more_horiz
Gospodarka

"Ograniczenie wydobycia to gest wsparcia Rosji". Prezydent USA ostrzega Arabię Saudyjską

Ostatnia aktualizacja: 12.10.2022 07:34
- Arabia Saudyjska poniesie konsekwencje za to, co zrobiła z Rosją - powiedział prezydent USA Joe Biden w wywiadzie z CNN, odnosząc się do decyzji kartelu OPEC+ mającej podnieść ceny ropy naftowej. Decyzja ta, podjęta wbrew presji USA, wywołała falę krytyki wśród Demokratów w Kongresie, którzy uznali ją za gest wsparcia Rosji.
Prezydent USA zapowiada rewizję stosunków z Arabią Saudyjską w świetle decyzji OPEC+ o ograniczeniu wydobycia ropy naftowej.
Prezydent USA zapowiada rewizję stosunków z Arabią Saudyjską w świetle decyzji OPEC+ o ograniczeniu wydobycia ropy naftowej.Foto: The White House/Twitter

"Powinniśmy to zrobić i jestem w tego trakcie... kiedy Izba Reprezentantów i Senat wrócą po przerwie, będą musiały spotkać ich konsekwencje za to, co zrobili z Rosją" - powiedział Joe Biden, odpowiadając na pytanie, czy USA zrewidują swoje stosunki z Arabią Saudyjską w świetle decyzji OPEC+ o ograniczeniu wydobycia ropy naftowej.

Zamrożenie współpracy z Saudami

Decyzja ta, obliczona na podniesienie cen surowca i podjęta wbrew presji USA, wywołała falę krytyki wśród Demokratów w Kongresie, którzy uznali ją za gest wsparcia Rosji i wezwali do zamrożenia współpracy z Saudami, w tym sprzedaży im broni. Biden odmówił jednocześnie spekulacji na temat konsekwencji, jakie spotkają królestwo.

Mimo to bronił swojej wcześniejszej decyzji, by złożyć wizytę w Arabii Saudyjskiej w lipcu tego roku podczas szczytu Rady Współpracy Zatoki Perskiej.

- Nie pojechałem tam dla ropy naftowej. Pojechałem tam, by zapewnić, że nie odejdziemy z Bliskiego Wschodu - oznajmił prezydent.

W wywiadzie dla CNN Joe Biden stwierdził też, że USA są w najlepszej pozycji z największych państw, jeśli chodzi o spodziewaną recesję w światowej gospodarce. Dodał, że nie jest przesądzone, że amerykańska gospodarka doświadczy recesji, a nawet jeśli doświadczy, będzie ona "niewielka".

"Mogę pokonać Donalda Trumpa"

Prezydent zasugerował również, że nie podjął jeszcze decyzji, by ubiegać się o reelekcję, ale odrzucił wątpliwości dotyczące jego wieku. Ocenił, że niewielu prezydentów może się pochwalić tyloma osiągnięciami w pierwszych dwóch latach prezydentury, co on, wskazując m.in. na przyjęcie ustaw o inwestycjach w infrastrukturę czy walkę ze zmianą klimatu.

Uważam, że ponownie mogę pokonać Donalda Trumpa - dodał.

Joe Biden nie odpowiedział wprost na pytanie o doniesienia, że jego syn Hunter może wkrótce usłyszeć zarzuty w sprawie przestępstw podatkowych i podawania fałszywych informacji przy zakupie broni. Prezydent stwierdził jedynie, że jest dumny z tego, jak jego syn zwalczył nałóg narkotykowy.

PR24.pl, PAP, DoS