Sprawa Cenckiewicza. "Powinien jeszcze raz przejść pełną procedurę"

Choć NSA oddalił skargi KPRM i podtrzymał wyrok uchylający decyzję o cofnięciu poświadczenia bezpieczeństwa dla szefa BBN Sławomira Cenckiewicza, strona rządowa podkreśla, że polityk jest oskarżony o ujawnienie tajemnicy państwowej. - Aby być w porządku, powinien jeszcze raz przejść pełną procedurę i wtedy sprawa byłaby wyjaśniona - powiedział w Polskim Radiu 24 ppłk Marcin Faliński, były oficer Agencji Wywiadu.

2026-04-16, 12:20

Sprawa Cenckiewicza. "Powinien jeszcze raz przejść pełną procedurę"
Szef BBN Sławomir Cenckiewicz . Foto: Wojciech Olkusnik/East News

Najważniejsze informacje w skrócie

  • NSA oddalił skargi KPRM i podtrzymał wyrok ws. Cenckiewicza
  • Wyrok dotyczy błędów proceduralnych, dlatego nie kończy sprawy - podkreśla strona rządowa
  • Według Cenckiewicza wyrok jest "ostatecznym i prawomocnym potwierdzeniem" tego, że nigdy nie utracił on dostępu do informacji niejawnych

Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargi kasacyjne Kancelarii Premiera w sprawie cofnięcia poświadczenia bezpieczeństwa dla szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomira Cenckiewicza. Oznacza to utrzymanie w mocy wcześniejszego wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który uchylił decyzję o odebraniu mu dostępu do informacji niejawnych. Sprawa wywołuje jednak dalsze kontrowersje - także ze względu na wątki karne i bezpieczeństwo państwa. Środowe rozstrzygnięcie NSA oznacza, że decyzja o cofnięciu poświadczenia bezpieczeństwa została skutecznie podważona. W wydanym oświadczeniu Sławomir Cenckiewicz podkreślił, że wyrok jest "ostatecznym i prawomocnym potwierdzeniem faktu", iż nigdy nie utracił dostępu do informacji niejawnych. Dodał również, że działania Służby Kontrwywiadu Wojskowego z lipca 2024 roku były - jak stwierdził - "rażącym naruszeniem prawa".

Do sprawy odniósł się rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński. W mediach społecznościowych przypomniał, że wobec szefa BBN toczy się postępowanie karne. "Sławomir C. jest oskarżony o ujawnienie tajemnicy państwowej. Jest to przestępstwo zagrożone karą pozbawienia wolności do 10 lat" - napisał. Zdaniem ppłk. Marcina Falińskiego, byłego oficera Agencji Wywiadu, sama decyzja sądu nie zamyka sprawy. - Mam 25 lat służby, wielokrotnie otrzymywałem poświadczenie bezpieczeństwa i pamiętam, za jakie błahostki były próby jego odebrania - mówił w Polskim Radiu 24. Jak podkreślił, nawet udział w charakterze świadka w postępowaniu mógł być podstawą do ponownej weryfikacji.

Posłuchaj

ppłk Marcin Faliński o sprawie Cenckiewicza (Temat dnia) 15:21
+
Dodaj do playlisty

Cenckiewicz oskarżony o ujawnienie planów obronnych

- Nie wiemy wszystkiego. Nie znamy treści dokumentów niejawnych ani zarzutów Służby Kontrwywiadu Wojskowego. Dlatego, aby sprawa była jasna, pan dyrektor powinien przejść pełną procedurę od nowa - ocenił. Ekspert zwrócił uwagę, że sprawa może dotyczyć nie tylko kwestii formalnych, ale także potencjalnego ujawnienia wrażliwych danych. - Chodziło o ujawnienie części planów obronnych. Ale nie tylko o same treści - również o metodykę opracowywania, język czy nazewnictwo. To wszystko może być wykorzystywane przez przeciwnika, na przykład do działań dezinformacyjnych - podkreślił Faliński. Jak dodał, tego typu sytuacje są szczególnie niebezpieczne z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa. - Nie ma żadnej obrony na to. Ujawnianie takich informacji jest niedopuszczalne - zaznaczył.

W ocenie byłego oficera sprawa pokazuje również potencjalne luki w systemie. - Dyskusja dotyczy także sędziów, którzy rozstrzygają takie sprawy. Być może osoby decydujące o dostępie do informacji niejawnych powinny przechodzić procedury analogiczne do funkcjonariuszy służb - wskazał. Spór o dostęp do informacji niejawnych w przypadku szefa BBN pozostaje więc otwarty - mimo prawomocnego wyroku sądu, polityczne konsekwencje tej sprawy wciąż budzą poważne pytania.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Małgorzata Żochowska
Opracowanie: Robert Bartosewicz

Polecane

Wróć do strony głównej