USA wysyłają lotniskowiec na Bliski Wschód. "Blefują albo szykują atak na Iran"
Iran negocjuje z USA swój program nuklearny, a Stany Zjednoczone wysyłają na Bliski Wschód kolejny lotniskowiec z grupą uderzeniową. - To bardzo wyraźny sygnał dla Teheranu. To zagranie, które z jednej strony może być elementem blefu, obliczonego na zmiękczenie stanowiska irańskiego. Może też być przygotowaniem do ataku, gdyby dyplomacja zawiodła - tłumaczył w Polskim Radiu 24 Marcin Krzyżanowski, iranista z Uniwersytetu Jagiellońskiego.
2026-02-13, 15:00
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Waszyngton negocjuje z Teheranem ws. irańsiego programu nuklearnego. Donald Trump nie wyklucza ataku na Iran. Na Bliski Wschód skierowano kolejny lotniskowiec
- Marcin Krzyżanowski uważa, że może to być element blefu ze strony USA, ale też przygotowanie do ataku, gdyby negocjacje się nie powiodły
- W opinii eksperta Teheran nie ugnie się przed żądaniem ograniczenia swojego potencjału rakietowego
Prezydent USA Donald Trump powiedział w czwartek, że władze Iranu powinny zgodzić się na porozumienie nuklearne w ciągu miesiąca, lecz jednocześnie zaznaczył, że będzie rozmawiał z Irańczykami "tak długo jak będzie chciał". - Zobaczymy, czy uda się zawrzeć porozumienie. Jeśli się nie uda, trzeba będzie przejść do fazy drugiej. Faza druga będzie dla nich bardzo surowa, nie chciałbym tego - dodał Trump. Premier Izraela Benjamin Netanjahu oświadczył po wizycie w Waszyngtonie i rozmowach z Donaldem Trumpem, że gdyby porozumienie z Iranem zostało zawarte, musiałoby ono rozwiązywać problemy, które są szczególnie istotne dla Izraela, jak kwestie irańskiego programu nuklearnego, budowy rakiet balistycznych, czy wspierania przez Teheran organizacji terrorystycznych.
Posłuchaj
"Decyzja o ataku nie zapadła"
- Najprawdopodobniej, bo nie można wykluczyć też gry pozorów, decyzja o ewentualnym ataku na Iran jeszcze nie zapadła. Stany Zjednoczone są gotowe kontynuować negocjacje dłużej, niż ostatnim razem. Ze strony Iranu też padają dosyć optymistyczne stwierdzenia. Irańscy analitycy skłaniają się ku temu, że podpisanie umowy z Waszyngtonem jest możliwe, chociaż wciąż nie jest to wysoce prawdopodobne - powiedział w Polskim Radiu 24 Marcin Krzyżanowski.
Agencja AP podała w piątek, że drugi amerykański lotniskowiec dostał rozkaz wypłynięcia na Bliski Wschód w ramach przygotowań do potencjalnego ataku na Iran. - Wysłanie kolejnego lotniskowca, wzmacnianie i tak już bardzo potężnych sił Stanów Zjednoczonych na Bliskim Wschodzie, to bardzo wyraźny sygnał dla Teheranu. To zagranie, które z jednej strony może być elementem blefu, obliczonego na zmiękczenie stanowiska irańskiego, albo może być przygotowaniem do ataku, gdyby dyplomacja zawiodła - tłumaczył Marcin Krzyżanowski.
Iran się nie ugnie?
Iranista uważa, że Teheran jest mało podatny na groźby ze strony USA. - Nawet wojna 12-dniowa, która zakończyła się spektakularnymi ciosami w irańską generalicję, nie pomogła. Teheran uparcie kontynuuje swoją politykę, zarówno wewnętrzną, jak i regionalną, nie oglądając się na opinię Stanów Zjednoczonych czy Izraela. Z drugiej strony Teheran jednoznacznie dał też do zrozumienia, że każdy atak na jego terytorium zakończy się tym razem odpowiedzią, która nie będzie symboliczna, a która będzie po prostu eskalacją konfliktu praktycznie na cały region - powiedział.
Gość Polskiego Radia 24 przyznał, iż nie wierzy, żeby Iran negocjował kwestię swojego programu rakietowego. - I nie wierzę, żeby był zdolny do jakichś prawdziwych, nie tylko symbolicznych, kompromisów w tym temacie. Rozbrojenie się z rakiet oznaczałoby całkowity demontaż irańskiego potencjału odstraszania. W Teheranie zdają sobie sprawę z tego, że Izrael najchętniej "zlibanizowałby" Iran, czyli doprowadził do sytuacji, w której irańskie siły zbrojne nie są w stanie absolutnie nic zrobić izraelskiemu lotnictwu. Izrael może sobie dowolny cel w Libanie zbombardować, tłumacząc to względami swojego bezpieczeństwa i obroną prewencyjną. Irańczycy chcą uniknąć za wszelką cenę tego scenariusza, stąd też kładą bardzo mocny nacisk na rozwój programu rakietowego - tłumaczył Krzyżanowski.
- Zełenski się ugnie? Gotów na "największe ustępstwo"
- Obawy o III wojnę światową gwałtownie wzrosły. Takich danych wcześniej nie było
- Niemcy chcą kupić polskie Pioruny. "Powinniśmy być dumni"
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Maciej Wolny
Opracowanie: Paweł Michalak