- Moje wspomnienia są trochę trudne do oderwania od ocen. Dlatego że ja wtedy miałem już pewien zasób wiedzy i orientacji w polityce, by rzeczywiście móc to oceniać - powiedział historyk prof. Wojciech Roszkowski.
Dodał, że był świadkiem "umiarkowanie uczestniczącym", ponieważ - jak wskazał - w Szkole Głównej Planowania i Statystyki, w której studiował, Marzec ’68 był bardzo ograniczony w skali i rodzaju wydarzeń. - To nie było tak, jak na Uniwersytecie Warszawskim, politechnice czy niektórych innych uczelniach poza Warszawą - podkreślił.
Marzec '68
Jak dodał, był "świadkiem przyglądającym się temu z boku". - Pamiętam, że 8 marca miałem studium wojskowe, pogoda była szpetna i ja cały dzień gdzieś tam po polu ganiałem. W związku z tym relacje o tym, co się działo na dziedzińcu Uniwersytetu znałem wtedy bardzo na bieżąco od brata, który studiował na Wydziale socjologii. (…) Mogliśmy wymieniać się pewnymi ocenami - podkreślił.
Gość audycji zrelacjonował też, że podczas wydarzeń Marca ’68 "wyczuwało się duże napięcie, polegające na tym, że była duża mobilizacja tzw. sił porządkowych". - Ona przypomniała mi też wydarzenia sprzed dwóch lat, gdzie również widziałem policję polityczną i milicję obywatelską w akcji. Natomiast tutaj mogło trochę zdziwić, że widać było bardzo ożywioną obecność sił przymusu. Wskazywało to, że władze traktują sprawę bardzo poważnie - skomentował.
Czytaj także:
Więcej w nagraniu.
22:37 [PR24]PR24 (mp3) 11 marzec 2023 19_06_06.mp3 Prof. Wojciech Roszkowski o wydarzeniach Marca'68 ("Dziedzictwo współczesności"/Polskie Radio 24)
***
Audycja: "Dziedzictwo współczesności"
Prowadzący: Magdalena Drohomirecka
Gość: prof. Wojciech Roszkowski (historyk, PAN)
Data emisji: 11.03.2023 r.
Godzina: 19.06
ng/PR24