Będą dwie Krajowe Rady Sądownictwa? Ćwiąkalski: wszystko jest możliwe

Sejm wybrał członków KRS, ale przy niemym sprzeciwie posłów PiS, którzy nie wzięli udziału w głosowaniu, powołując się na wcześniejsze orzeczenie TK. - Raczej nie wyobrażam sobie, żeby nowo wybrani członkowie KRS siłą zdobywali siedzibę KRS - powiedział w Polskim Radiu 24 były minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski. 

2026-05-18, 11:08

Będą dwie Krajowe Rady Sądownictwa? Ćwiąkalski: wszystko jest możliwe
Zbigniew Ćwiąkalski. Foto: Jan BIELECKI/East News

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Sejm wybrał nowych członków Krajowej Rady Sądownictwa
  • Posłowie PiS nie głosowali, powołując się na wyrok Trybunału Konstytucyjnego
  • Większość kandydatów została wcześniej wskazana przez środowisko sędziowskie w prawyborach

Sejm głosami koalicji rządowej wybrał 15 sędziów-członków Krajowej Rady Sądownictwa. Przeciw była Konfederacja i Konfederacja Korony Polskiej. Posłowie Prawa i Sprawiedliwości wyciągnęli karty do głosowania. Jak argumentują, w postanowieniu zabezpieczającym Trybunał Konstytucyjny nakazał Sejmowi wstrzymanie wyboru sędziów do KRS. Postanowienie zapadło na kanwie wniosku skierowanego w lutym do TK przez posłów PiS.

Posłuchaj

Zbigniew Ćwiąkalski gościem Małgorzaty Zochowskiej (Temat dnia) 20:22
+
Dodaj do playlisty

 

Orzeczenie TK na wniosek PiS

- Trybunał wydał postanowienie w tym zakresie, które kwestionuje w rzeczywistości ustawę uchwaloną przez Prawo i Sprawiedliwość w poprzedniej kadencji - wyjaśnił Zbigniew Ćwiąkalski. Wskazał, że "chodzi tutaj o sposób wyboru i rozdział między poszczególne ugrupowania polityczne". - Oczywiście Prawo i Sprawiedliwość, zmieniając ustawę, zagwarantowało sobie wpływ decydujący na wybór tych sędziów, ale jednak była tam sytuacja tego typu, że również opozycyjne ugrupowanie mogło przedstawić swojego kandydata - opisał. Jak stwierdził,  "mamy do czynienia z sytuacją, gdzie na wniosek Prawa i Sprawiedliwości Trybunał Konstytucyjny zakwestionował ustawę Prawa i Sprawiedliwości". 

Próba zablokowania KRS i TK

Ćwiąkalski wyraził opinię, że w tym przypadku TK wypowiedział się w sprawie, która do niego nie należy. - Moim zdaniem to jest trochę szukanie na siłę argumentów, żeby nie pozwolić na to, żeby Krajowa Rada Sądownictwa w nowym składzie zaczęła działać - dodał. Zauważył, że podobna blokada dotyczy samego Trybunału Konstytucyjnego. Jak zauważył, nowi sędziowie mogliby spowodować, że Bogdan Święczkowski zostanie odwołany ze stanowiska prezesa TK.

- Raczej nie wyobrażam sobie, żeby nowo wybrani członkowie KRS siłą zdobywali siedzibę KRS - powiedział Ćwiąkalski. Przyznał, że może dojść do sytuacji, w której będą dwie rady - nowo wybrana i stara. Przyznał, że "w obecnej sytuacji prawnej wszystko jest możliwe".

Sędzia Piebiak w KRS

Pytany o obecność w nowej KRS zgłoszonego przez PiS i łączonego z aferą hejterską sędziego Łukasza Piebiaka, gość Polskiego Radia 24 zauważył, że "sędzia Piebiak nie ma w tym momencie zarzutów" i cofniętego immunitetu. - W świetle prawa jest niewinny - wytłumaczył. - On ma prawo być wybrany. To, czy powinien być wybrany i czy powinien kandydować, to jest zupełnie inna sprawa - ocenił. 

KRS liczy 25 członków. Oprócz piętnaściorga sędziów-członków, w tym konstytucyjnym organie zasiadają również: I prezes Sądu Najwyższego, prezes Naczelnego Sądu Administracyjnego, czworo posłów, dwoje senatorów, przedstawiciel prezydenta oraz minister sprawiedliwości. 

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Małgorzata Żochowska
Opracowanie: Filip Ciszewski

Polecane

Wróć do strony głównej