Obwód doniecki, charkowski, zaporoski, mikołajowski - uchodźcy, którzy trafili do Medyki, pochodzą z różnych rejonów Ukrainy. Jedni uciekali pod ostrzałem, z miast odciętych od wody i prądu, inni ewakuowali się jeszcze zanim Rosjanie zaczęli atakować.
- Sześcioro z nas wyjechało, mężowie tam zostali, nasi starsi rodzice też, oni nie mogli porzucić domu - mówi kobieta, która uciekła wraz z dziećmi. Rozmawiamy też ze starszym mężczyzną, uchodźcą z okupowanej Wasyliwki. - Nie mogę wrócić do domu, bo mnie zabiją - przyznaje.
- Jestem z obwodu mikołajowskiego, mam 73 lata. Tak nas bombardowali, że ani łączności, ani wody, wszystkie sklepy zamknięte. Rosjanie ostrzeliwują wsie, strzelają, gdzie popadnie, nie zawracają uwagi na ludzi, nawet na dzieci - opowiada inny uchodźca.
Mimo okrucieństw, których dopuszczają się rosyjskie wojska, wszyscy zgodnie twierdzą, że Rosjanie nie zdobędą Ukrainy. - Nie są w stanie nas pokonać - mówią.
Zapraszamy do wysłuchania całego reportażu.
20:43 PR24 2022_04_17-10-33-44.mp3 Sytuacja na granicy polsko-ukraińskiej. Reportaż Macieja Jastrzębskiego (IAR)
* * *
Audycja: "Temat dnia / Gość PR24"
Autor: Maciej Jastrzębski
Data emisji: 17.04.2022
Godzina emisji: 10.33
kp