Zbigniew Ziobro w USA. "Donald Trump zdecydowanie wkroczył do polskiej polityki"
Zbigniew Ziobro wyjechał z Węgier i w Stanach Zjednoczonych znalazł schronienie przed polskim wymiarem sprawiedliwości. - Odbyło się dotarcie do Trumpa przez ruch MAGA - powiedział amerykanista prof. Tomasz Płudowski z Uniwersytetu Vizja, komentując dobre stosunki polskiej prawicy z otoczeniem prezydenta USA.
2026-05-11, 12:06
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Zbigniew Ziobro poinformował, że przebywa już nie na Węgrzech, a w Stanach Zjednoczonych, gdzie trafił dzięki wizie dziennikarskiej
- Tomasz Płudowski przyznał, że polska prawica ma bliskie kontakty z Donaldem Trumpem
- Jego zdaniem, przyjmując Ziobrę, Trump zdecydowanie wkroczył do polskiej polityki
Były minister sprawiedliwości, prokurator generalny, a obecnie poseł PiS Zbigniew Ziobro poinformował w niedzielę, że jest w Stanach Zjednoczonych. Oświadczył, że nie uciekł z Polski i posługuje się dokumentem przyznanym mu wraz z prawem do azylu, który otrzymał na Węgrzech. W śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości Prokuratura Krajowa chce postawić posłowi Prawa i Sprawiedliwości zarzuty popełnienia 26 przestępstw, w tym kierowania zorganizowaną grupą przestępczą. Po przegranej Viktora Orbana nowy premier Węgier zapowiedział, że były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro i jego były zastępca Marcin Romanowski nie będą azylantami politycznymi.
Tomasz Płudowski zauważył, że są "doniesienia medialne na temat kontaktów z ruchem MAGA", a otoczenie prezydenta nie popierało tego pomysłu. Wskazał, że prezydenci z reguły opierają się na współpracownikach i nie wchodzą głęboko w szczegóły, ale Donald Trump nie jest znany z tego, że czyta "position papers". - Marco Rubio i ambasador amerykański w Polsce radzili, żeby tego nie robić - przypomniał. Wskazał, że Trump zdecydował inaczej.
Posłuchaj
Trump wkroczył do polskiej polityki
- Odbyło się dotarcie do Trumpa przez ruch MAGA - powiedział Płudowski. Zaznaczył, że już wcześniej było widać, że polska prawica rzeczywiście ma bliskie kontakty z Trumpem. Ocenił, że to, co stało się teraz, to "poważniejsza sprawa". - To jest przyjęcie kogoś, kto jest poszukiwany w Europie i jest to wkroczenie prezydenta Trumpa zdecydowanie do polityki polskiej - powiedział. Przyznał, że Trump robił to wcześniej, ale tylko w celach wyborczych i chociażby popierał kandydata na prezydenta. - Nie wiem, na ile on sobie zdaje sprawę z tego - wyjaśnił.
- Prezydent Trump bardzo dobrze pamięta i za każdym razem wraca do tego, że że poparł prezydenta Nawrockiego w kampanii, że on wygrał - zaznaczył ekspert. - Widać, że że ten ten element mu pozostał w głowie - dodał i przypomniał, że było to krótkie podejście i podanie dłoni. - Ktoś musi mu przypominać o tym, albo on sam musi to bardzo dobrze pamiętać - analizował. Nie wykluczył, że Trump pamięta o Polsce, bo w elektoracie PiS ma większe poparcie niż u siebie w kraju.
- Sprowadzenie Ziobry do Polski. Szczepański: to będzie trudne
- Zbigniew Ziobro w USA. Oto co piszą amerykańskie media
- Ziobro wyrolował sądy? "Obywatele mają prawo czuć się zażenowani"
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Małgorzata Żochowska
Opracowanie: Filip Ciszewski