more_horiz
Gospodarka

Ceny skupu kukurydzy i pszenicy. Ekspert: wpływ wojny na Ukrainie był stosunkowo niewielki

Ostatnia aktualizacja: 18.01.2023 09:36
Analiza cen skupu kukurydzy i pszenicy w okresie marzec-październik 2022 r. pokazuje, że w województwach: lubelskim, podlaskim i podkarpackim wpływ wojny w Ukrainie był stosunkowo niewielki - powiedział dr Wiesław Łopaciuk z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej. Zaznaczył, że region Polski południowo-wschodniej jest deficytowy w produkcji zbóż.
Wpływ ukraińskiego importu na spadek cen zbóż w Polsce był w znacznym stopniu skorelowany ze spadkiem światowych cen i sezonowym spadkiem w Polsce po zbiorach.
Wpływ ukraińskiego importu na spadek cen zbóż w Polsce był w znacznym stopniu skorelowany ze spadkiem światowych cen i sezonowym spadkiem w Polsce po zbiorach.Foto: shutterstock.com/CameraCraft

Powołując się na dane GUS opracowane przez IERiGŻ-PIB, dr Wiesław Łopaciuk z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej - Państwowego Instytutu Badawczego zaznaczył, że region Polski południowo-wschodniej jest deficytowy w produkcji zbóż. W związku z tym uczestnicy rynku często są zmuszeni wykorzystywać ziarno z krajów dysponujących nadwyżkami, np. Słowacji, Węgier i Ukrainy.

Ekspert podkreślił, że koszt transportu z tych krajów jest niższy niż w przypadku ziarna z zachodniej lub północno-zachodniej Polski, a zbiory mają tam miejsce w okresie poprzedzającym zbiory w Polsce.

Ukraiński eksport był znacznie wyższy

Dane Ministerstwa Finansów pokazują, że w sezonach 2010/11-2021/22 udział Ukrainy w polskim imporcie zbóż wahał się od 1,3 proc. (2014/15) do 36,3 proc. (2021/22 - dane wstępne), przy średniej dla całego okresu na poziomie 10,7 proc. Największy udział w polskim imporcie zbóż miały kukurydza (średnio 29,8 proc. w podanym okresie) oraz żyto (29,2 proc.), przy czym wolumen importu kukurydzy wynosił średnio 413 tys. ton (w tym 145 tys. ton z Ukrainy), a żyta - średnio 26 tys. ton w sezonie (w tym 10 tys. ton z Ukrainy).


Jak wskazał Wiesław Łopaciuk, powołując się na dane Departamentu Rolnictwa Stanów Zjednoczonych dotyczące eksportu z Ukrainy, w całym sezonie 2021/2022 ukraiński eksport był znacznie wyższy niż w poprzednich sezonach: do Polski sprowadzono 38 tys. ton żyta i 635 tys. ton kukurydzy wobec 7 tys. i 2 tys. ton w poprzednim sezonie. Z kolei w okresie pierwszych czterech miesięcy sezonu 2022/2023 (tj. lipiec-październik) z Ukrainy dostarczono do Polski 806 tys. ton kukurydzy, 204 tys. ton pszenicy i 5 tys. ton żyta, w porównaniu z analogicznym okresem w 2021/2022 na poziomie odpowiednio: 5 tys. ton, 1 tys. ton i 22 tys. ton.

66 proc. kukurydzy było re-eksportowane

Ekspert stwierdził, że wpływ ukraińskiego importu na spadek cen zbóż w Polsce był w znacznym stopniu skorelowany ze spadkiem światowych cen i sezonowym spadkiem w Polsce po zbiorach, które - jak wskazuje wynikowy szacunek GUS - w sezonie 2022/2023 osiągnęły poziom ok. 35,3 mln ton (wzrost o ok. 2 proc. w porównaniu z poprzednim sezonem). W połączeniu z większymi zapasami początkowymi sprawiło to, że krajowe zasoby zbóż zwiększyły się o 10,2 proc. do 41,7 mln ton.

- Podaż całkowita może się zwiększyć o 6,9 proc., do 43,6 mln ton. Zużycie zbóż przewiduje się na 25,3 mln ton, tj. na poziomie o 0,9 proc. niższym niż w poprzednim sezonie, ale eksport osiągnie prawdopodobnie rekordową wielkość ponad 12 mln ton, wobec 9,2 mln ton w sezonie 2021/22 - przekazał dr Łopaciuk za szacunkami IERiGŻ-PIB.

Jak zaznaczył, doszło do wzrostu nadwyżek i zapasów zbóż na rynku polskim.

Naukowiec podkreślił, powołując się na dane o przeładunku w portach polskich, że około 66 proc. podaży kukurydzy z Ukrainy było re-eksportowanej, ale część ziarna trafiała do polskich przetwórni pasz, co skutkowało ograniczeniem popytu na krajowe ziarno ze zbiorów w 2021 roku. Dodał, że w skali kraju zakłócenia z tego tytułu były znacznie mniejsze, aczkolwiek przed 18 lipca 2022 (tj. zanim doszło do uszczelnienia systemu raportowania handlu zagranicznego) na krajowy rynek mogły trafić większe ilości zbóż niż te oficjalne.

Ceny niższe od średniej krajowej

Analiza cen skupu kukurydzy i pszenicy w ujęciu miesięcznym w okresie marzec-październik 2022 r. pokazuje, że wpływ konfliktu zbrojnego w Ukrainie na ceny zbóż w województwach lubelskim, podlaskim i podkarpackim był stosunkowo niewielki. W okresie tym ceny skupu kukurydzy w woj. lubelskim i podkarpackim były niższe średnio o 2,4 proc. i 5,1 proc. od średniej krajowej i o 2,5 proc. wyższe w woj. podlaskim. W porównaniu ze średnią z lat 2012-2022 różnica była mniejsza o 0,7 pkt proc. w woj. lubelskim, a wyższa o 1,2 pkt proc. w woj. podkarpackim.

- W woj. lubelskim i podkarpackim ceny były niższe od średniej krajowej odpowiednio o 5,7 i 7,2 proc., a skala spadku większa od średniej za latach 2012-2022 o 2,3 i 1 pkt proc. W woj. podlaskim ceny były niższe od średniej krajowej o 1,8 proc., a skala spadku większa o 1,2 pkt proc. od średniej w latach 2012-2022 - powiedział Wiesław Łopaciuk.

Jak podkreślił ekspert, niższe ceny zbóż "zawsze oznaczają mniejsze koszty pasz, które mają duży udział w kosztach tuczu zwierząt gospodarskich (nieważne czy to zboże z Ukrainy czy z krajowe)". W jego ocenie w 2023 r. import zbóż z Ukrainy będzie się utrzymywał na wysokim poziomie.

PR24.pl, IAR, PAP, DoS