more_horiz
Gospodarka

Parlament Europejski chce rewolucji w gospodarce odpadami. Polska ma problem?

Ostatnia aktualizacja: 18.04.2018 09:07
Parlament Europejski zagłosuje dziś nad przepisami, które mają doprowadzić do tego, by Europa stała się "gospodarką zamkniętą", jeśli chodzi o odpady. Tymczasem Polska ma nadal olbrzymie problemy z rozwiązaniem tej kwestii.
Audio
  • Parlament Europejski zagłosuje dziś nad przepisami, które mają doprowadzić do tego, by Europa stała się "gospodarką zamkniętą", jeśli chodzi o odpady. Więcej odpadów ma być ponownie przetwarzanych, a mniej trafiać na składowiska./IAR/.
Do 2025 roku co najmniej 55 procent odpadów w Unii ma być ponownie przetwarzanych, a do 2035 roku mniej niż 10 procent ma trafiać na składowiska.
Do 2025 roku co najmniej 55 procent odpadów w Unii ma być ponownie przetwarzanych, a do 2035 roku mniej niż 10 procent ma trafiać na składowiska. Foto: Pixabay

Jak pisze "Dziennik Gazeta Prawna ", przez kulawy recykling Polska tonie w śmieciach. Nie ma chetnych na recykling.

Tymczasem Parlament Europejski chce, aby więcej odpadów było ponownie przetwarzanych, a mniej trafiało na składowiska.

W Polsce nie ma chętnych na recykling śmieci

Makulatura, plastiki i szkło są chodliwym towarem, ale tylko według unijnych teorii. W praktyce w Polsce na surowce nie ma chętnych - pisze w środę "Dziennik Gazeta Prawna". Według gazety "tracą na tym wszyscy, ze środowiskiem na czele".

W Polsce potrzebne szybkie zmiany w przepisach

Jak czytamy w "DGP", naukowcy i eksperci z klastra gospodarki odpadowej i recyklingu apelują o szybkie i radykalne zmiany w przepisach. "W liście skierowanym do ministra środowiska przekonują, że nie przestawimy gospodarki na nowoczesne tory, jeżeli nie odciążymy gmin, przykręcając jednocześnie finansową śrubę firmom wprowadzającym odpady na rynek".

Problem z zasadą „kto zanieczyszcza, ten płaci

Chodzi o wdrożenie zasady "zanieczyszczający płaci" i rozszerzonej odpowiedzialności producenta (ROP). "W innym przypadku wprowadzone w ubiegłym roku nowe zasady selektywnego zbierania odpadów skończą się porażką. W skrajnej sytuacji surowce wtórne będą znowu trafiały na składowiska albo do spalarni" - mówi gazecie Dariusz Matlak, prezes Polskiej Izby Gospodarki Odpadami.

Przypomina, że obowiązek finansowania kosztów zbiórki i recyklingu przez producentów zapisano w dyrektywach UE i ustawach. Niestety przepisy te nie zdały egzaminu. "Z szacunkowych wyliczeń wynika, że firmy te powinny ponosić koszty selektywnego zbierania i przetwarzania odpadów w wysokości ok. 1 mld zł w skali roku. Tymczasem do organizacji odzysku oraz urzędów marszałkowskich wpływa z tego tytułu niespełna 50 mln zł" - zwraca uwagę Matlak.

Polskie samorządy też niewiele robią

Jak pisze "DGP", swoje na sumieniu mają również samorządy. Jak przekonują eksperci, często zawodzą lokalne systemy segregacji - odpady, które mogłyby być przetworzone, już na etapie ich wyrzucania zostały pomieszane i zabrudzone. A to sprawia, że końcowy produkt, o ile w ogóle zostanie poddany recyklingowi, jest kiepskiej jakości.

Czy producenci i firmy poniosą większą odpowiedzialność za recykling?

Gazeta zapytała ministerstwo środowiska, czy rozważa wprowadzenie rozszerzonej odpowiedzialności producenta. "Resort potwierdza, że ROP przesuwa ciężar zarządzania niektórymi odpadami z samorządów na firmy" - czytamy. "To z kolei stymuluje je do takiego projektowania opakowań, by zapobiegać powstawaniu nadmiernej ilości odpadów i zwiększać potencjał ich recyklingu" - cytuje "DGP" odpowiedź biura prasowego ministerstwa.

Rzecznik prasowy ministerstwa Andrzej Brzózka podkreśla, że na forum unijnym dobiegają końca prace nad pakietem odpadowym, na który składa się kilka projektów dyrektyw, m.in. ws. odpadów. Zaproponowano w nich m.in. rozszerzenie obowiązku selektywnego zbierania śmieci i określenie minimalnych wymagań rozszerzonej odpowiedzialności producenta - czytamy.

Parlament Europejski ma program na ponowne przetwarzanie odpadów

Tymczasem według przepisów, nad którymi ma głosować Parlament Europejski, do 2025 roku co najmniej 55 procent odpadów w Unii ma być ponownie przetwarzanych, a do 2035 roku mniej niż 10 procent ma trafiać na składowiska. Reszta ma być wykorzystana między innymi do wytwarzania energii w ekologicznych spalarniach.

Poziom recyklingu w Unii – 47 proc., w Polsce – 44 procent

W tej chwili poziom recyklingu odpadów w Unii to 47 procent. Polska jest niewiele poniżej tej średniej - nad Wisłą ponownie przetwarzanych jest 44 procent odpadów, a 37 procent trafia na składowiska. Unijnym „mistrzem” recyklingu są Niemcy, gdzie 66 procent śmieci jest ponownie przetwarzanych, na składowiska trafia jeden procent.

W 2014 roku kraje Unii Europejskiej wytworzyły 2 i pół miliarda ton odpadów. Statystyczny Polak w ciągu roku wytwarza 307 kilogramów śmieci, to jeden z najniższych wyników w Europie. Mniej odpadów produkują tylko Rumuni. Z unijnych statystyk wynika, że najwięcej śmieci wytwarzają mieszkańcy krajów najbardziej rozwiniętych.

NRG, IAR, PAP, jk

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak