"Efekt Czarnka" nie działa? Prof. Dudek: Kaczyński popełnił ogromny błąd

PiS, mimo ogłoszenia kandydata na premiera, nadal odnotowuje spadki w sondażach. Pojawiają się głosy, że Przemysław Czarnek za jakiś czas może nie pełnić tej roli i zostać odwołany przez Jarosława Kaczyńskiego. - Prezes Kaczyński może mieć tylko nadzieję, że w końcu ten trend uda się odwrócić. Prawda jest też taka, że w Polsce wyborów się nie wygrywa, tylko przegrywa - powiedział prof. Antoni Dudek.

2026-04-29, 09:08

"Efekt Czarnka" nie działa? Prof. Dudek: Kaczyński popełnił ogromny błąd
Politycy PiS. Foto: Anita Walczewska/East News

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Komentatorzy twierdzą, że jeśli Czarnek w najbliższym czasie nie podniesie wyników PiS, to przestanie być kandydatem na premiera
  • Na PiS zagłosowałoby bowiem 23,2 proc. badanych, na KO zaś 32 proc., a przynajmniej tak wynika z sondażu przeprowadzonego przez IBRiS na zlecenie "Rzeczpospolitej"
  • Uważam, że prezes Kaczyński popełnił ogromny błąd. Udawało mu się rządzić w PiS-ie latami także i dlatego, że równoważył te frakcje, a teraz postanowił przeciąć spór między nimi - powiedział prof. Dudek

Coraz częściej pojawiają się doniesienia, że jeśli wyniki sondaży nie zmienią się na plus dla PiS, to Jarosław Kaczyński zmieni kandydata na premiera, którym obecnie jest Przemysław Czarnek. Na PiS zagłosowałoby 23,2 proc. badanych. To spadek o 1,3 pkt. proc. Tak wynika z najnowszego sondażu IBRiS na zlecenie "Rzeczpospolitej". Prof. Antoni Dudek, historyk, politolog i pisarz, przyznał, że nie wierzy w taki obrót sprawy. - To oznaczałoby osobistą porażkę prezesa Kaczyńskiego. Na rok przed wyborami musiałby przyznać, że się pomylił, że wybrał niewłaściwego kandydata na premiera - powiedział i podkreślił, że taki scenariusz wydaje mu się bardzo mało prawdopodobny.

- Prezes Kaczyński może mieć tylko nadzieję, że w końcu ten trend uda się odwrócić. Prawda jest też taka, że w Polsce wyborów się nie wygrywa, tylko przegrywa. Inaczej mówiąc, Kaczyński i Czarnek mogą liczyć na to, że w pewnym momencie poparcie dla Koalicji Obywatelskiej się załamie - mówił gość Polskiego Radia 24.

Prof. Antoni Dudek podkreślił, że szansą na wygranie wyborów przez Prawo i Sprawiedliwość jest zmiana nastrojów wyborców, na co może mieć wpływ sytuacja geopolityczna. - Pamiętajmy, że obecnie mamy niezwykle skomplikowaną sytuację międzynarodową. Mam tu przede wszystkim na myśli to, co się dzieje w relacjach amerykańsko-irańskich, czyli częściowo zawieszoną wojnę, która paraliżuje Zatokę Perską - mówił prof. Dudek, nawiązując do trudności związanych z transportem ropy.

- To powoduje prawdopodobne zagrożenie światową recesją gospodarczą, która z całą pewnością uderzy w Polskę. Jeśli ta sytuacja nie uległaby zmianie, to będzie przesądzone, że w przeciągu roku będziemy mieć globalną recesję ze wszystkimi jej konsekwencjami, także dla polskiej gospodarki, co automatycznie wpłynie na nastroje społeczne. To tutaj, a nie w aktywności Czarnka, prezes Kaczyński może widzieć szanse dla siebie na powrót do władzy – tłumaczył.

Posłuchaj

Prof. Antoni Dudek gościem Polskiego Radia 24 21:56
+
Dodaj do playlisty

"To są tylko pozory"

Gość Polskiego Radia 24 wskazał, że z sondaży wynika, iż partia będzie musiała podzielić się władzą. Być może nawet z dwiema Konfederacjami. - Inna kwestia, że szanse na powrót taki, jaki był w latach 2015–2023, są bliskie zeru. Ze wszystkich sondaży jasno wynika, że PiS nie ma najmniejszych szans na samodzielną większość - przekazał. - Chociaż trudno przesądzać, to ja nie wierzę w wymianę Czarnka. To by tylko dodatkowo osłabiło notowania PiS. Byłoby to przyznanie się do tego, że Czarnkowi się nie udało i trzeba wysunąć kogoś nowego, a nie ma gwarancji, że ten ktoś okaże się skuteczniejszy. Uważam, że prezes Kaczyński będzie trwał przy Czarnku. Moim zdaniem powołał go, by przerwać narastający kryzys w PiS-ie związany właśnie ze spekulacjami, kto będzie kandydatem na premiera. Uważam, że prezes Kaczyński popełnił ogromny błąd. Udawało mu się rządzić w PiS-ie latami także i dlatego, że równoważył te frakcje, a teraz postanowił przeciąć spór między nimi, wyraźnie stawiając na polityków z tak zwanej twardszej frakcji, czyli "maślarzy". To spowodowało pogłębienie kryzysu - tłumaczył.

Gość Polskiego Radia 24 podkreślił, że chociaż politycy publikują wspólne zdjęcia i zapewniają o współpracy, to on w to nie wierzy. - To są tylko pozory. Wewnętrzny kryzys w PiS-ie na pewno znów eksploduje, tylko nie wiemy, jak szybko. Najpóźniej jednak objawi się w przyszłym roku, późną wiosną, przy okazji tworzenia list wyborczych Prawa i Sprawiedliwości. Wtedy prezes będzie musiał podjąć decyzję, na kogo stawia - podsumował.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Krzysztof Grzybowski
Opracowanie: Aleksandra Krawczyk

Polecane

Wróć do strony głównej