Antoni Kamiński: działalność Putina ma przykryć słabość jego państwa
- Aktywność Putina w polityce międzynarodowej to przykrywka dla słabości wewnętrznej Rosji - ocenił na antenie PR24 prof. Antoni Kamiński. - Trzeba zauważyć dążenie Rosji do wchłonięcia Białorusi i co najmniej destabilizacji Ukrainy - dodał komentując aktywność tego kraju w polityce międzynarodowej.
2020-01-18, 16:35
Posłuchaj
W ostatnich tygodniach znacząca część polskich środowisk politycznych wyraziło sprzeciw wobec zakłamywania historii przez władze i polityków Federacji Rosyjskiej.
Chodzi między innymi o ostatnie publiczne wypowiedzi prezydenta Władimira Putina, który zarzucił Polsce rzekomą współpracę z III Rzeszą i współodpowiedzialność za wybuch II wojny światowej.
Powiązany Artykuł

Jan Józef Kasprzyk: Rosja jest mistrzem w uprawianiu kłamliwej polityki historycznej
"Przykrywka" Putina
Prof. Antoni Kamiński uważa, że takie działania Federacji Rosyjskiej wynikają z tego, że "w Europie panuje dezintegracja całego układu politycznego".
REKLAMA
- Nie ma jednego przywództwa, Wielka Brytania wychodzi z Unii Europejskiej, w Niemczech rząd Merkel jest dosyć słaby, koalicja bardzo niepewna (...), prezydent Macron nie ma specjalnych sukcesów w polityce wewnętrznej - zauważył.
- Aktywność Putina w polityce międzynarodowej to przykrywka dla słabości wewnętrznej Rosji. Słabości gospodarczej i słabości państwa, które "wisi" gospodarczo na eksporcie surowców naturalnych - powiedział gość PR24.
O co chodzi Putinowi?
Mówiąc o próbach osłabiania pozycji Polski na arenie międzynarodowej przez Federację Rosyjską, prof. Kamiński podkreślił, że "w XVIII wieku Rosja robiła dokładnie to samo: przygotowywała Europę na rozbiory".
REKLAMA
- W tym przypadku trzeba zauważyć dążenie Rosji do wchłonięcia Białorusi i co najmniej destabilizacji Ukrainy - wskazał.
Zapraszamy do wysłuchania całej audycji.
* * *
Audycja: "Temat dnia / Gość PR24"
Prowadzący: Krzysztof Grzybowski
Gość: prof. Antoni Kamiński (socjolog, PAN)
Data emisji: 18.01.2020
Godzina emisji: 15.33
PR24/msze, PAP, IAR
REKLAMA
REKLAMA