X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz

Nowa aplikacja

Wszystko w jednym miejscu
x

Nowa aplikacja

x
PR24 Portal

Wyważona jak Angela Merkel. Ursula von der Leyen: ”czarny koń” polityki UE i Niemiec

Ostatnia aktualizacja: 02.07.2019 19:00
- Objęcie stanowiska przewodniczącego KE przez Ursulę von der Leyen może podnieść prestiż tego urzędu – mówi portalowi PolskieRadio24.pl dr hab. Aleksandra Gasztold (UW). Jak podkreśla, o tej polityk jeszcze usłyszmy w przyszłości na scenie politycznej Niemiec, gdy pojawi się kwestia zastąpienia obecnej kanclerz.
Ursula von der Leyen
Ursula von der LeyenFoto: PAP/EPA/Britta Pedersen/dpa-Zentralbild/dpa

Obecnie niemiecka minister obrony Niemiec Ursula von der Leyen to kandydatka nominowana przez szczyt UE na stanowisko szefa Komisji Europejskiej. Zielone światło musi dać tutaj jeszcze Parlament Europejski.

- Kandydatura ta na pewno powinna cieszyć państwa Europy Środkowej i Wschodniej, dlatego że to osoba o dość konserwatywnych poglądach, zachowawcza, opowiadająca się za federalizmem, W odróżnieniu od Fransa Timmermansa nie słynie z wypowiedzi silnie wartościujących – mówi portalowi PolskieRadio24.pl dr hab. Aleksandra Gasztold (UW). 

CZYTAJ TAKŻE: NOWA KANDYDATKA NA SZEFOWĄ KE, DLA POLSKI DO ZAAKCEPTOWANIA >>>

Wyważona jak Angela Merkel

Przedstawiciele Państw Grupy Wyszehradzkiej mówią otwarcie, że kandydaturę Ursuli von der Leyen są gotowi zaakceptować – zupełnie inaczej niż Fransa Timmermansa, obecnego wiceprzewodniczącego Komisji Europejskiej.

- Zbyt duże upolitycznienie dyskwalifikuje go według państw tego regionu do pełnienia funkcji szefa Komisji Europejskiej – zaznacza nasza rozmówczyni.

Ursula von der Leyen znana jest z tego, że ma styl zarządzania podobny do Angeli Merkel – zauważa ekspertka. Dodaje, że jest to polityk wyważona w swoich wypowiedziach. - Z kolei wcześniej sprawowane urzędy, bo była ministrem ds. rodziny, osób starszych i młodzieży, ministrem pracy i spraw społecznych dowodzą, że ma doświadczenie w kwestiach socjalnych i jest wrażliwa na współczesne problemy, takie jak sprawy demograficzne, starzenie się społeczeństw, bezrobocie, integracja i procesy migracyjne. Z punktu widzenia interesów Polski jest to ważne. Do tego doświadczenie na urzędzie federalnego ministra obronydowodzi, że jest osobą wszechstronną z zakresie szeroko pojmowanego bezpieczeństwa: bezpieczeństwa narodowego, regionu jak i bezpieczeństwa jednostki – ocenia Aleksandra Gasztold.

Analityczka zauważa, że ta kandydatura von der Leyen była już typowana we Francji parę dni temu, co zapewne przypadkiem nie było.


CZYTAJ TAKŻE
leyen 1.jpg
SZCZYT UE WSKAZAŁ KANDYDATKĘ NA NOWĄ SZEFOWĄ KE

Druga kadencja w niemieckiej polityce

Czy jako minister obrony Niemiec ma dobre umocowanie polityczne? Od tego będzie zależało, jak wpływową osobą będzie jako szef KE.

Aleksandra Gasztold mówi, że nie trzeba mieć tu żadnych wątpliwości. - Nie zostałaby ponownie ministrem obrony, gdyby nie radziła sobie dobrze na scenie politycznej Niemiec. Jest federalnym ministrem obrony od 2013 r., w sferze jaką są siły zbrojne, pozycja kobiety jest narażona na liczne ataki, szczególnie samych struktur wojskowych. Gdy utrzymuje się drugą kadencję, pokazuje to, że jest świetnie przygotowanym politykiem do pełnienia funkcji publicznych, w tym zarządzania obronnością kraju– podkreśliła.

Jak zauważa dr Gasztold, von der Leyen urodziła się w Brukseli. Jest matką siedmiorga dzieci. - Może być czarnym koniem niemieckiej sceny politycznej. W przyszłości na pewno o niej usłyszymy, jeśli chodzi o kwestię zastąpienia Angeli Merkeli. Ma nieco inny styl autoprezentacji, bardziej nowoczesny, jeśli jednak chodzi o środki i metody, są one bardzo podobne do tych stosowanych przez kanclerz - zauważa nasza rozmówczyni.

Szczyt w Brukseli osiągnął porozumienie

W Brukseli po wielu godzinach konsultacji zakończyły się obrady państw UE. Ursula von der Leyen jest nową kandydatką państw UE na szefową Komisji Europejskiej. Musi ją jeszcze zaakceptować Parlament Europejski.

Przywódcy państw UE na szczycie w Brukseli uzgodnili również, że przewodniczącym Rady Europejskiej ma zostać premier Belgii Charles Michel, a szefem unijnej dyplomacji Joseph Borell.

Jak dowiedziało się Polskie Radio, z Ursulą von der Leyen rozmawiał dziś w Brukseli premier Mateusz Morawiecki. Zaprosił także niemiecką minister do Polski.

***

Ursula von der Leyen urodziła się 8 października 1958 roku w Brukseli w Ixelles. Sprawuje urząd ministra obrony Niemiec od 2013 roku. Z zawodu jest lekarzem. Studiowała również m.in. na London School of Economics. Od dziecka mówi w dwóch językach, neimieckiem i francuskim, zna również język angielski. W latach 1992-1996 mieszkała w Stanford w Kalifornii, gdy jej mąż, profesor medycyny i arystokrata, wykłada na tamtejszym uniwersytecie.

W 2003 roku została wybrana W latach 2005-2009 była ministrem spraw rodzinnych i młodzieży, potem w latach 2009-2013 była ministrem pracy i spraw społecznych, od 2013 roku jest ministrem obrony.

Ursula von der Leyen jest córką jednego z pierwszych urzędników unijnych – jej ojciec Ernst Albrecht pracował w Komisji Europejskiej. Do 13 roku życia wychowywała się w Brukseli. W następnych latach rodzina przeniosła się do Niemiec. Ojciec von der Leyen, Ernst Albrecht, w latach 1976-1990 był premierem landu Dolna Saksonia. W latach 1979 do 1990 Albrecht był też wiceprzewodniczącym CDU na szczeblu federalnym.

Podczas głosowania na unijnym szczycie, jak przekazywała kanclerz Niemiec Angela Merkel, za von der Leyen opowiedziała się większość państw UE, tylko jedna osoba wstrzymała się od głosu - była to właśnie szefowa niemieckiego rządu.

***

Z dr. hab. Aleksandrą Gasztold z Katedry Bezpieczeństwa Wewnętrznego Uniwersytetu Warszawskiego rozmawiała Agnieszka Marcela Kamińska, PolskieRadio24.pl




Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Joachim Brudziński: Timmermans na czele KE musiałby skorygować swoje działania

Ostatnia aktualizacja: 01.07.2019 15:20
Szef sztabu wyborczego PiS, europoseł Joachim Brudziński jest zdania, że jeśli Frans Timmermans zostanie szefem Komisji Europejskiej, musi skorygować swoje działania. Zastrzegł jednak, że należy poczekać ostateczne rozstrzygnięcia szczytu przywódców krajów UE, którzy dyskutowali o obsadzie najważniejszych unijnych stanowisk.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Koniec szczytu UE. Jest zgoda w sprawie najważniejszych stanowisk

Ostatnia aktualizacja: 02.07.2019 18:40
Jest zgoda w sprawie najważniejszych stanowisk w Unii. Europejscy przywódcy podjęli decyzję w tej sprawie na szczycie w Brukseli. To było już drugie podejście unijnych liderów. Potrzebne jest jeszcze zielone światło Parlamentu Europejskiego. 
rozwiń zwiń