X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz

Ekonomiści: panika może przynieść gospodarce więcej strat niż sam wirus

Ostatnia aktualizacja: 04.03.2020 10:41
Były już przypadki, kiedy ludzie wykupywali lekarstwa i jedzenie, gdy krążyły zwykłe, niepotwierdzone plotki o jakimś kryzysie zbrojnym czy epidemii. Panika jest najgorsza, bo wyłącza myślenie, a równocześnie są tacy, którzy chcą to wykorzystać - mówiła prof. Elżbieta Mączyńska, prezes Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego i SGH.
Audio
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: Shutterstock.com/Irina VIV

- Wykupywanie masowe niektórych towarów to woda na młyn dla przedsiębiorstw, które je produkują. Jak się okazuje, już zdarzają się spekulacyjne próby handlu tymi produktami w Internecie. Dlatego trzeba zachować spokój, tym bardziej, że leku na koronawirusa nie ma, więc musimy zadbać o to, co jest w naszym zasięgu, a jest to zdrowy i higieniczny tryb życia  - podkreślała prof. Elżbieta Mączyńska.

Za groźne uznał zatem zjawisko, kiedy to ludzie wykupujący masowo leki będą ich potem nadużywać.

- Jak w każdym kryzysie, tak i w tym jest pozytywna strona (…). Będzie on miał duży wpływ na myślenie o gospodarce globalnej. Mogą nastąpić spore  przesunięcia w tzw. łańcuchu dostaw, czyli decyzje, co przekazujemy do produkcji na zewnątrz, a co zostawiamy w kraju. Mogą trochę sprzyjać myśleniu i optymalizacji pod kątem logistycznym. Niektóre przedsiębiorstwa mogą zyskać, bo produkcja na trwałe może się przesunąć na ich rzecz – wyjaśniała prof. Elżbieta Mączyńska.

Dodała, że jednak nie jest możliwe istotne ograniczenie podziału pracy i przekazywania produkcji tam, gdzie jest ona wykonywana taniej i lepiej. Tego nie da się zatrzymać. Ale rachunek ekonomiczny może uwzględniać także koszty zewnętrzne, a nie tylko prosty zysk.

- Panika sama w sobie jest wirusem i czasem potrafi wyrządzić większe spustoszenia niż źródło wirusa (…). Wato więc ją kontrolować i  zamieniać na racjonalne podejście (…) – mówił Mariusz Adamiak z Banku PKO BP.

W opinii gościa Rządów Pieniądza trzeba jednak będzie poświęcić część  aktywności gospodarczej, choćby na krótki czas, po to, żeby nie doprowadzić do takiej sytuacji, jaka wystąpiła w Chinach. Tam podjęto w pewnym momencie drastyczne środki zamykając firmy, ograniczając aktywność pracowników.

- Trzeba zauważyć, że rządy, instytucje finansowe podjęły pewne kroki, które powinny podtrzymać koniunkturę gospodarczą. Amerykański Bank Centralny obniżył wczoraj stopy procentowe aż o 50 pkt. bazowych, i jest to naprawdę spektakularny ruch (…). Pewnie od strony monetarnej dorzuci coś Europejski Bank Centralny. Mówi się, że w niektórych krajach będzie się łagodniej patrzyło na politykę fiskalną, np. we Włoszech, mówią o tym też Niemcy - wyjaśniał Mariusz Adamiak.

Zdaniem eksperta jest szansa, że po tym uderzeniu na początku roku, kolejne kwartały powinny być lepsze dla gospodarki. Część strat uda się odrobić, a w kolejnych kwartałach stabilizować rynek.

- Nie wiemy oczywiście, jak się to wszystko rozwinie (…). Ale co najmniej przez kilka tygodni (…) prawdopodobnie trzeba będzie ponieść koszty, żeby kolejnych kosztów dla gospodarki już nie było – stwierdził Mariusz Adamiak.

PolskieRadio24.pl, Anna Grabowska, md

Zobacz więcej na temat: koronawirus GOSPODARKA
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Nie daj się nabrać na "wzmacniacze odporności". Immunolodzy obalają mity w obliczu epidemii koronawirusa

Ostatnia aktualizacja: 04.03.2020 09:55
Polska Akademia Nauk opublikowała na swojej stronie internetowej opracowanie polskich immunologów dotyczące koronawirusa SARS-CoV-2. Specjaliści obalają mity na temat preparatów witaminowych i homeopatycznych, mających zwalczać koronawirusa, a także podpowiadają jak nie osłabić organizmu w obliczu epidemii.
rozwiń zwiń

Czytaj także

GIS o pierwszym przypadku koronawirusa w Polsce: procedury zadziałały

Ostatnia aktualizacja: 04.03.2020 10:03
- Pierwszy przypadek koronawirusa w Polsce nie zaskoczył nas. Zadziałały wszystkie procedury - zapewnił główny inspektor sanitarny Jarosław Pinkas. Przestrzegł też przed uleganiem panice. Ten wirus w 80 proc. przejdzie jak zwykłe przeziębienie - dodał.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Szpital w Zielonej Górze: przebieg choroby jest łagodny, pacjent czuje się dobrze

Ostatnia aktualizacja: 04.03.2020 10:37
- Pacjent trafił do szpitala z wysoką temperaturą i kaszlem, ale dziś nie gorączkuje; pokasłuje, ale czuje się bardzo dobrze - powiedział Jacek Smykał, kierownik Klinicznego Oddziału Zakaźnego szpitala w Zielonej Górze. Jak dodał, "służby sanitarne i epidemiologiczne weryfikują, kto z nim jechał i z kim miał kontakt".
rozwiń zwiń