Pokój na Bliskim Wschodzie? "Iran będzie ewidentnie wzmocniony"

Pojawiają się sprzeczne doniesienia w sprawie negocjacji na Bliskim Wschodzie. Prezydent USA informuje o produktywnych rozmowach, Iran przekonuje, że nic takiego nie ma miejsca. - Irańczycy nie mają żadnego zaufania do Amerykanów - powiedział w Polskim Radiu 24 Paweł Rakowski.

2026-03-25, 10:55

Pokój na Bliskim Wschodzie? "Iran będzie ewidentnie wzmocniony"
Państwa arabskie będą musiały żyć z Iranem, który będzie ewidentnie wzmocniony - prognozował Paweł Rakowski. Foto: EPA/WAEL HAMZEH

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Donald Trump poinformował, że negocjuje z Iranem, a rozmowy są produktywne
  • Iran to dementuje i twierdzi, że Amerykanie negocjują sami ze sobą
  • Iran uważa się za zwycięskiego w tej konfrontacji - powiedział Paweł Rakowski

USA i Izrael rozpoczęły 28 lutego naloty na Iran. Teheran w odpowiedzi atakuje Izrael i kilka państw Zatoki Perskiej, uderzając zarówno w położone tam bazy amerykańskie, jak i obiekty cywilne. Prezydent USA Donald Trump oświadczył we wtorek, że trwają negocjacje z Teheranem, ale władze irańskie dotychczas nie potwierdziły tego. Jak podał "New York Times", Stany Zjednoczone przekazały Iranowi za pośrednictwem Pakistanu 15-punktowy plan zakończenia wojny. Według gazety sygnalizuje to chęć jej szybkiego zakończenia przez Biały Dom.

- Na pewno jakieś negocjacje są prowadzone, tylko że Irańczycy upierają się przy tym, żeby one były jawne, publiczne, proste - powiedział Paweł Rakowski, ekspert ds. Bliskiego Wschodu. Zwrócił uwagę, że media publikują też żądania Teheranu, które strona amerykańska ma spełnić. Zaznaczył, że Irańczycy nie chcą prowadzić rozmów ze Steve'em Witkoffem i Jaredem Kushnerem, a co za tym idzie musi dojść do zmiany składu delegacji. 

Posłuchaj

Paweł Rakowski gościem Rocha Kowalskiego (Temat dnia) 13:59
+
Dodaj do playlisty

 

Iran stawia ostre warunki

Ekspert ocenił, że Iran stawia bardzo ostre warunki. - Jednym z tych warunków jest ewakuacja amerykańskich baz z Zatoki Perskiej - zauważył. Jako ważne określił irańskie żądanie uzyskania w dolarach odszkodowania wojennego. - Irańczycy chcą, żeby ta wojna, jeżeli ona się zakończy, była definitywnym uregulowaniem kwestii amerykańsko-irańskich, żeby nie było takiej sytuacji, że za kilka miesięcy czy za kilka lat będziemy mieli kolejną rundę - dodał. 

- Irańczycy domagają się tego, żeby Izrael powstrzymał wojnę z Hezbollahem - zwrócił uwagę Paweł Rakowski. Wskazał, że to oznacza, że "Iran uważa się za zwycięskiego w tej konfrontacji" i to on będzie "rozgrywał region". - Jeżeli dojdzie do takiej sytuacji, że Islamska Republika pomimo tych wszystkich zapewnień amerykańskich się utrzyma, a najprawdopodobniej się utrzyma, to mamy bardzo dziwną sytuację, bardzo nieoczekiwaną sytuację na pewno dla Benjamina Netanjahu, jak i też dla państw arabskich, które to będą musiały żyć z Iranem, który będzie ewidentnie wzmocniony - analizował. 

Iran zrobił to, co zapowiadał

Podkreślił, że "Irańczycy nie mają żadnego zaufania do Amerykanów" i nie chodzi o samego Donalda Trumpa. Dodał, że po ataku czerwcowym Iran dobrze się przygotował i wyciągnął wnioski. Ocenił, że Iran podczas ewentualnych negocjacji będzie brał pod uwagę to, co się dzieje na Ukrainie, która oddala swój projekt atomowy. Podkreślił, że Amerykanie pewnie mogliby osiągnąć jakieś porozumienie z Iranem, jak  przy układzie atomowym JCPOA z 2015 roku, ale pozostaje jeszcze kwestia Izraela. - Izrael nie jest zainteresowany tym, żeby relacje Waszyngtonu z Teheranem były poprawne - powiedział Rakowski. Wskazał, że nawet nie poprawne, ale uregulowane relacje na tej linii, będą już dla Izraela niedopuszczalną sytuacją. 

Zdaniem eksperta ds. Bliskiego Wschodu Amerykanie szukają wyjścia z tego konfliktu, ale na pewno nie wyjdą z niego z twarzą, bo na to już za późno. Zauważył, że fakty są takie, że cieśnina Ormuz jest zablokowana, reżim nie upadł, a wczoraj w nocy Iran przeprowadził kolejną salwę na Izrael, na iracki Kurdystan, na kraje Zatoki Perskiej. - Pokazuje to, że chyba jednak Amerykanie i Izrael nie mieli dobrej koncepcji, nie mieli dobrego planu, jeśli chodzi o tę wojnę, ale też mogli nie mieć odpowiedniego przygotowania - powiedział. Wskazał, że "to, co Iran zrobił, nie jest żadnym zaskoczeniem", ponieważ odgrażał się, że to zrobi. - Tylko on to zrobił i to okazało się być zaskoczeniem dla Waszyngtonu - podsumował. 

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Roch Kowalski
Opracowanie: Filip Ciszewski

Polecane

Wróć do strony głównej