Afera szpiegowska w MON. "Tam muszą polecieć za to głowy"
Zatrzymany pracownik Ministerstwa Obrony Narodowej usłyszał zarzuty działania na rzecz obcego wywiadu. - Złapanego, ustalonego szpiega kontrwywiad stara się obrócić, czyli skierować go przeciwko wrogowi, karmić go dezinformacją i wyłapać kanały łączności […] Nie odwrócili go i musieli go natychmiast aresztować, bo uświadomili sobie, jak gigantyczne straty on powoduje - mówił w Polskim Radiu 24 płk Andrzej Derlatka.
2026-02-05, 15:30
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Z informacji kierownictwa polskich służb specjalnych wynika, że zatrzymany pracował dla białoruskiego wywiadu
- Jak podaje Onet, podejrzany od około roku znajdował się pod stałym nadzorem kontrwywiadu, który celowo pozwalał mu kontynuować działalność
- Zdaniem płk Derlatki tłumaczenie MON-u, że był to cywilny pracownik niskiego szczebla, jest "słabe"
We wtorek rano zatrzymano wieloletniego pracownika cywilnego z Departamentu Strategii i Planowania Obronnego MON. Mężczyzna, który usłyszał zarzut szpiegostwa na rzecz obcego wywiadu, najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie. Podejrzanemu grozi od ośmiu lat do dożywotniego pozbawienia wolności. - Facet miał dostęp do najtajniejszych dokumentów w ramach tego departamentu i nie tylko, ponieważ wcześniej pracował w innych departamentach. To jest też kwestia ludzi. Przekazywał rosyjskiemu wywiadowi naprowadzenia na osoby, które pracują w Ministerstwie Obrony Narodowej i opisywał ich po to, aby wywiad rosyjski mógł w jakimś momencie do nich podejść i ich zwerbować - tłumaczył gość Polskiego Radia.
Ekspert zaznaczył, że nie ma różnicy między białoruskim a rosyjskim wywiadem, ponieważ oba te kraje ze sobą współpracują. - Jesteśmy w stanie wojny. Być może nie jest ona jeszcze pełnoskalowa, bo do nas nie strzelają, nie zrzucają bomb, ale chcą doprowadzić do paraliżu państwa polskiego. [...] Mamy bardzo dobrą obronę przeciwko atakom cybernetycznym, ale gdybyśmy jej nie mieli, to Polska i inne państwa europejskie byłyby sparaliżowane. To, co się dzieje na granicy polsko-białoruskiej jest zadecydowane w Moskwie. To tam decydują, żeby wprowadzać w Polsce chaos, zamieszanie i problemy. Nasi politycy muszą sobie wreszcie uświadomić, że jest wojna, a na niej muszą być szczególne środki obrony - wskazał.
Posłuchaj
Sukces czy porażka polskich służb?
Płk Derlatka odniósł się do słów rzecznika ministra koordynatora służb specjalnych, Jacka Dobrzyńskiego, który podkreślił, że mężczyzna pracował na "niezbyt wysokim szczeblu". Zdaniem byłego szefa agencji wywiadu w takim miejscu, jakim jest MON, nie istnieje niski szczebel, który obniżałby niebezpieczeństwo w razie tego typu sytuacji. - Nawet sekretarki w NATO, zwerbowane przez wywiad enerdowski dostarczały multum informacji o całym sojuszu, zwłaszcza dla Rosji. To jest słabe tłumaczenie - stwierdził.
Gość audycji wyraził również swoje zastrzeżenia względem służb, które miały wszczynać niedostateczne kroki względem zatrzymanego. - Jakim prawem on wyjechał na Białoruś? Tam nie było zakazu wyjazdów? To jest państwo, z którym prowadzimy wojnę. Czy w kontrwywiadzie nie zdają sobie sprawy, że ona jest prawdziwa? Pozwalają pracownikom polskiego Ministerstwa Obrony Narodowej wyjeżdżać na Białoruś czy do Rosji, kiedy mają na to ochotę? To są wolne żarty. Tam muszą polecieć głowy za to, co się wydarzyło w tej sprawie - ocenił.
Były ambasador został zapytany, czy schwytanie mężczyzny można potraktować jako sukces, czy jest to jednak klęska całego systemu. - Aresztowanie szpiega dla kontrwywiadu jest porażką. Nie klęską, ale porażką, ponieważ każdego złapanego, ustalonego szpiega kontrwywiad stara się obrócić, czyli skierować go przeciwko wrogowi, karmić go dezinformacją i wyłapać kanały łączności, ponieważ ten facet musiał przekazywać informacje oraz otrzymywać dyrektywę. […] Nie odwrócili go i musieli go natychmiast aresztować, bo uświadomili sobie, jak gigantyczne straty on powoduje - wyjaśniał.
- Tusk w Kijowie. "Polska musi być przygotowana na szybką odbudowę Ukrainy"
- Udział Polski w odbudowie Ukrainy. Gen. Pacek: już wpychają się na siłę inni
- Ukraina bez ogrzewania w mrozy. "Sytuacja jest dramatyczna"
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Maciej Wolny
Opracowanie: Dominika Główka