Polska rozwija nowoczesne drony. "Biją na głowę innych"
Polska planuje zbudować armadę dronową. Remigiusz Wilk z Grupy WB, która rozwija w Polsce technologie dronowe, wyjaśnił, że systemy produkowane w Polsce są dostarczane do Ukrainy, rozwijane i dopasowywane do wymagań i potrzeb pola walki. - My możemy powiedzieć z dumą, że polskie rozwiązania są używane od 11 lat nieustannie - przekazał.
2026-04-28, 11:33
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Premier Donald Tusk zapowiedział budowę armady dronowej we współpracy z Ukrainą
- Remigiusz Wilk podkreślił w Polskim Radiu 24, że zyska na tym zarówno Warszawa, jak i Kijów
- Wiele naszych systemów oficjalnie przeszło wszelkiego rodzaju badania, testy i zostało oficjalnie przyjętych do wyposażenia Sił Zbrojnych Ukrainy - przekazał
Polski plan budowy armady dronowej będzie wspierany przez ukraińską myśl techniczną i kompetencje dronowe - zapowiedział premier Donald Tusk podczas konferencji Road to URC "Security and Defense Dimension" w Rzeszowie. Udział w niej wzięła premier Ukrainy Julia Swyrydenko. Projekt armady dronowej ma nie tylko wzmocnić polską obronność, ale przyczynić się do skoku technologicznego obejmującego całą wschodnią flankę Europy. Ukraina, broniąc się od ponad czterech lat przed rosyjską agresją, zgromadziła unikalne doświadczenia w walce przy użyciu systemów bezzałogowych. Polska zamierza z tego know-how w pełni skorzystać.
Posłuchaj
"Mamy największy bagaż wiedzy"
Remigiusz Wilk z WB Grupa, która jest największym prywatnym producentem dronów w Polsce, powiedział w Polskim Radiu 24, że współpraca polskiej firmy z Ukrainą trwa już od 11 lat i obie strony wzajemnie na tym korzystają. Tłumaczył, że systemy produkowane w Polsce są dostarczane do Ukrainy, rozwijane i dopasowywane do wymagań i potrzeb pola walki. - My możemy powiedzieć z dumą, że polskie rozwiązania są używane od 11 lat nieustannie. One cały czas się sprawdzają, cały czas tam są wysyłane, kupowane, więc ten efekt synergii występuje - powiedział. Wyjaśnił, że firma wyciąga wnioski z pola walki w Ukrainie i wprowadza odpowiednie rozwiązania do swoich produktów, które potem dostarczane są dla Wojska Polskiego.
Remigiusz Wilk podkreślił, że sprzęt, który produkuje WB Grupa "jest sprawdzony już w warunkach kilku konfliktów i wykorzystywany powszechnie, jeżeli chodzi o różnego rodzaju siły zbrojne na świecie". - Pierwszym odbiorcą jest zawsze Wojsko Polskie. Jednak staramy się to zdywersyfikować, bo też się uczymy. Dzięki temu, że eksportowaliśmy jako jeden z pierwszych, jeżeli nie pierwszy podmiot z państwa zachodniego, nasze systemy na Ukrainę, mamy chyba największy bagaż wiedzy. Wiele naszych systemów oficjalnie przeszło wszelkiego rodzaju badania, testy i zostało oficjalnie przyjętych do wyposażenia Sił Zbrojnych Ukrainy. Więc to jest bagaż kompetencji, którymi dysponujemy - tłumaczył.
Gigantyczne zamówienie od MON
Gość Polskiego Radia 24 zwrócił uwagę, że rynek dronów jest bardzo konkurencyjny. - Nie można stanąć i przestać się rozwijać. My cały czas musimy oferować nowe systemy. W tym roku przedstawimy kilka. W tym pierwszy chyba polski system bezzałogowy klasy Stealth, czyli trudno wykrywalny - powiedział. Remigiusz Wilk przyznał, że Wojsko Polskie docenia produkty, które oferuje WB Grupa. Przypomniał, że MON zawarło umowę ramową na prawie 10 tys. sztuk amunicji krążącej Warmate, która jest przeznaczona do identyfikowania i rażenia lekko opancerzonych celów bądź żołnierzy przeciwnika. - To jest największe zamówienie ogłoszone publicznie na tej planecie. Nie ma większego - zaznaczył.
Remigiusz Wilk tłumaczył, że projektowane systemy bezzałogowców muszą sprawdzać się w armii przez wiele lat. - I one muszą cały czas być konkurencyjne. Jesteśmy z tego w szczególności dumni, że rozwiązania polskie, zaprojektowane przez polskich inżynierów, produkowane w Polsce (...) cały czas biją na głowę innych - powiedział. Podkreślił też znaczenie współpracy sektora prywatnego z państwowym. - Proszę pamiętać, że zakłady należące do Skarbu Państwa mają ogromne moce produkcyjne, a my czasami mamy ogromne zamówienia. Na przykład potrzebujemy ciężarówek czy innego rodzaju sprzętu do większych systemów rozpoznawczo-uderzeniowych. I to jest ten element, w którym się nasze drogi łączą - powiedział.
- Dowódca "Ptaków Madziara" ostrzega Rosję. "Nie mają już bezpiecznego zaplecza"
- Karol III w Białym Domu. Tak wygląda początek historycznej wizyty
- Strzelanina na gali Trumpa. Podejrzany usłyszał zarzuty
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Małgorzata Żochowska
Opracowanie: Paweł Michalak