Polska zapomina o Ukrainie? "Skupienie na Bliskim Wschodzie"
Konflikt, który został zapoczątkowany atakiem na Iran przez Stany Zjednoczone oraz Izrael trwa już 21 dni. - Polska opinia publiczna skupia się na tym, co dzieje się na Bliskim Wschodzie, mam tu na myśli przede wszystkim Iran i kraje arabskie, natomiast cały czas trwa konflikt zbrojny w Ukrainie - podkreślił w Polskim Radiu 24 ekspert ds. bezpieczeństwa dr Łukasz Napiórkowski.
2026-03-20, 15:24
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Dr Napiórkowski zwrócił uwagę, że konflikt na Bliskim Wschodzie odwraca uwagę od wojny w Ukrainie
- Zdaniem eksperta działania w Zatoce Perskiej i ich konsekwencje, będą negatywnie wpływać na sytuację Ukraińców
- Ma to mieć związek z zawieszeniem sankcji na rosyjską ropę
28 lutego wojska Stanów Zjednoczonych oraz Izraela przeprowadziły skoordynowane ataki na cele wojskowe w Iranie. Tego samego dnia Iran odpowiedział serią uderzeń rakietowych skierowanych w stronę Izraela oraz amerykańskich baz wojskowych w regionie Zatoki Perskiej. Od tego czasu sytuacja na Bliskim Wschodzie się nie uspokaja.
Dr Napiórkowski zwrócił uwagę, że te działania odwracają uwagę od wydarzeń w Ukrainie. - Polska opinia publiczna skupia się na tym, co dzieje się na Bliskim Wschodzie, mam tu na myśli przede wszystkim Iran i kraje arabskie, natomiast cały czas trwa konflikt zbrojny w Ukrainie - wskazał.
Gość audycji dodał, że odwrócenie uwagi od Ukrainy ma również związek z trwającą przez ostatnie miesiące zimą. - W trakcie zimy działania wojenne zdecydowanie uległy spowolnieniu. Co prawda nasze media często podkreślają, że Rosjanie atakowali na przykład infrastrukturę krytyczną, było atakowane centrum Ukrainy, jak i Zachód, chociażby systemami dronowymi, natomiast nie było w trakcie zimy ofensywy rosyjskiej w tym terenie - wskazał.
Posłuchaj
Zniesienie sankcji na Rosję kolejnym czynnikiem, wynikającym z wojny na Bliskim Wschodzie
Dr Napiórkowski przyznał, że mamy do czynienia z niebezpieczną sytuacją, ponieważ dodatkowo Donald Trump na 30 dni zawiesił sankcje na rosyjską ropę. - To niestety zachęciło wiele innych krajów, które były w bloku antyrosyjskim do podjęcia rozmów z Rosjanami, jeżeli chodzi o węglowodory - zaznaczył gość Polskiego Radia 24. - Rządy Węgier oraz Słowacji również postulują na arenie międzynarodowej za tym, aby zgodę na handel węglowodorami wprowadzić na stałe. Przedstawiciele rządu belgijskiego także wypowiadali się w tym duchu i uważam, że z punktu widzenia polskiej racji stanu, jest to nie do pomyślenia, bo mogę się założyć, że te pieniądze, które Rosjanie dostaną ze swoje węglowodory, posłużą na cele wojenne - kontynuował.
Ekspert podzielił się swoimi obawami związanymi z możliwością przedłużenia zawieszenia sankcji na Rosję. - Biorąc pod uwagę, jakim rodzajem polityka jest Donald Trump, uważam, że to jest całkiem prawdopodobne. (…) Dodatkowo w ostatnim czasie jego doradcy nie do końca wytrwale pracują, bo nie mam wiedzy, czy do amerykańskiego prezydenta dociera informacja, że Rosjanie ignorują wymagania amerykańskie, jeżeli chodzi o dostawy ropy na Kubę wbrew operacji ekonomicznej, którą prowadzą tam Stany Zjednoczone - tłumaczył.
- Francja przejmuje rosyjski tankowiec. Żołnierze wchodzą na pokład
- Rosja i 2029 rok. Sikorski mówi, co może się wydarzyć
- Katastrofa ekologiczna po ataku Rosji. Zagrożenie dla Mołdawii
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Jakub Kukla
Opracowanie: Dominika Główka