Amerykańska interwencja w Iranie? "Nie wszyscy sojusznicy są gotowi poprzeć"

Amerykanie apelują do swoich obywateli o opuszczenie Iranu. - To znaczy, że przygotowują się prawdopodobnie do jakiejś formy akcji - powiedział w Polskim Radiu 24 dr Krzysztof Winkler, ekspert ds. międzynarodowych z Warsaw Enterprise Institute.

2026-01-14, 11:54

Amerykańska interwencja w Iranie? "Nie wszyscy sojusznicy są gotowi poprzeć"
Donald Trump zapowiada wsparcie dla demonstrantów w Iranie. Foto: EPA/SHAWN THEW / POOL

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Donald Trump wezwał demonstrantów w Iranie do kontynuowania protestów
  • Jednocześnie USA apelowały do swoich obywateli o opuszczenie Iranu
  • Oni staną się naturalnymi celami działań odwetowych irańskich - powiedział Krzysztof Winkler

MSZ w Teheranie zawiesiło bezpośrednią komunikację ze specjalnym wysłannikiem USA Steve'em Witkoffem – podał w środę Reuters, powołując się na wysokiego rangą przedstawiciela irańskich władz. Decyzję uzasadniono wypowiedziami prezydenta USA Donalda Trumpa, który zagroził Iranowi interwencją. Trump po raz kolejny w ciągu kilku dni wezwał demonstrantów w Iranie do kontynuowania protestów oraz zapowiedział, że w razie potrzeby USA przyjdą im z pomocą. Jednocześnie Stany Zjednoczone zaapelowały do swoich obywateli, o jak najszybsze opuszczenie Iranu. Jak należy interpretować ten komunikat?

- To znaczy, że Amerykanie przygotowują się prawdopodobnie do jakiejś formy akcji - powiedział Krzysztof Winkler. Jak zauważył, "mówi się o wielu opcjach, nie tylko o opcji militarnej" i możliwe jest też uderzenie w cyberprzestrzeni. - To ostrzeżenie dla Amerykanów wynika po prostu z tego, że w momencie przeprowadzenia którejkolwiek z tych wymienionych akcji, oni staną się naturalnymi celami działań odwetowych irańskich - wyjaśnił. 

Posłuchaj

Krzysztof Winkler gościem Ewy Wasążnik (Temat dnia) 20:09
+
Dodaj do playlisty

 

Zmiana rządów w Iranie

Wskazał, że Amerykanie chcą utrudnić jak najbardziej działalność reżimowi ajatollahów. Podkreślił, że protesty w Iranie objęły już cały kraj z największym nasilenie w stolicy, czyli w Teheranie. -I teraz jest pytanie, czy Amerykanie będą chcieli się mocno zaangażować - przyznał. Zaznaczył, że "że nie wszyscy amerykańscy sojusznicy w regionie są gotowi to poprzeć". - To jest Arabia Saudyjska, to jest Katar. Trochę inaczej podchodzą do tego Zjednoczone Emiraty Arabskie czy Izrael, które są gotowe ewentualnie udostępnić swoje terytoria do amerykańskiego uderzenia - opisał. 

- Oczywiście z punktu widzenia Stanów Zjednoczonych zmiana reżimu w Iranie i pozbycie się Islamskiej Republiki i zamienienie na jakikolwiek inny, ale bardziej łagodny reżim byłoby pożądane - powiedział ekspert. Zastrzegł jednak, że ewentualna zmiana mogłaby pójść w innym kierunku. - Na przykład mogą przejąć władzę "twardogłowi" z irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji i to będzie oznaczało dalszą eskalację napięcia - wyjaśnił gość Polskiego Radia 24.

Pytany o amerykańskie cele w tamtej części świata, Winkler wskazał na "przemodelowanie całego układu sił". - Na przykład zainstalowanie władzy, która nie będzie kontynuowała linii polityki zagranicznej Republiki Islamskiej - dodał. - To by oznaczało na przykład zmianę podejścia do Chin, z którym Republika Islamska w 2021 roku podpisała 25 letnie porozumienie gospodarcze - zauważył. 

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Ewa Wasążnik
Opracowanie: Filip Ciszewski

Polecane

Wróć do strony głównej