more_horiz

Eksperci o sytuacji na rynku pracy i bezrobociu

Ostatnia aktualizacja: 23.09.2022 14:14
Kończy się rynek pracownika, ale to normalna sytuacja w gospodarce. Gdy bezrobocie maleje, to za jakiż czas musi wzrosnąć. Niepokojące może być jednak to, że planowane są zwolnienia grupowe, co może dotknąć konkretne branże czy konkretne regiony kraju. Pojawiające się żądania przedsiębiorców, aby państwo kolejny raz wszystkim pomogło, bo koszty działalności rosną, nie jest uzasadnione. Jeśli pomoc, to tylko bardzo precyzyjna - mówiły ekonomistki w audycji "Rządy pieniądza": prof. Elżbieta Mączyńska z SGH i dr Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek z Wydziału Ekonomii UW.
Ekonomistki odniosły się do gastronomi podkreślając, że w niej jest sytuacja szczególnie trudna, jeśli chodzi o popyt na usługi.
Ekonomistki odniosły się do gastronomi podkreślając, że w niej jest sytuacja szczególnie trudna, jeśli chodzi o popyt na usługi.Foto: fizkes/Shutterstock

Ekspertki rozmawiały o sytuacji na rynku pracy oraz tym, w jakim stopniu koszty pracy wpływają na sytuację przedsiębiorców i jakie mogą być tego efekty w zakresie bezrobocia.

- Polska ma doskonałe wyniki pod względem niskiego bezrobocia, jesteśmy na podium pod względem korzystnej sytuacji dla pracowników. Ale sukces często oślepia. Zapominamy wtedy, że rynek podlega wahaniom koniunkturalnym. A przecież jak spada bezrobocie, to przyjdzie czas, że zacznie rosnąć. Moim zdaniem właśnie przyszła pora przesilenia na rynku pracy, przejścia od rynku pracownika do rynku pracodawcy. Jeśli ci ostatni już sygnalizują trudności ze zbytem swoich produktów, z utrzymaniem produkcji przy obecnych warunkach, to jasne jest, że będą poszukiwali możliwości cięcia kosztów. Mogą tego doświadczyć pracownicy. Zresztą już zapowiadane są np. zwolnienia w budownictwie, ale też w innych branżach - mówiła prof. Elżbieta Mączyńska.

Państwo pomogło przedsiębiorcom

Ekonomistka odniosła się też do gastronomi, podkreślając, że w niej jest sytuacja szczególnie trudna, jeśli chodzi o popyt na usługi.

- Nie tylko w Polsce ludzie zaczynają zastanawiać się, czy warto zapłacić tak wysoką cenę za obiad w restauracji, czy nie lepiej zrezygnować i zjeść w domu. Coraz więcej ludzi dokonuje tego drugiego wyboru. Dlatego też restauratorzy będą musieli wyciągać wnioski również co do poziomu zatrudnienia – zauważyła prof. Mączyńska.

Przypomniała też, że państwo bardzo pomogło przedsiębiorcom w okresie lockdownu. Ta pomoc finansowa pomogła wielu z nim utrzymać zatrudnienie. Jednak ze swojej strony przedsiębiorcy zobowiązali się też do tego, że nie będą ludzi zwalniać. Dziś jednak nie mogą mieć pretensji, że kolejnej pomocy nie uzyskują.

Dr Starczewska-Krzysztoszek odniosła się do badań prowadzonych od co najmniej 2015 r., z których wynika jednoznacznie, że przedsiębiorcy wolą utrzymywać zatrudnienie. Gdy jest to trudne, to ograniczają koszty, ale jeśli zwalniają, to po to, żeby na to samo miejsce zatrudnić innego pracownika - tańszego.

- Dlatego chyba nie mamy się czego obawiać, jeśli chodzi o istotną zmianę na rynku pracy. Nie będzie znacznego wzrostu bezrobocia. Warto też popatrzeć na koniunkturę konsumencką, gdzie jedynym parametrem, który się zmienił, jest wzrost obaw o bezrobocie. W gospodarstwach domowych jest już więc taka myśl, że może to mieć miejsce - stwierdziła dr Starczewska-Krzysztoszek.

"Zasadne jest pomaganie, ale punktowe"

Ekspertka zaznaczyła, że obecna sytuacja przedsiębiorców jest specyficzna przede wszystkim ze względu na wzrost kosztów energii. Jeżeli jednak popatrzymy na dane GUS, to zobaczymy, że w średnich i dużych firmach w ciągu ostatnich 6 miesięcy ich udział w kosztach wynosił średnio tylko 3,1 proc.

- Nawet zatem jeśli koszty energii rosną, to nie powinno to być tak silne uderzenie w firmy, a jednak jest. W związku z tym trzeba patrzeć w tym zakresie nie na wszystkie przedsiębiorstwa, ale na konkretne sektory i poszczególne branże. Znów więc pojawia się wskazane, że zasadne jest pomaganie, ale punktowe. Niezbędne jest precyzyjne zdefiniowanie warunków pomocy - mówił dr Starczewska-Krzysztoszek.

Za szczególnie niepokojące, jeśli chodzi o rynek pracy, uznała to, że firmy już zwalniają grupowo. Podkreśliła, że może to być poważny problem w regionach, w których to następuje.
Prof. Mączyńska zgodziła się, że jeśli zostanie przewidziana pomoc dla przedsiębiorców, to powinna być punktowa. Powinna uwzględniać konkretną sytuację danej firmy.


Posłuchaj
20:20 PR24_AAC 2022_09_23-09-09-55.mp3 "Rządy pieniądza", gośćmi audycji były prof. Elżbieta Mączyńska z SGH i dr Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek z Wydziału Ekonomii UW.

PR24.pl, Anna Grabowska, DoS

Zobacz także

Zobacz także