Dramatyczna noc w Kijowie. "Rosja nie ma siły, by przechylić szalę zwycięstwa"
W Kijowie rośnie bilans ofiar rosyjskiego ataku. Spod gruzów wciąż wydobywane są ciała kolejnych zabitych. - Rosja nie ma w tym momencie siły militarnej, by przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Stąd takie desperackie ataki na cele cywilne - powiedział w Polskim Radiu 24 dr Andrzej Szabaciuk z Instytutu Europy Środkowej w Lublinie.
2026-05-14, 20:50
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Nocą z środy na czwartek Rosja przeprowadziła zmasowane ataki na Ukrainę
- Bardzo ucierpiał między innymi Kijów
- Desperackie ataki na cele cywilne to objaw braku wystarczającej siły do wygrania wojny przez Rosję - ocenił dr Andrzej Szabaciuk
Rosyjskie wojska przeprowadziły w nocy zmasowany atak, między innymi na Kijów z użyciem dronów i rakiet. Pod trwającym wiele godzin ostrzałem były różne regiony Ukrainy. Rosjanie wykorzystali ponad 1500 dalekosiężnych dronów uderzeniowych oraz około 50 rakiet. Najtragiczniejsza sytuacja panuje w kijowskiej dzielnicy Darnycia, gdzie rakieta uderzyła w blok mieszkalny. Spod gruzów wciąż wydobywane są kolejne ofiary, a służby ratunkowe informują o osobach uznawanych za zaginione. Wśród zabitych i rannych są także dzieci, w tym niemowlę. Władze miasta ogłosiły 15 maja dniem żałoby.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zaznaczył, że do rosyjskich nalotów na ukraińskie miasta - także na miejscowości położone stosunkowo blisko od granic z państwami NATO - nieprzypadkowo dochodzi wtedy, kiedy prezydent Donald Trump jest w Chinach. - Myślę, że po części tak właśnie jest. Wiemy, że ta kwestia na pewno jest podnoszona w Chinach. A Chiny są jednym z tych państw, które ma realny wpływ na Federację Rosyjską i może wywierać presję na Władimira Putina i jego otoczenie, aby dążyli ku zakończeniu tej wojny - powiedział dr Andrzej Szabaciuk.
Posłuchaj
"Rosjanie chcą zakończyć wojnę na własnych warunkach"
- Ale problem polega na tym, że otoczenie Władimira Putina i on sam chcą skończyć tę wojnę na własnych zasadach. Skończyć ją tak, aby wyjść z twarzą z tego konfliktu. A to bez zajęcia przynajmniej Donbasu i zmuszenia Ukrainy do pewnych ustępstw politycznych, jest po prostu niemożliwe - dodał ekspert. Jak zaznaczył, "z drugiej strony Ukraińcy na takie ustępstwa na pewno się nie zgodzą". - Mamy pat. Rozmów pokojowych praktycznie nie ma. Widzimy zatem próbę zakończenia tej wojny, tylko że Rosjanie stawiają takie warunki od początku tej pełnoskalowej agresji na Ukrainę. W tej kwestii nic się nie zmieniło. Nie widzimy żadnych ustępstw - podkreślił gość Polskiego Radia 24.
- Z drugiej strony ataki ukraińskie na terytorium Federacji Rosyjskiej mają dalekosiężne skutki. Nie chodzi tylko o skutki gospodarcze i takie, które mają realny wpływ na funkcjonowanie infrastruktury energetycznej w Rosji. Są to też skutki psychologiczne. Rosjanie po prostu się boją. Boją się ukraińskich dronów, rakiet balistycznych. W wielu rosyjskich obwodach ogłaszane są alarmy przeciwlotnicze. A straty, które ponosi sektor energetyczny, są dla Rosji bardzo bolesne. Rosja nie ma w tym momencie siły militarnej, by przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Stąd takie desperackie ataki na cele cywilne - podsumował dr Andrzej Szabaciuk.
- Nie mniej, a więcej żołnierzy USA w Polsce? Szef MON zabrał głos
- Miliardy dla Polski. Wiceszef MON podał nowe informacje ws. SAFE
- Rosjanie ścięli głowy na rozkaz. Szokujące nagranie z frontu
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Ewa Wasążnik
Opracowanie: Robert Bartosewicz