Spotkanie Nawrocki-Tusk. "Żywimy się tym konfliktem"

Na piątek zaplanowano spotkanie prezydenta Karola Nawrockiego i premiera Donalda Tuskiem. Kwestię tę omawiali w "Debacie dnia" Michał Kolanko z Rzeczpospolitej, Hubert Biskupski z Super Expressu oraz Agaton Koziński z Wszystko co najważniejsze. - My się żywimy tym konfliktem, polaryzacją, gdyby tak nie było, to polaryzacja nie byłaby tak silnie rozgrywana przez te dwa duże obozy, ale są pewne granice - mówił w Polskim Radiu 24 Hubert Biskupski. 

2026-01-08, 19:45

Spotkanie Nawrocki-Tusk. "Żywimy się tym konfliktem"
Prezydent Karol Nawrocki oraz premier Donald Tusk. Foto: Wojciech Olkusnik/East News

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • W piątek odbędzie się spotkanie prezydenta z premierem
  • Karol Nawrocki i Donald Tusk mają rozmawiać m.in. o kwestiach międzynarodowych
  • - Kohabitacja po tym spotkaniu będzie tak samo trudna, jak przed - ocenił w Polskim Radiu 24 Michał Kolanko

W piątek o godz. 13.30 odbędzie się spotkanie prezydenta Karola Nawrockiego z premierem Donaldem Tuskiem. Wśród tematów rozmów znajdą się m.in. kwestie międzynarodowe i sporne sprawy z zakresu polityki wewnętrznej, w tym m.in. nominacje oficerskie w służbach. - Spotkanie z premierem, a później z ministrami rządu Donalda Tuska i szefami służb specjalnych świadczy przede wszystkim o tym, że kwestie bezpieczeństwa są najważniejsze i są ponad podziałami. Być może będzie to stanowiło jakieś nowe otwarcie w relacjach politycznych, przynajmniej na tym podstawowym poziomie w warunkach kohabitacji, takich, jakich w tej chwili mamy - przekazał w rozmowie z Polskim Radiem rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz.

Na temat piątkowego spotkania prezydenta z premierem rozmawiali w Polskim Radiu 24 Michał Kolanko z Rzeczpospolitej, Hubert Biskupski z Super Expressu oraz Agaton Koziński z Wszystko co najważniejsze. - Nie odkryję Ameryki, jeśli powiem, że kohabitacja po tym spotkaniu będzie tak samo trudna, jak przed. Bardziej chodzi o to, że są jakieś limity polaryzacji polityki, którą uprawiają jedni i drudzy, wydaje się, że obie strony i Pałac Prezydencki i Donald Tusk zobaczyli, zrozumieli, że jest potrzebny gest, żeby po jednej i po drugiej stronie wyborcy poczuli się uspokojeni, że ta wojna na górze, nie przeradza się w wojnę, która jest całkowitą destrukcją, jeśli chodzi o np. bezpieczeństwo Polski - mówił Michał Kolanko. - Ta wojna podjazdowa, polaryzacyjna będą trwały w najlepsze po tym spotkaniu, tylko czasami będzie moment odwilży, żeby niektóre segmenty elektoratów po jednej i po drugiej stronie trochę uspokoić - zaznaczył.

Posłuchaj

Michał Kolanko, Hubert Biskupski oraz Agaton Koziński gośćmi Marka Klapy (Debata dnia) 50:04
+
Dodaj do playlisty

"My się żywimy tym konfliktem, polaryzacją"

Agaton Koziński po spotkaniu nie spodziewa się odwilży. - Zastanawiam się, co będzie esencją tego spotkania. Podejrzewam, że to jednak coś bardziej konkretnego, niż takie ogólne spotkanie. Spotkanie na pewno rozegra się na dwóch płaszczyznach, jedna jest bardziej metaforyczna, bardziej długofalowa. Natomiast pierwszy konkret, pierwszy raz o spotkaniu usłyszeliśmy 6 stycznia, gdy premier brał udział w szczycie tzw. koalicji chętnych w Paryżu, zaraz po tym zakomunikował, że będzie się spotykał z prezydentem, prezydent się oczywiście zgodził. Dlaczego po Paryżu? O czym rozmawiała tzw. koalicja chętnych? O gwarancjach bezpieczeństwa dla Ukrainy, to najważniejszy temat - mówił. - Pytanie czy Tusk przyjeżdża do Nawrockiego, żeby mu opowiedzieć, co się wydarzyło w Paryżu czy przedstawiać mniej lub bardziej konkretną wizję, być może będzie rozmowa, czy jednak polskie wojska wysłać. Wszyscy mówią, że polskie wojska nie mogą wziąć udziału, gdyby premier i prezydent mówili jednym głosem, że to jednak ma sens, byłoby to politycznie inaczej usytułowane - zaznaczył.

Hubert Biskupski podkreślił, że premier i prezydent darzą się pewną dozą sympatii. - Spotkanie było umawiane przez nich osobiście, bez jakichkolwiek pośredników, bez otoczenia z jednej i drugiej strony. Donald Tusk sam dzwonił lub sms-ował do Karola Nawrockiego i oni ustalili termin spotkania, zapewne też agendę. Nikt inny w tym spotkaniu uczestniczyć nie będzie - przekazał. - My się żywimy tym konfliktem, polaryzacją, gdyby tak nie było, to polaryzacja nie byłaby tak silnie rozgrywana przez te dwa duże obozy, ale są pewne granice. Duża część Polaków czuje, że jednak bezpieczeństwo narodowe, a w kontekście USA, wojny w Ukrainie, Grenlandii, Wenezueli, w tej geopolitycznej układance bezpieczeństwo Polski jest najważniejsze - zaznaczył.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Marek Klapa
Opracowanie: Aneta Wasilewska

Polecane

Wróć do strony głównej