Szukasz takich jajek w sklepie? Już ich nie znajdziesz
W większości sieci handlowych w Polsce jaja z chowu klatkowego to już przeszłość. Firmy dotrzymały słowa danego wiele lat temu.
2026-03-24, 10:09
Najważniejsze informacje w skrócie:
- W większości sieci handlowych w Polsce jaja klatkowe zostały wycofane ze sprzedaży. Znikają one także ze składów produktów marek własnych
- Od początku 2025 roku liczba kur hodowanych w klatkach spadła o blisko 4 mln. Od 2014 udział kur niosek żyjących nie w klatkach potroił się
- Większość Polaków nie akceptuje chowu klatkowego i przy kupnie jaj istotnym czynnikiem jest sposób hodowli kur
Sklepy rezygnują z "trójek"
W 2014 roku kury nioski hodowane w klatkach stanowiły przytłaczającą większość. Zaledwie niecałe 13% chowane było w systemach ściółkowym, wolnowybiegowym czy ekologicznym. W sieciach handlowych dostać można było praktycznie tylko jajka "trójki". Jednak nacisk społeczny sprawił, że zaczęło się coś zmieniać.
Najpierw sklepy rozszerzyły ofertę, a później sieci handlowe zaczęły składać obietnice końca jaj z chowu klatkowego. Rokiem granicznym dla większości z nich był rok 2025.
W efekcie jaja klatkowe zniknęły już z sieci - Aldi, Biedronka, Carrefour, Chata Polska, E.Leclerc, Frac, Frisco, Kaufland, Lidl, Makro, Netto, Spar, Selgros, Topaz i Żabka.
- Wycofanie jaj z chowu klatkowego to ważny krok, który pozwala oferować naszym klientom produkty najwyższej jakości i świeżości, przy jednoczesnym wsparciu bardziej humanitarnych praktyk hodowlanych. Warto przy tym podkreślić, że ALDI Polska podeszło do tematu rezygnacji z chowu klatkowego w sposób kompleksowy - nie tylko jako oddzielnego produktu, ale również jako składnika. W związku z powyższym tego typu jaja zostały wycofane ze składu wszystkich naszych produktów marek własnych - powiedziała Katarzyna Bawoł, dyrektorka ds. jakości ALDI Polska.
Dalsze prace nad wycofaniem jaj z chowu klatkowego trwają w Auchan, Eurocash (np. Delikatesy Centrum, Groszek), Dino i Intermarché.
"Trójki" znikają nie tylko z półek, lecz także ze składów produktów marek własnych. Nie znajdują się już one w składach popularnych produktów z Biedronki, Lidla, Aldi, Netto, Auchan, Kaufland czy Żabki.
🥚 Tajemnica czerwonej pieczątki
Kod na skorupce to dowód na to, jak traktowana była kura. Naucz się go czytać w sekundę.
Chów ekologiczny
Najwyższy standard: Kury żyją na wolnym wybiegu, oddychają świeżym powietrzem i są karmione wyłącznie certyfikowaną paszą EKO. Pełna wolność i naturalny rytm życia.
Chów na wolnym wybiegu
Dobre warunki: Kury mają stały dostęp do kurnika, ale mogą swobodnie wychodzić na zewnątrz, np. na trawiaste pastwiska. Mają możliwość zażywania ruchu na słońcu.
Chów ściółkowy
Ograniczona swoboda: Ptaki spędzają całe życie wewnątrz wielkiej hali. Nie mają klatek, mogą się poruszać i drapać w ściółce, ale nigdy nie wychodzą na zewnątrz.
Chów klatkowy (wycofywane)
Najniższy standard: Kury zamknięte w ciasnych klatkach, bez dostępu do słońca i bez możliwości przejawiania naturalnych zachowań. System stopniowo usuwany z dużych sieci handlowych.
Nie tylko sieci handlowe wycofują "trójki"
Ale proces przechodzenia na jajka od kur hodowanych w lepszy dla tych ptaków sposób to nie tylko domena sieci handlowych. Takie jaja znikają także ze składów produktów znanych marek.
Racząc się w te święta majonezem, Polacy mogą mieć niemal pewność, że dodawany do sałatek i jaj przysmak jest wolny od jaj z chowu klatkowego. Nie ma ich zarówno w tych najbardziej znanych markach, np. Kieleckim, Winiary, Hellmann's czy Roleski, ale także w tych bardziej lokalnych jak Pegaz. W trakcie wycofywania jaj klatkowych są tacy producenci, jak Białuty, Fanex, Motyl i Develey (dwie ostatnie firmy są już na finiszu).
Podobnie postępują producenci słodyczy (np. Kopernik, Wawel, Wedel), gotowych dań (np. należące do Unilever marki Knorr i Amino) czy producenci mrożonek (np. Frosta). Jaja z chowu klatkowego znikają też z ciast znanych cukierni i piekarni.
Polacy niechętni jajom od kur trzymanych w klatkach
Zmiany na rynku idą w parze z postawami społecznymi. Z najnowszych badań Centrum Badawczo-Rozwojowego Biostat z lutego 2026 roku wynika, że dla 7 na 10 Polaków warunki chowu kur są istotnym czynnikiem przy zakupie jaj. Ponad 77% badanych uważa, że chów klatkowy nie zapewnia zwierzętom odpowiednich warunków, a w grupie osób powyżej 60. roku życia odsetek ten rośnie do niemal 85%.
„Polacy nie akceptują chowu klatkowego i oczekują od biznesu odpowiedzialności. Największe firmy coraz częściej na to odpowiadają, a ich decyzje mają ogromny wpływ na życie zwierząt. Za każdą zmianą na sklepowej półce kryje się los tysięcy, a nawet milionów kur, które mogą wreszcie swobodnie rozprostować skrzydła czy grzebać w ściółce” - mówi Julia Pająk, menadżerka ds. kampanii dobrostanowych w Stowarzyszeniu Otwarte Klatki.
"Trójki" na eksport
Efektem tych zmian na rynku jest rosnące pogłowie kur żyjących w bardziej swobodnych warunkach niż w klatkach. Stanowią one już 39% wszystkich kur niosek (w 2014 było to niecałe 13%). Jednak chów klatkowy wciąż jest stosowany, Tyle, że większość idzie na eksport.
Polska eksportuje ok. 40% produkcji jaj. Jest też drugim w UE producentem jajek.
Czytaj także:
- Polacy zmieniają sposób kupowania jajek. Sklepy mogą to odczuć
- Co się dzieje z Biedronką i Lidlem? Zniknęły z listy tanich sklepów
- Co z jajkami na Wielkanoc? Eksperci wyjaśniają
Źródło: Otwarte klatki/Andrzej Mandel