Sąd stwierdził, że gigant z Redmont naruszył patent firmy z Kanady - donosi New York Times. Zarejestrowany pomysł polega na przechowywaniu treści dokumentu tekstowego oddzielnie od danych o jego strukturze. W swojej linii obrony Microsoft próbował udowodnić, że patent i4i jest nieważny. Miał szereg dowodów. Sąd jednak uznał, że nieważność patentu należy wykazać ponad wszelką wątpliwość. Materiały Microsoftu w opinii sędzi, którą była Sonia Sotomayer, były do tego niewystarczające.
Firma i4i Limited Partnership w 2007 roku poszła do sądu po zarejestrowaniu patentu. Microsoft argumentował, że Kanadyjczycy rok przed zgłoszeniem patentu sprzedawali oprogramowanie w USA z omawianą technologią. Gdyby tak było, patent byłby nieważny. Jednak w dokumentacji patentowej brakowało informacji, czy sprzedawane wcześniej oprogramowanie korzystało z tej technologii, dlatego sąd nie mógł uznał tego argumentu.
tk