Miało być 1,20 zł taniej, jest od 64 gr do 1,32 zł. Mapa obniżek cen paliw
31 marca wchodzą w życie odgórne limity cenowe na paliwa, wynikające z pakietu CPN. Choć zapowiedzi sugerowały równomierne obniżki o około 1,20 zł na litrze, w rzeczywistości to, ile zostanie nam w portfelu, zależy od tego, gdzie mieszkamy.
Michał Tomaszkiewicz
2026-03-30, 15:50
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Ceny maksymalne paliw od 31 marca: Zgodnie z rządowym Pakietem CPN, na stacjach zaczynają obowiązywać ceny maksymalne – zapłacimy nie więcej niż 6,16 zł za litr benzyny PB95 oraz 7,60 zł za litr diesla.
- Realne oszczędności zależą od regionu: Choć nowe limity obowiązują w całym kraju, faktyczna obniżka wyniesie od 64 groszy do 1,32 zł na litrze, w zależności od tego, jak drogie było paliwo w danym województwie przed zmianami.
- Koniec z marżami na autostradach: Przepisy obejmują absolutnie wszystkie stacje, co oznacza, że kierowcy tankujący przy drogach szybkiego ruchu zaoszczędzą najwięcej – nawet do 1,60 zł na jednym litrze.
Od wtorku każda stacja benzynowa w Polsce ma obowiązek dostosować swoje cenniki do nowych limitów wprowadzonych przez rząd. Zgodnie z nowymi przepisami i wyliczeniami Ministerstwa Energii, zapłacimy maksymalnie 6,16 zł za litr benzyny PB95 oraz 7,60 zł za litr oleju napędowego (ON). To ceny podane w oficjalnym komunikacie.
W zapowiedziach mówiono, że należy spodziewać się obniżek rzędu 1,20 zł na litrze. Prawdziwy zysk dla kierowców będzie bardzo zróżnicowany. Wynika to z faktu, że przed wprowadzeniem limitów ceny na stacjach mocno różniły się w zależności od regionu. W efekcie realny spadek cen wyniesie od 64 groszy do nawet 1,32 zł na jednym litrze.
O ile pakiet CPN faktycznie obniży ceny paliw?
podkarpackie
małopolskie
śląskie
opolskie
dolnośląskie
świętokrzyskie
lubelskie
łódzkie
mazowieckie
wielkopolskie
lubuskie
kujawsko-pomorskie
podlaskie
zachodniopomorskie
warmińsko-mazurskie
pomorskie
Gdzie obniżki będą największe, a gdzie najmniejsze?
Od wtorku maksymalna cena paliwa będzie taka sama w całym kraju. Różnica polega wyłącznie na tym, z jakiego pułapu cenowego "spadamy". Analiza danych ze stacji w poszczególnych regionach pokazuje w tej kwestii wyraźne różnice. Największy powód do zadowolenia mają kierowcy tankujący benzynę na Podkarpaciu. Tam PB95 potrafiła kosztować niemal 7,50 zł, co oznacza, że od wtorku litr będzie tańszy aż o 1,32 zł. Potężną ulgę odczują również mieszkańcy województw opolskiego, świętokrzyskiego i zachodniopomorskiego.
Zupełnie inaczej sytuacja wygląda w województwach lubelskim czy wielkopolskim, gdzie realna obniżka będzie nieco skromniejsza. Wynika to z faktu, że olej napędowy już wcześniej był tam relatywnie tani, nierzadko spadając poniżej 8,25 zł za litr. Dlatego zjazd ceny do ustawowych 7,60 zł oznacza tam dla portfela oszczędność rzędu 64–78 groszy na litrze. Jeśli natomiast przyjrzymy się wyłącznie rynkowi diesla, niekwestionowanym liderem spadków są stacje w województwie warmińsko-mazurskim, gdzie kierowcy zapłacą aż o 1,27 zł mniej za każdy litr.
Efekt uboczny. Koniec z drożyzną na autostradach
Nowe przepisy rozwiązują jeszcze jeden palący problem kierowców – wysokie ceny na stacjach przy drogach szybkiego ruchu. Limity cenowe wynoszące 6,16 zł dla benzyny i 7,60 zł dla diesla obowiązują absolutnie wszystkie stacje w Polsce, w tym popularne MOP-y przy autostradach A1, A2 czy drogach ekspresowych.
T
o właśnie w tych miejscach właściciele stacji windowali do tej pory marże najwyżej, a ceny oleju napędowego nierzadko przekraczały 9,20 zł za litr. Oznacza to, że dla kierowców w trasie jutrzejsza zmiana przepisów przyniesie rekordowe oszczędności, sięgające nawet 1,60 zł na każdym litrze paliwa.
Czym jest pakiet CPN i na jak długo zostaje?
Wprowadzenie maksymalnych limitów cenowych to efekt rządowego pakietu nazywanego potocznie "CPN" (Ceny Paliwa Niżej). Ta interwencja na rynku paliw opiera się na trzech głównych filarach. Pierwszym z nich jest obniżka podatku VAT do poziomu 8%, która ma obowiązywać do 30 kwietnia. Drugi krok to radykalne cięcie stawek podatku akcyzowego dla benzyny, diesla i biokomponentów, zaplanowane do 15 kwietnia.
Ostatnim elementem tej układanki jest wprowadzenie sztywnej marży dla stacji. Wzór na cenę maksymalną zakłada, że sprzedawcy mogą doliczyć do hurtowej ceny paliwa zysk w stałej, odgórnie narzuconej wysokości zaledwie 0,30 zł na litrze. Przestrzegania tych nowych zasad będzie rygorystycznie pilnować Krajowa Administracja Skarbowa (KAS). Dla właścicieli stacji, którzy spróbują sprzedawać paliwo powyżej narzuconych limitów, przewidziano surowe kary finansowe, sięgające nawet 1 miliona złotych.
- Singiel na cenowej huśtawce. Po tanim styczniu rekord drożyzny w lutym
- +100 zł w miesiąc. Tak zdrożało utrzymanie rodziny 2+2
- Luty najdłuższym miesiącem w roku dla emeryta. Cenowa burza przed waloryzacją
Źródło: PolskieRadio24.pl/cenypaliw.fyi/Michał Tomaszkiewicz