more_horiz
Gospodarka

Wsparcie dla firm, które poniosły straty z powodu brexitu. Minister Puda: rusza kolejny nabór wniosków

Ostatnia aktualizacja: 03.02.2023 14:25
- 7 lutego ruszy 5. nabór wniosków w programie "Re_Open UK", a o wsparcie mogą aplikować przedsiębiorcy, którzy ucierpieli na brexicie - powiedział minister funduszy i polityki regionalnej Grzegorz Puda. Dodał, że do wsparcia kwalifikuje się ponad 20 tys. polskich firm.
W programie nie ma minimalnej kwoty dofinansowania, a maksymalna wynosi 5 mln euro.
W programie nie ma minimalnej kwoty dofinansowania, a maksymalna wynosi 5 mln euro.Foto: Twitter/Grzegorz Puda

Łączna pula środków w ramach programu to 500 mln zł. W dotychczasowych czterech naborach złożono wnioski na łączną kwotę wsparcia blisko 40 mln euro (blisko 190 mln zł). W kolejnych naborach liczba wniosków rośnie - w styczniu złożono ich 74. Kolejny nabór rozpocznie się 7 lutego i potrwa do końca tego miesiąca.

Zwalczanie skutków brexitu

- Ten program nie jest duży, ale należy do najbardziej potrzebnych, ponieważ ma bezpośrednio wspierać przedsiębiorców w zwalczaniu skutków brexitu - powiedział minister Puda podczas konferencji prasowej w Katowicach.

- Chodzi o to, aby ci wszyscy, którzy utracili swoje dochody czy możliwość zarobkowania poprzez wymianę handlową i sprzedaż swoich produktów na terenie Wielkiej Brytanii i Irlandii, mogli skorzystać z pewnego wyrównania tych środków finansowych - wyjaśnił szef resortu funduszy.

W programie nie ma minimalnej kwoty dofinansowania, a maksymalna wynosi 5 mln euro. Ponad dwie trzecie wnioskujących to małe, średnie i mikro firmy, jednak program jest dostępny także dla dużych przedsiębiorstw.

Środki powinny być wydane do końca tego roku, jednak resort funduszy czyni starania o przedłużenie terminu udzielania pomocy związanej ze skutkami brexituPodobne starania czynią na forum unijnym także inne kraje członkowskie.

Przedłużenie programu

- Na ten moment nie ma jeszcze decyzji Komisji Europejskiej o ewentualnym przedłużaniu tej rezerwy. Oczywiście w interesie Polski, ale przede wszystkim innych krajów, którym dość wolno idzie wdrażanie (wsparcia dla dotkniętych brexitem - PAP) jest to, aby czas na wykorzystanie pieniędzy był przedłużony. Staramy się o to wspólnie z MFiPR (...), jednak na razie czas jest określony na końcówkę tego roku" - powiedziała wiceprezes Łódzkiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej Agnieszka Sygitowicz.

Operatorem programu jest Łódzka Specjalna Strefa Ekonomiczna.

Wiceprezes oceniła, że zagospodarowanie po czterech naborach ponad jednej trzeciej dostępnej puli środków jest dobrym wynikiem. Podczas katowickiej konferencji prasowej minister Grzegorz Puda wyraził przekonanie, że przeznaczone na program pieniądze będą wykorzystane w całości.

Szef resortu funduszy zauważył, że program Re_Open UK nie należy do największych przedsięwzięć jego resortu, ale jest jednym z "najbardziej potrzebnych, ponieważ ma bezpośrednio wspierać przedsiębiorców w zwalczaniu skutków brexitu".

- Chodzi o to, aby ci wszyscy, którzy utracili swoje dochody czy możliwość zarobkowania poprzez wymianę handlową i sprzedaż swoich produktów na terenie Wielkiej Brytanii i Irlandii, mogli skorzystać z pewnego wyrównania tych środków finansowych - wyjaśnił minister.

Jego zdaniem, do wielu przedsiębiorców nie dotarła jeszcze informacja, że mogą skorzystać z programu, nawet jeśli prowadzili działalność w Wielkiej Brytanii czy Irlandii na stosunkowo niewielką skalę. Po wszelkie informacje zainteresowane firmy powinny zgłaszać się do Łódzkiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej.

Pozyskane z programu pieniądze można wykorzystać w rozmaity sposób - od finansowania szkoleń czy udziału w targach po działania służące zmianie profilu produkcji, wejściu na nowe rynki lub odzyskaniu rynku brytyjskiego. Można inwestować w nowe przedsięwzięcia, by odpowiednio dostosować swoje produkty i usługi do wymagań rynkowych i zrekompensować lukę spowodowaną brexitem.

Czytaj także:

PAP/IAR/PR24.pl/mk