Powrót Szymona Hołowni? "Jeśli Polska 2050 ma przetrwać"

Głosowanie w wyborach na przewodniczącego Polski 2050 zostało unieważnione. Sytuację wokół partii komentował w Polskim Radiu 24 politolog dr Jan Świderski. - Jeżeli Polska 2050 ma przetrwać, to musiałby być powrót Szymona Hołowni, ale on musi się zmienić, musi zupełnie zmienić styl zarządzania partią - mówił. 

2026-01-13, 14:13

Powrót Szymona Hołowni? "Jeśli Polska 2050 ma przetrwać"
Szymon Hołownia. Foto: Filip Naumienko/REPORTER/EAST NEWS

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Głosowanie w drugiej turze wyborów na przewodniczącego Polski 2050 zostało unieważnione
  • Szymon Hołownia przekazał, że nie wyklucza startowania w wyborach, jeśli zostaną one powtórzone
  • Doczekałem się, bo miałem pytać, gdzie jest Szymon Hołownia. W ostatnich dniach ta partia wyglądała trochę jak biedna sierotka. Można ją porównać do łodzi, gdzie kapitanów wielu, a wioślarzy niewielu - mówił dr Jan Świderski

Druga tura wyborów na przewodniczącego partii Polska 2050 odbyła się we wtorek. Wybór między ministrą funduszy i polityki regionalnej Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz oraz ministrą klimatu i środowiska Pauliną Hennig-Kloską miał trwać od godz. 16 do 22. Jednak głosowanie ostatecznie zostało unieważnione. - W sytuacji, gdy były jakiekolwiek wątpliwości, problemy, jedynym, co można było zrobić, było unieważnienie - mówił w Polskim Radiu 24 poseł tego ugrupowania Sławomir Ćwik. We wtorek w Sejmie w rozmowie z dziennikarzami Szymon Hołownia przekazał, że są dwa rozwiązania obecnej sytuacji partii - powtórzenie drugiej tury wyborów albo całego procesu wyborczego. Były marszałek nie wykluczył, że gdyby cały proces wyborczy został powtórzony, wystartowałby na przewodniczącego. 

Wybory nowego szefa Polski 2050 i procesy mu towarzyszące komentował w Polskim Radiu 24 dr Jan Świderski, politolog z Uniwersytetu WSB Merito we Wrocławiu. - Doczekałem się, bo miałem pytać, gdzie jest Szymon Hołownia. W ostatnich dniach ta partia wyglądała trochę jak biedna sierotka. Można ją porównać do łodzi, gdzie kapitanów wielu, a wioślarzy niewielu. A wypowiedź Szymona Hołowni, jakby mi ją trochę wyjął z ust, bo zastanawiałem się, czy wybory są do powtórzenia tylko w tej drugiej turze, czy one nie powinny być powtórzone w całości. Skoro były nieprawidłowości w drugiej turze, to jaką mamy gwarancję, że pierwsza tura została dobrze przeprowadzona, że tam wszystko zostało prawidłowo policzone - przekazał.

"Bardzo niebezpieczna sytuacja"

Zdaniem politologa Hołownia jednak będzie chciał wrócić do polskiej polityki i ponownie stanąć na czele Polski 2050. Jak ocenił, sytuacja jest "kabaretem politycznym". - To bardzo niebezpieczna sytuacja. To ośmiesza nie tylko tę partię, ale i polityków tej partii, ośmiesza posłów partii, a to jest niebezpieczne dla koalicji rządowej, bo staje się ona łatwym kąskiem, a szczególnie staje się nim jedyny kapitał partii Polska 2050, czyli posłowie. Od samego początku dziwiłem się, że Polska 2050 w taki sposób przeprowadza wybory na swojego przewodniczącego, że robi to w sposób elektroniczny. Wydawałoby się, że jest to coś bardzo nowoczesnego, ale jednak polityka to jest teatr, Sejm to jest arena. Zastanawiałem się, dlaczego zarząd tej partii, Szymon Hołownia, skoro sam mówił, że nie chce być przewodniczącym ugrupowania, decydując się na elektroniczne wybory odebrał nowemu przewodniczącemu możliwość wystąpienia w tym teatrze, wystąpienia przed kamerami na zjeździe wyborczym partii z aplauzem, z ogólnopolską widownią - przekazał, zaznaczając, że wszystko zostało "ukryte w czeluściach internetu".

Dr Świderski zdradził, że wczoraj wieczorem nie czekał na wyniki głosowania w Polsce 2050, uznał, że i tak pozna je rano. - Do głowy by mi nie przyszło, że ich nie poznamy - przekazał. W rozmowie politolog zaznaczył, że Hołownia bardzo stracił na swojej wiarygodności. - Jeszcze wczoraj pracował na utratę wiarygodności, gdy zarzucił Michałowi Kobosce, który stał za nim we wszystkich najtrudniejszych chwilach partii, zarzucił zdradę, bo spotkał się z Donaldem Tuskiem, to nie wiem, czy jak ktokolwiek zostanie przewodniczącym tej partii, to wprowadzi nową jakość w polityce. Jeżeli Polska 2050 ma przetrwać, to musiałby być powrót Szymona Hołowni, ale on musi się zmienić, musi zupełnie zmienić styl zarządzania partią - zaznaczył, wskazując, że nie widzi w tej partii drugiej osoby, która przy powrocie Hołowni, mogłaby pomóc mu budować jej struktury.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Ewa Wasążnik
Opracowanie: Aneta Wasilewska

Polecane

Wróć do strony głównej