Niemcy coraz bardziej wkurzeni sukcesem Polski. "Zazdrość i zawiść"
Rok 2026 ma być czasem "turbo przyspieszenia", w którym inwestycje wzrosną o blisko 10 %, a Polska umocni swoją pozycję w G20. Podczas wystąpienia na Giełdzie Papierów Wartościowych premier Donald Tusk oraz minister finansów Andrzej Domański nakreślili plan: dogonić Wielką Brytanię w 5 lat, podwoić nakłady na kosmos i uwolnić przedsiębiorców od biurokracji.
2026-02-18, 12:15
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Premier Donald Tusk ogłosił rok 2026 czasem "turbo przyspieszenia" gospodarczego, rzucając ministrowi finansów publiczne wyzwanie dogonienia Wielkiej Brytanii pod względem zamożności w ciągu jednej kadencji, co Andrzej Domański zaakceptował, powołując się na wcześniejszy sukces w wyprzedzeniu Japonii.
- Głównym motorem rozwoju mają stać się inwestycje, których dynamika wzrośnie dwukrotnie do poziomu około 10-11 proc., zasilając kluczowe sektory takie jak obronność, energetyka jądrowa oraz przemysł kosmiczny, na który nakłady zostaną podwojone.
- Szef rządu wskazał na zmianę międzynarodowej percepcji Polski, cytując opinie o "niemieckiej zazdrości i zawiści" wobec naszego tempa rozwoju, co znajduje potwierdzenie w rekordowych wzrostach na giełdzie oraz zaproszeniu Polski do udziału w pracach grupy G20.
Spotkanie na warszawskim parkiecie, zatytułowane "Polska rok przyspieszenia", stało się okazją do ogłoszenia twardych danych za rok 2025. Wzrost PKB na poziomie 3,6%, inflacja zduszona do 2,2% oraz historyczna hossa na giełdzie to fundamenty, na których rząd chce budować dalszą ekspansję. Premier Donald Tusk położył silny nacisk na zmianę postrzegania Polski, wskazując, że nasz kraj staje się punktem odniesienia nawet dla zachodnich sąsiadów.
Zazdrość Berlina i rekordy na parkiecie
Szef rządu przytoczył opinie zagranicznej prasy, która z niedowierzaniem opisuje polski boom. Premier zauważył, że sukces Polski bywa powodem frustracji za Odrą, gdzie gospodarka złapała zadyszkę.
- Statystyki brzmią nudnie, ale robią wrażenie, gdy czytam tytuły w prasie szwajcarskiej: "Potrzebujemy więcej Warszawy w Berlinie". Mówią to ludzie niemieckiej gospodarki, która odkrywa w Polsce wzór do naśladowania. Nieprzypadkowo biorę Niemców za przykład tej zazdrości i zawiści pod adresem Polski, że nam tak dobrze idzie. Usłyszeć od nich, że polska gospodarka staje się przykładem efektywności, to wielka rzecz – mówił Donald Tusk.
Premier podkreślił, że najlepszym recenzentem polskiej gospodarki są rynki finansowe.
- Giełda jest najlepszym przykładem tego, jak inwestorzy traktują nasze dane. WIG osiągnął rekordowy w tym stuleciu wzrost – blisko 50%, a początek tego roku to kolejne 6%. w górę. Nie mamy zamiaru zwalniać.
Cel: dogonić Wielką Brytanię w 5 lat
Kluczowym momentem konferencji było publiczne wyzwanie rzucone przez premiera. Celem rządu jest osiągnięcie poziomu zamożności Wielkiej Brytanii w perspektywie jednej kadencji. Andrzej Domański przyjął to wyzwanie, wskazując na konkretne wskaźniki.
- Panie premierze, przyjmuję to wyzwanie. Pięć lat na dogonienie Wielkiej Brytanii w PKB per capita skorygowanym o poziom cen. To ten sam wskaźnik, w którym w zeszłym roku wyprzedziliśmy Japonię. Cały świat patrzy na Polskę z uznaniem. Będziemy pracować dalej i za 5 lat ten cel osiągniemy - stwierdził minister finansów.
PKB per capita
wg parytetu siły nabywczej (PPP)
Dlaczego Polska goni Zachód w statystykach?
Czym jest ten wskaźnik?
Wskaźnik ten nie pyta, ile masz dolarów w portfelu. Pyta: "Co możesz za nie kupić u siebie w kraju?".
Mechanizm: "Indeks Big Maca"
Uproszczony przykład siły nabywczej:
Koszt kanapki: 5$ 🍔🍔 Kupisz 2 szt.
Koszt kanapki: 2.5$ 🍔🍔🍔 Kupisz prawie 3 szt.
Wniosek: Choć w kantorze (nominalnie) Brytyjczyk ma więcej, Polak może zjeść więcej.
Nominalne vs PPP
| Cecha | Nominalne | Wg PPP (Siła) |
|---|---|---|
| Co pokazuje? | Siłę międzynarodową | Poziom życia w kraju |
| Jak liczone? | Kurs walut | Koszyk dóbr i usług |
| PL vs UK | Jesteśmy biedniejsi | Szybko gonimy |
Co to oznacza w praktyce?
Sukces w rankingu PPP wynika z dwóch czynników: wzrostu gospodarczego i niższych kosztów życia w Polsce.
Codzienność: Stać nas na kino, fryzjera czy restaurację (usługi są tańsze niż na Zachodzie).
Wakacje i elektronika: Tutaj czar pryska. Za iPhone'a czy wycieczkę płacimy ceny globalne (nominalne), więc dla Polaka są one relatywnie droższe.
Ofensywa inwestycyjna: kosmos, mieszkania, atom
Minister finansów zapowiedział, że rok 2026 będzie rokiem inwestycji, których dynamika ma sięgnąć 10-11%. Pieniądze popłyną szerokim strumieniem nie tylko na obronność (200 mld zł) i drogi (25 mld zł), lecz także do sektorów przyszłości i usług społecznych.
Rząd zdecydował o ponad dwukrotnym zwiększeniu nakładów na programy Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA). W Polsce powstanie także centrum operacyjne Agencji. Domański podkreślił, że to inwestycja w suwerenność technologiczną.
W 2026 roku ma zostać zakontraktowanych 18 tys. mieszkań w programach społecznych oraz 2,5 tys. miejsc w akademikach, by zwiększyć dostępność studiowania. Na budowę pierwszej elektrowni jądrowej w tym roku przeznaczone zostanie 8 mld zł. Rząd wdraża też pakiet anty-blackoutowy i inwestuje w magazyny energii.
Polska w pościgu za potęgami
Kiedy nasz standard życia (PKB PPP) zrówna się z Zachodem?
| Kraj | Nominalne (Portfel) | PPP (Siła nabywcza) |
|---|---|---|
| 🇩🇪 Niemcy | $54 000 | $67 000 |
| 🇫🇷 Francja | $47 000 | $60 000 |
| 🇬🇧 UK | $49 000 | $58 000 |
| 🇯🇵 Japonia | $33 000 | $54 000 |
| 🇵🇱 Polska | $24 000 | $49 000 |
Nominalnie jesteśmy 2x biedniejsi, ale realnie mamy już ok. 80% ich zamożności.
Już prawie tam jesteśmy. Japonia walczy ze stagnacją i demografią. Polska gospodarka rośnie znacznie szybciej, nadrabiając dystans w ekspresowym tempie.
W zasięgu wzroku. UK wciąż liże rany po Brexicie, a wysokie koszty życia obniżają ich wynik PPP. Polska goni dzięki tańszym usługom i inwestycjom.
Dłuższy dystans. Francja rozwija się wolniej niż Polska, ale startuje z wyższego pułapu niż Japonia. Dogonienie Paryża to zadanie na kolejną dekadę.
Najtrudniejszy rywal. Nawet w kryzysie niemiecka gospodarka jest potężna i wydajna. Zrównanie się poziomem życia to odległy, optymistyczny scenariusz.
Deregulacja z biznesem i awans do G20
Donald Tusk przypomniał o trwającej akcji deregulacyjnej, prowadzonej wspólnie z Rafałem Brzoską. Model ten – polegający na bezpośredniej współpracy z biznesem przy usuwaniu absurdów prawnych – Polska promuje teraz w Brukseli.
- Zaproponowałem panu Rafałowi Brzosce niestandardową decyzję, żeby wspólnie z wami, bez rutyny, ruszyć do akcji deregulacyjnej. Kilka dni później zawiozłem ten pomysł do Brukseli i powiedziałem szefowej Komisji: Róbcie tak samo. Deregulacja musi być faktem na obu frontach – zaznaczył premier.
Potwierdzeniem nowej pozycji Polski na mapie świata jest zaproszenie naszego kraju do obrad grupy G20 oraz do nieformalnej grupy E6, zrzeszającej sześć największych gospodarek UE.
- Polska została zaproszona do G20 jako 20. największa gospodarka na świecie. To nie była czysta gra polityczna, ale docenienie faktów. Dołączyliśmy do grupy gospodarek bilionowych (licząc w dolarach) i chcemy dopingować Europę do odzyskania konkurencyjności – podsumował Andrzej Domański.
Polska: G20 vs E6
Prestiżowy dyplom czy realna władza? Rozróżnienie formatów.
Grupa G20
Na chwilę: Zaproszenie na konkretny szczyt przez gospodarza. Nie jest to stałe członkostwo.
Co to daje? Prestiż. Miejsce przy stole z największymi, udział w dyskusjach o gospodarce i klimacie.
Brak formalnego prawa głosu przy ostatecznym komunikacie.
Wielka Szóstka (E6)
Grupa trzymająca władzę: Nieformalny klub decydujący o bezpieczeństwie Europy.
Dlaczego my? Przesunięcie punktu ciężkości na wschód, wydatki na zbrojenia i rosnąca gospodarka.
Przełom w eksporcie i powroty do kraju
Dane makroekonomiczne za końcówkę 2025 roku wskazują na zmianę struktury wzrostu. Silnikiem gospodarki przestaje być tylko konsumpcja. W grudniu produkcja przemysłowa wzrosła o 7%, a eksport o niemal 10%, co Domański nazwał "prawdziwym przełomem".
Efektem tej stabilności jest odwrócenie trendów migracyjnych. Premier Tusk zauważył, że Polacy masowo wracają z emigracji, nie ze względu na apele polityków, ale z chłodnej kalkulacji – życie w Polsce staje się bezpieczniejsze i bardziej opłacalne niż na Zachodzie.
Czytaj także:
- Życie singla znów podrożało. Winne kosmetyki i espresso
- Honor dzieci warty połowę miesięcznych wydatków. Grudzień ciężkim miesiącem dla rodzin
- Seniorzy słono płacą za wigilijny obiad. Dzień z rodziną wart tyle, co 3 tygodnie samemu
Źródło: PolskieRadio24.pl/Michał Tomaszkiewicz