowiązków orzeczniczych w Trybunale. Według Pałacu Prezydenckiego decyzja o zaprzysiężeniu tylko dwojga sędziów była związana z koniecznością uzupełnienia wakatów powstałych w trakcie kadencji prezydenta oraz zapewnieniem minimalnego składu umożliwiającego pełne funkcjonowanie Trybunału, który wynosi co najmniej 11 sędziów. Bogucki zaznaczył, że procedura ślubowania przed prezydentem jest jedyną dopuszczalną formą objęcia urzędu przez sędziów Trybunału, a wszelkie próby jej obejścia mogłyby zostać uznane za poważne naruszenie prawa. Z kolei koalicja rządząca oczekuje możliwie szybkiego zaprzysiężenia pozostałej czwórki sędziów.
Zdaniem Arkadiusza Myrchy "decyzją o wybiórczym i cząstkowym ślubowaniu prezydent, i jego kancelaria zapędzili się w kozi róg". - Bo sami sobie wybili z ręki dotychczas najistotniejszy argument, uzasadniający odroczenie tego ślubowania, a mianowicie wątpliwości co do prawidłowości wyboru sędziów przez Sejm - podkreślił wiceminister sprawiedliwości. - Zatem przyjmując ślubowanie od dwóch osób, które były wybrane podczas jednej procedury, jednego dnia, Kancelaria Prezydenta absolutnie potwierdziła prawidłowość wyboru. Teraz pozostaje im już tylko argumentacja w sferze czysto politycznej. Zresztą jesteśmy świadkami właśnie takiego tłumaczenia politycznego przez pana Boguckiego - dodał. Według niego "sam prezydent i minister Bogucki do końca nie wiedzą, dlaczego akurat wybrali te dwie osoby". - Bo nie ma ani żadnego klucza, ani racjonalnego argumentu. Wygląda to trochę tak, jakby rzucono kostką i wylosowano dwie osoby. Wygląda na to, że Kancelaria Prezydenta chce prowokować i kontynuować dyskusję polityczną o Trybunale Konstytucyjnym - ocenił wiceszef resortu sprawiedliwości.
Posłuchaj
Arkadiusz Myrcha gościem Rocha Kowalskiego (24 Pytania) 12:46
Dodaj do playlisty
Ślubowanie dwójki sędziów. "Wyłącznie polityczna zagrywka"
Według gościa Polskiego Radia 24 Nawrocki podjął złą decyzję, także w oczach większości wyborców. - Najważniejszą osią dyskusji jest to, jak bardzo prezydent naruszył przepisy prawa. Ta decyzja zakwestionowała Sejm i cały czas się mówi, że to działanie nie miało podstawy prawnej. To na pewno nie jest forma politycznego zwycięstwa Kancelarii Prezydenta, a ta decyzja jest dla nich tylko i wyłącznie polityczną zagrywką - powiedział polityk Koalicji Obywatelskiej. Jednocześnie zaznaczył, że "cały czas jest nadzieja na ślubowanie także pozostałych sędziów" wobec prezydenta. - Tym bardziej, że nie mamy jednoznacznej deklaracji, że nie zostaną oni nigdy zaproszeni do Pałacu Prezydenckiego. Zatem ta kwestia została w dyskusji dość otwarta - podkreślił gość Polskiego Radia 24.
Zdaniem wiceministra "Prawo i Sprawiedliwość ma z tym kłopot". - Na przykład pan Szczucki mówi wprost, że szóstka sędziów została wybrana prawidłowo. Zatem ta decyzja prezydenta jest niezrozumiała także dla polityków PiS i wyborców tej partii. Dlatego w tej sprawie mogą zapaść jeszcze różne decyzje - stwierdził wiceminister. Zaznaczył jednocześnie, że koalicja rządząca analizuje alternatywne warianty w tej sprawie. Jednym z nich jest zaprzysiężenie pozostałych sędziów przed Zgromadzeniem Narodowym. - Musimy oczywiście mieć plan B. Bo głowa naszego państwa jest absolutnie nieprzewidywalna. Jesteśmy zakładnikami jego "widzi mi się" - podsumował Arkadiusz Myrcha.
13 marca Sejm uzupełnił wakaty w Trybunale Konstytucyjnym. Głosami koalicji rządowej wybrano: Krystiana Markiewicza, Macieja Taborowskiego, Marcina Dziurdę, Annę Korwin-Piotrowską, Dariusza Szostka i Magdalenę Bentkowską. Odrzucono natomiast kandydatów Prawa i Sprawiedliwości. Wybrani sędziowie zadeklarowali, że są gotowi złożyć ślubowanie w innej uroczystej formie, jeśli prezydent nie zdecyduje się przyjąć go zgodnie z obowiązującą procedurą.
Czytaj także:
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Roch Kowalski
Opracowanie: Robert Bartosewicz