Kaczyński nazywa Giertycha "sadystą". Poseł Polski 2050: nakręca negatywne emocje

- Myślę, że to nie było przypadkowe. Kampania wyborcza Nawrockiego, który jest kandydatem PiS-u, nie idzie zbyt dobrze. Prezes Kaczyński wie, że wzbudzanie emocji, szczególnie tych negatywnych, jest bardzo dobre, jeśli chodzi o jego elektorat - powiedział w "Rozmowie Polskiego Radia 24" Rafał Komarewicz, poseł Polski 2050. 

2025-04-02, 19:58

Kaczyński nazywa Giertycha "sadystą". Poseł Polski 2050: nakręca negatywne emocje
W Sejmie doszło do słownego starcia między Jarosławem Kaczyńskim a Romanem Giertychem . Foto: PAP / Piotr Nowak

 

  • Gościem Pawła Pawłowskiego w audycji "Rozmowa Polskiego Radia 24" w środę (2.04) o godz. 16:33 był Rafał Komarewicz z Polski 2050. 

Podczas środowego posiedzenia Sejmu Jarosław Kaczyński stwierdził, że do śmierci Barbary Skrzypek przyczyniło się "haniebne przesłuchanie", a na sali "mamy głównego sadystę, niejakiego Giertycha". Prezes PiS powiedział również, że to "człowiek Giertycha, jego adwokat, najbardziej się znęcał" podczas przesłuchania Skrzypek.

Kaczyński nazwał Giertycha "sadystą". "To nie było przypadkowe"

Do tej sytuacji odniósł się gość Polskiego Radia 24. - To jest bardzo przykre. Bo wydaje się, że w polskim Sejmie można wszystko. Chcielibyśmy, żeby Sejm był jednak ostoją pewnego rodzaju racjonalizmu, ale też kultury. Po wypowiedzi pana prezesa Kaczyńskiego widzimy, że tu nie ma żadnej kultury. Myślę, że to nie było przypadkowe - podkreślił Rafał Komarewicz.

Posłuchaj

Rafał Komarewicz gościem Pawła Pawłowskiego (Rozmowa Polskiego Radia 24) 13:05
+
Dodaj do playlisty

- Kampania wyborcza pana Nawrockiego, który jest kandydatem PiS-u, nie idzie zbyt dobrze. Pan prezes Kaczyński dobrze wie, że wzbudzanie emocji, szczególnie tych negatywnych, jest bardzo dobre dla niego, jeżeli chodzi o jego elektorat. Wdzieliśmy wcześniej, jak wyglądała sytuacja dotycząca katastrofy smoleńskiej - przez ile lat opierał się na tej katastrofie, jeżeli chodzi o budowanie swojej partii. To jest bardzo przykre, ale to jest polityka robiona na trumnach ludzi - dodał poseł Polski 2050.

REKLAMA

Roman Giertych zareagował na nazwanie go "sadystą" i w tym samym czasie co Kaczyński wszedł na sejmową mównicę. Zwrócił się do prezesa PiS: "Jarku, siadaj, uspokój się", na co ten odpowiedział: "nie jestem z tobą po imieniu, łobuzie".

- Roman Giertych został wymieniony z nazwiska, został określony jako "sadysta". Miał prawo, jak w każdego rodzaju demokracji, na pewnego rodzaju ripostę, ad vocem - zaznaczył Rafał Komarewicz. 

Giertych wicepremierem w rządzie PiS

Roman Giertych był wicepremierem i ministrem edukacji w rządzie PiS jako lider Ligi Polskich Rodzin. Wtedy Giertych i Kaczyński byli koalicjantami, ale ich relacje szybko się pogorszyły.

W 2007 roku PiS zerwało koalicję z LPR i Samoobroną, co doprowadziło do przedterminowych wyborów. Giertych stracił wpływy, a LPR wypadła z Sejmu. Później całkowicie odciął się od PiS i przeszedł do opozycji.

REKLAMA

Czytaj także: 

Źródła: Polskie Radio 24/bartos/kor

Polecane

REKLAMA

Wróć do strony głównej