Szef BBN rezygnuje. "To nie jest decyzja Sławomira Cenckiewicza"

Sławomir Cenckiewicz złożył rezygnację i nie jest już szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego. - Jego obecność była bardzo silnym punktem zapalnym - powiedziała w Polskim Radiu 24 Renata Kim z "Newsweeka".

2026-04-23, 15:30

Szef BBN rezygnuje. "To nie jest decyzja Sławomira Cenckiewicza"
Sławomir Cenckiewicz zrezygnował z kierowania Biurem Bezpieczeństwa Narodowgo. Foto: PAP/Leszek Szymański

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Sławomir Cenckiewicz zrezygnował ze stanowiska szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego 
  • Rezygnacja została przyjęta przez prezydenta 
  • Podejrzewam drugie albo nawet trzecie dno w tej decyzji - powiedziała Renata Kim

Sławomir Cenckiewicz poinformował, że złożył rezygnację ze stanowiska szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Jak dodał, decyzję tę podjął "wobec bezprawnych działań rządu Donalda Tuska, który nie szanuje prawomocnych wyroków sądów i bezpodstawnie odbiera mu prawo dostępu do informacji niejawnych". Cenckiewicz wskazał, że "niespotykany dotąd w historii antypaństwowy wandalizm Tuska i jego współpracowników w praktyce sparaliżował normalne funkcjonowanie BBN”, a jemu "uniemożliwił pełnienie funkcji powierzonej mu w dniu 7 sierpnia 2025 r. przez Prezydenta RP". Pełniącym obowiązki szefa BBN został generał Andrzej Kowalski, dotychczasowy zastępca szefa biura.

Renata Kim przyznała, że była zdziwiona decyzją Sławomira Cenckiewicza, ale też "przedziwnym oświadczeniem", jakie zamieścił w mediach społecznościowych. - Ono jest pełne oskarżeń, ono odnosi się do faktów z głębokiej przeszłości. Ono po raz kolejny sugeruje, że obecny rząd, koalicja 15 X jest prorosyjska i działa na rzecz Rosji - powiedziała. Jej zdaniem, oficjalne uzasadnienie, że Sławomir Cenckiewicz zrezygnował w poczuciu odpowiedzialności za państwo polskie "dobrze brzmi". - Natomiast nie wydaje mi się, żeby ono było bardzo prawdziwe - dodała. 

Posłuchaj

Renata Kim gościem Macieja Wolnego (Temat dnia) 17:06
+
Dodaj do playlisty

 

Silny punkt zapalny w BBN

Wskazała, że zastanawia się "co takiego się stało, że Karol Nawrocki podjął decyzję o tym, że Sławomir Cenckiewicz musi odejść". Jak zauważyła, po wygranej przed NSA i WSA, "mógł się upierać w nieskończoność, tak jak to robił przez ostatnie co najmniej sześć czy siedem miesięcy". -  Podejrzewam jakieś drugie albo nawet trzecie dno w tej decyzji - poinformowała. - To nie jest decyzja Sławomira Cenckiewicza - oceniła. 

Przypomniała, że Karol Nawrocki w swoim inauguracyjnym przemówieniu poszedł "przynajmniej na słowną wojnę z obecną koalicją". - Cokolwiek robi, cokolwiek mówi, to jest nieustanna akcja zaczepna, to są nieustanne weta, to są nieustanne rzeczy, które mają utrudnić rządowi funkcjonowanie - opisała. Zaznaczyła, że obecność Sławomira Cenckiewicza była "bardzo silnym punktem zapalnym". - Dlaczego teraz postanowiono zagasić to ognisko? - postawiła pytanie. 

Zrozumiałe zastępstwo za Cenckiewicza

Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz poinformował, że Karol Nawrocki rozpoczął też procedury, zmierzające do udostępnienia opinii publicznej  aneksu  do raportu z likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych. - Zrozumiałe staje się w tym kontekście, dlaczego Sławomira Cenckiewicza zastąpił generał brygady Andrzej Kowalski - powiedziała Renata Kim. - To jest człowiek, który przez lata był bardzo bliski Antoniemu Macierewiczowi i był jedną z tych osób, które brały udział w pracach nad likwidacją WSI - przypomniała. Wskazała, że niepokoi ją, że generał współpracował z komisją smoleńską i występował jako jej ekspert w prasie. 

- Jest to osoba bardzo konserwatywna, tyle że nie ma takiego polemicznego charakteru jak Sławomir Cenckiewicz - scharakteryzowała gen. Andrzeja Kowalskiego. - Sławomir Cenckiewicz kocha konflikt, kocha dyskusje, kocha rzucanie haseł, które potem powodują kilkugodzinne albo nawet kilkudniowe dyskusje. Ja osobiście nie przypominam sobie żadnej wypowiedzi generała Kowalskiego - dodała. 

Gorący materiał z WSI

Oceniła, że "dzieło będzie kontynuowane". - Będzie zajmowała się tymi sprawami osoba, która po pierwsze zna temat, a po drugie nie ma tego problemu i ograniczenia w postaci niedopuszczenia do informacji niejawnych - analizowała. - Tak, jak nie mam żadnej wątpliwości, że Karol Nawrocki nie zrezygnuje z wojowniczego tonu wobec rządzącej koalicji, tak wydaje mi się, że odtajnienie tych materiałów będzie kolejnym argumentem w wojnie politycznej - dodała. 

Kim zwróciła uwagę, że "za kilka miesięcy zacznie się kampania wyborcza i to będzie naprawdę gorący materiał". - Co z tego, że niesprawdzony. Co z tego, że po latach okaże się, że część materiału była sfabrykowana. Teraz takie materiały będą bardzo, bardzo przydatne w Pałacu Prezydenckim - stwierdziła. 

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Maciej Wolny
Opracowanie: Filip Ciszewski

Polecane

Wróć do strony głównej