Za samoloty pozostawione w Rosji leasingodawca chce odszkodowania. Jest pozew przeciw ubezpieczycielom

2022-10-04, 13:54

Za samoloty pozostawione w Rosji leasingodawca chce odszkodowania. Jest pozew przeciw ubezpieczycielom
Irlandia i Bahamy, w których zarejestrowana jest zdecydowana większość leasingowanych samolotów, zawiesiły certyfikaty bezpieczeństwa dla jednostek latających w Rosji.Foto: Media_works/Shutterstock

AerCap, największa firma leasingująca samoloty na świecie, złożyła w sądzie w Londynie pozew o wypłatę odszkodowań za 116 maszyn, których nie udało się odzyskać od rosyjskich linii lotniczych po rozpoczęciu inwazji Rosji na Ukrainę - pisze "Financial Times". Sprawa może dotyczyć 3,5 mld dolarów.

Zarejestrowana w Irlandii AerCap zgłosiła przed najwyższym sądem cywilnym Anglii roszczenia wobec dwóch grup ubezpieczycieli, kierowanych przez amerykańską firmę AIG i brytyjskiego Lloyd's.

"Sprawa będzie uważnie obserwowana przez inne towarzystwa ubezpieczeniowe oraz firmy leasingowe, które mogą wnieść podobne pozwy" - komentuje "FT".

Dodaje, że formalne przesłuchania prawdopodobnie rozpoczną się w 2023 r.

Udało się odzyskać niewielką część

Roszczenia AerCap dotyczą odszkodowania za 116 samolotów i 23 zapasowe silniki lotnicze, których firmie nie udało się odzyskać od rosyjskich linii lotniczych po 24 lutego. Po rozpoczęciu inwazji na Ukrainę państwa zachodnie nałożyły na Rosję liczne sankcje (w tym dotyczące eksportu samolotów i ich części) oraz zamknęły swoje niebo dla rosyjskich linii lotniczych.

Firmy leasingowe zaczęły żądać zwrotu maszyn, ale udało się odzyskać tylko niewielką część z nich.

"Irlandia i Bahamy, w których zarejestrowana jest zdecydowana większość leasingowanych samolotów, zawiesiły certyfikaty bezpieczeństwa dla jednostek latających w Rosji. Moskwa wprowadziła przepisy zezwalające na ponowną rejestrację maszyn w Rosji, co w praktyce oznacza przejęcie samolotów" - przypomina "FT".

Firmy nie komentują sprawy

"Z pozwu wynika, że obie grupy ubezpieczycieli odmówiły wypłacenia odszkodowań, argumentując, że powstałe w tych okolicznościach straty nie były ujęte w warunkach polis" - pisze dziennik.

Grupa kierowana przez AIG odpowiadała za ogólne ubezpieczenie maszyn, a firmy skupione wokół Lloyd's - za ubezpieczenie od ryzyka wojny. Żadna z firm ubezpieczeniowych nie wypowiada się publicznie na temat sprawy.

PR24.pl, PAP, DoS

Polecane

Wróć do strony głównej