Dreamlinery nie miały filltrów paliwa. Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych bada dwa incydenty z udziałem tych maszyn - poinformował szef tej instytucji Maciej Lasek. Eksperci nie mają wątpliwości, że groziło to katastrofą.
Z ustaleń "Dziennika Gazety Prawnej" wynika, że jeden filtr zdemontowano podczas serwisu maszyny w Etiopii, gdzie Boeing ma swoje centrum techniczne.
abo