Nowa rola Francji? "NATO przechodzi głęboki kryzys"
NATO przechodzi głęboki kryzys - ocenił płk prof. Dariusz Kozerawski w Polskim Rasiu 24. Jak wskazał, państwa europejskie muszą nie tylko odbudować zdolności militarne oraz obronne, ale i wyznaczyć nowe przywództwo strategiczne. - Do takiej roli w pełni predestynuje Francja jako najpoważniejszy militarny gracz europejski - wyjaśnił.
2026-04-22, 11:45
Posłuchaj
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Prezydent Francji Emmanuel Macron odbył wizytę w Polsce
- Gość Polskiego Radia 24 ocenił, że "Polska jest kluczowym, najważniejszym państwem na wschodniej flance NATO, dlatego to było ważne spotkanie"
- W Sojuszu Północnoatlantyckim nie dzieje się dobrze - wskazał płk. Kozerawski
W poniedziałek prezydent Francji Emmanuel Macron przybył z wizytą do Polski. Podczas spotkania w Gdańsku z premierem Donaldem Tuskiem rozmawiali o współpracy w dziedzinie energetyki jądrowej i odstraszania nuklearnego. W kontekście bezpieczeństwa jednym z szeroko omawianych wątków są wypowiedzi prezydenta USA Donalda Trumpa o przyszłości NATO. Płk prof. Dariusz Kozerawski, ekspert ds. bezpieczeństwa oraz uczestnik misji w Afganistanie, Iraku, i na Bałkanach, ocenił wizytę Macrona w Polsce jako ważną. - W Sojuszu Północnoatlantyckim nie dzieje się dobrze - wskazał.
Jak wyjaśnił, wynika to z "niejednolitej, nieobliczalnej, niestabilnej" polityki głównego sojusznika, czyli USA. - Dotychczas Stany były przywódcą, w pozytywnym sensie. Były państwem, które przewodziło Sojuszowi, dzisiaj już tak nie jest. Przywództwo strategiczne w Sojuszu Północnoatlantyckim, jak i sam Sojusz przechodzi bardzo głęboki kryzys. Państwa europejskie, biorąc pod uwagę stanowiska prezydenta Trumpa, który wyraźnie prowadzi politykę antyeuropejską, niestety trzeba to powiedzieć, prorosyjską, zrozumiały, że muszą same w bardzo szybkim tempie nadrobić te ponad 20-letnie zaległości i budować własne zdolności militarne, obronne - zaznaczył.
Zdaniem płk prof. Kozerawskiego, żeby tak było, musi być przywództwo strategiczne, przynajmniej na poziomie europejskich państw NATO. - Wydaje się, że do takiej roli w pełni predestynuje Francja, jako najpoważniejszy militarny gracz europejski, to po pierwsze. Po drugie, Polska jest kluczowym, najważniejszym państwem na wschodniej flance NATO, dlatego to było ważne spotkanie - wskazał.
"Strategiczny błąd administracji Białego Domu"
Płk prof. Kozerawski nie zgodził się ze stwierdzeniem, że Europa bez USA to "papierowy tygrys" (tego określenia używał prezydent Trump). - Tak, Europa bez USA przez najbliższe kilka lat ma bardzo ograniczone zdolności, które musi nadrabiać - przyznał.
- Ja powiem inaczej, a co z USA bez Europy? Przy ich potencjale demograficznym i przy globalnej polityce bezpieczeństwa, przy postrzeganiu Chin jako głównego strategicznego przeciwnika - bardzo wiele głosów eksperckich wyraźnie wskazuje, jak wielki błąd strategiczny popełnia obecna administracja Białego Domu, odsuwając się od swojego naturalnego i strategicznego partnera, jakim jest Europa, która się bardzo dobrze rozwija gospodarczo i która musi nadrabiać swoje zaległości w kwestii potencjału militarnego - podkreślił.
Jakie relacje z USA? "Nie na zasadzie poddaństwa"
Płk prof. Dariusz Kozerawski odniósł się także do relacji transatlantyckich. - Sojusz Północnoatlantycki przeżył kilka ważnych, głębokich kryzysów i ja myślę, że z tego również wyjdzie. Nie wiem, czy w czasie prezydentury Donalda Trumpa, ale myślę, że sojusz europejski musi się bardzo wzmocnić, a relacji transatlantyckich nie należy niszczyć, ze Stanami należy układać relacje poprawnie, ale nie na zasadach serwilizmu, nie na zasadach poddaństwa, nie na zasadach bezkrytycznego ulegania polityce Donalda Trumpa - mówił. - Dobrze rozumiane partnerstwo między państwami europejskimi NATO a między USA to jest dzisiaj konieczność - dodał.
Jak wskazał, przywództwo strategiczne w Sojuszu muszą przejąć państwa europejskie. - I państwo, które będzie przewodziło tym państwom, kto wie, może Francja póki co jest najlepszym kandydatem. Dobrze będzie, jeśli wrócimy do normalności, a normalnością w sojuszu polityczno-militarnym, jakim jest NATO, jest przywództwo jego najsilniejszego państwa, jakim są USA. Póki co Stany Zjednoczone są niewiarygodne - zaznaczył.
Czytaj także:
- Nie będzie porozumienia? "USA i Iran zachowują się jak wariaci na drodze"
- Trump zdecydował ws. zawieszenia broni. Co na to Iran?
- Trump o kulisach blokady cieśniny Ormuz. "Chcą zachować twarz"
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Krzysztof Grzybowski
Opracowanie: Aneta Wasilewska