Przedsiębiorcy otwierają szampana, ZUS liczy miliardy strat. Będzie zmiana w zasiłkach?

Polska 2050 chce wprowadzić dużą, wartą 1,5 mld zł rocznie, zmianę w zasiłkach chorobowych wypłacanych kobietom w ciąży. Skorzystają na tym zarówno zatrudniający, jak i pracownice. 

2026-03-26, 15:00

Przedsiębiorcy otwierają szampana, ZUS liczy miliardy strat. Będzie zmiana w zasiłkach?
Badanie USG . Foto: Karol Porwich/East News

Najważniejsze informacje w skrócie: 

  • Zasiłek chorobowy przysługiwałby kobiecie w ciąży od pierwszego dnia niezdolności do pracy. Jego wypłata obciążałaby ZUS. Obecnie przez pierwsze 33 dni zwolnienia lekarskiego pracownika w roku wypłatę świadczenia pokrywa zatrudniający 
  • Autorzy projektu szacują, że koszt wyniósłby ok. 1,5 mld zł rocznie, ale zostałby zrekompensowany wyższymi wpływami ze składek 
  • Organizacje przedsiębiorców podchodzą do pomysłu pozytywnie. ZUS jest sceptyczny i boi się większej liczby oszustw

Zasiłek chorobowy od pierwszego dnia zwolnienia 

Obecny stan prawny w przypadku zwolnień lekarskich dla kobiet w ciąży jest taki, że przez pierwsze 33 dni w roku to zatrudniająca pracownicę firma wypłaca wynagrodzenie chorobowe. Dopiero od 34. dnia wypłatę przejmuje Zakład Ubezpieczeń Społecznych. 

W przypadku ciąży wynagrodzenie chorobowe (i zasiłek) wynoszą równowartość 100% wynagrodzenia. 

Polska 2050, przedstawiła projekt, który zmienia reguły gry. Zgodnie z nim, wypłatę świadczeń chorobowych dla kobiet w ciąży ponosiłby ZUS od pierwszego dnia zwolnienia lekarskiego. 

Pracodawcy, zwłaszcza będący przedsiębiorcami wskazują, że jednym z powodów dla których nie chcą zatrudniać młodych kobiet jest obowiązek zapłaty przez nich wynagrodzenia chorobowego przez pierwsze 33 dni w roku zwolnienia lekarskiego i to płatnego 100 proc. wynagrodzenia. Oznacza to dla nich podwójny wydatek - związany z zapłatą wynagrodzenia oraz zatrudnieniem innego pracownika na zastępstwo - przekonują projektodawcy z Polski 2050.

Projektodawcy ustawy wyliczyli, że kosztowałoby to budżet ZUS 1,5 mld złotych rocznie. Ale mogłoby to się zwrócić. Zdaniem Jana Szyszki, wiceministra funduszy, wprowadzenie tej zmiany zwiększyłoby skłonność małych i średnich przedsiębiorstw do zatrudniania kobiet. A to oznaczałoby wyższe wpływy ze składek. 

🕵️ Fikcyjne etaty: Czego boi się ZUS?

Analiza mechanizmu nadużyć w przypadku przejęcia wypłat L4 przez państwo od pierwszego dnia.

01

Zatrudnienie „na papierze”

Pracodawca zatrudnia znajomą osobę (np. w ciąży), która faktycznie nie świadczy pracy, a jedynie zostaje wpisana do systemu kadrowego.

02

Sztucznie wysoka pensja

Strony ustalają nierealistycznie wysokie wynagrodzenie w umowie. Cel jest jeden: wypracowanie podstawy do wysokiego zasiłku.

03

Błyskawiczne L4

Pracownik niemal natychmiast udaje się na zwolnienie lekarskie. Od pierwszego dnia koszt świadczenia spada na barki budżetu państwa.

Dlaczego to ryzykowne dla systemu?
0 zł Koszt Pracodawcy
vs
wysoki zasiłek Z kasy państwowej

Obecnie obowiązek płacenia za pierwsze 33 dni (lub 14 dla seniorów) przez firmę stanowi naturalną barierę finansową, która zniechęca do takich "ustawek".

Ostrzeżenie urzędników

ZUS alarmuje, że bez finansowego zaangażowania pracodawcy w początkowej fazie choroby, mechanizm kontroli fikcyjnego zatrudnienia stanie się niewydolny. Przy masowej skali zjawiska, środki z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych mogą zostać wydrenowane przez nieuczciwe podmioty kosztem realnie pracujących osób.

ZUS sceptyczny, przedsiębiorcy popierają

W Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych pomysł takiej zmiany spotyka się ze sceptycyzmem. Serwis Money.pl podał, że jego rozmówcy w ZUS obawiają się większej liczby oszustw oraz tego, że zatrudniający będą wręcz zachęcać pracownice do przejścia na zwolnienie, co zwiększyłoby koszty. 

Natomiast przedsiębiorcy przypominają, że postulat taki kierowali już od dłuższego czasu. I jedyna wątpliwość jaką mają w tej sprawie, jak zauważył Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich, to kwestia czy finanse publiczne wytrzymają taki wydatek. 

Prognoza Funduszu Ubezpieczeń Społecznych wskazuje, że w 2029 roku może zabraknąć ok. 9 mld złotych w Funduszu Chorobowym (z którego wypłaca się zasiłki). Dodatkowe 1,5 mld zł mogłoby ten deficyt znacząco powiększyć. 

Czytaj także: 

Źródło: Money.pl/Andrzej Mandel

Polecane

Wróć do strony głównej