more_horiz
Gospodarka

Prezes ZUS: KE nie żąda od nas podwyższenia wieku emerytalnego, a wprowadzenia zachęt do dłuższej pracy

Ostatnia aktualizacja: 15.06.2022 12:12
Z dokumentów i rozmów z ekspertami wynika jednoznacznie, że żadne uzgodnienia z Komisją Europejską nie przewidują ustawowego podwyższania wieku emerytalnego, a jedynie wprowadzanie zachęt do wydłużania aktywności zawodowej Polaków. Sama KE już je dostrzega, chwaląc np. naszą koncepcję PIT-0 dla seniorów, którzy zamiast przechodzić na emeryturę decydują się na dłuższą pracę - powiedziała w audycji "Rządy Pieniądza" prezes ZUS prof. Gertruda Uścińska.
- Ważna jest też kwestia edukowania, informowania, kalkulator emerytalny. Trzeba cały czas powtarzać, że pozostanie w zatrudnieniu choćby rok daje od kilku do kilkunastu procent wyższą emeryturę  mówiła prof. Uścińska.
- Ważna jest też kwestia edukowania, informowania, kalkulator emerytalny. Trzeba cały czas powtarzać, że pozostanie w zatrudnieniu choćby rok daje od kilku do kilkunastu procent wyższą emeryturę – mówiła prof. Uścińska.Foto: Polskie Radio 24
Posłuchaj
22:27 PR24_AAC 2022_06_15-09-08-10.mp3 Prezes ZUS: KE nie żąda od nas podwyższenia wieku emerytalnego, a wprowadzenia zachęt do dłuższej pracy (Polskie Radio 24)

Jednym z tematów rozmowy było zapisanie w tzw. kamieniach milowych, od realizacji których ma być uzależnione wypłacanie Polsce środków z unijnego Funduszu Odbudowy, "efektywnego podwyższania wieku emerytalnego". Wokół tego tematu rozgorzała w ostatnich dniach dyskusja.

- Rekomendacje do wydłużania aktywności zawodowej znajdują się też w Semestrze Europejskim, dokumencie regularnie porównującym systemy w krajach Unii. Chodzi o to, żeby faktyczny wiek przechodzenia na emeryturę podnosić i my to robimy - stwierdziła prezes ZUS.

Zaznaczyła, że efektywne przesuwanie wieku emerytalnego powinno być powiązane z szeregiem innych działań np. rzecz dostępu do polityki zdrowotnej,  opieki długoterminowej czy z zachętami po stronie pracodawców.

Edukacja ma znaczenie

Prof. Uścińska podkreśliła, że w Polsce zbyt wiele kobiet po 50. roku życia odchodzi z pracy ze względu na konieczność opieki nad starszymi członkami rodziny, zwykle rodzicami. Tymczasem to właśnie one mają niższe wynagrodzenia i krótszy okres zatrudnienia przez co wypracowują sobie niższe emerytury.

- Ważna jest też kwestia edukowania, informowania, kalkulator emerytalny. Trzeba cały czas powtarzać, że pozostanie w zatrudnieniu choćby rok daje od kilku do kilkunastu procent wyższą emeryturę – mówiła prof. Uścińska.

Czytaj także:

Zauważyła, że wprowadzona od tego roku emerytura bez podatku może część osób zachęcać do przechodzenia na świadczenie. Jednak rozwiązanie zwalniające najniżej uposażonych emerytów z podatku dochodowego oceniła jako "jak najbardziej zasadne, które było postulowane". Dlatego za kluczowe uznała informowanie osób starszych o korzyściach z dłuższej pracy i wspieranie ich w podejmowaniu decyzji w tym zakresie.

Prezes ZUS poinformowała, że 14. emerytury, na które czekają seniorzy, będą wypłacane od 25 sierpnia i potem w kolejnych terminach, w których przekazywane są zawsze emerytury. W systemach specjalnych będą to wrzesień i październik.

Jak działa waloryzacja?

Inną kwestią poruszoną w audycji była waloryzacja kapitału emerytalnego, który płacąc składki w trakcie pracy zawodowej zbieramy na przyszłe emerytury. Jest on każdego roku waloryzowany co oznacza przypis określonej kwoty zależnej od inflacji i innych zjawisk zachodzących w gospodarce. Niestety zagadnienie jest w bardzo małym stopniu rozumiane przez społeczeństwo.

- Wiele państw unijnych także się z tym zmaga, choć w niektórych ludzie na bieżąco interesują się ile mają składek, jakie świadczenie im to zapewnia. U nas trzeba prowadzić pracę u podstaw i stale informować w mediach, uczyć w szkołach skąd się biorą emerytury. Lepsze zrozumienie przychodzi tak na 10 lat przed emerytury ale wtedy jest zbyt późno. A w tym roku waloryzacja na kontach to aż 9,33 proc. – wyjaśniała prof. Uścińska.

Informowała też o dobrej sytuacji FUS i pokryciu jego wydatków ze składek w ponad 82 proc., a to w związku z niskim bezrobociem. Legalnie pracuje też coraz więcej Ukraińców, którzy przybyli jako uchodźcy wojenni. Jest ich już w systemie ok. 210 tys.

PolskieRadio24.pl, Anna Grabowska, md