X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Gospodarka

Trwa konferencja klimatyczna COP26. Trudności z ustaleniem wspólnych postanowień

Ostatnia aktualizacja: 09.11.2021 06:30
Konferencja klimatyczna COP26 kończy się 12 listopada. Ministrowie rządów spotkali się w Glasgow, aby wypracować porozumienie w sprawie globalnych zasad, które pomogą utrzymać zmiany klimatyczne w ryzach.
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: rafapress/Shutterstock

Najważniejszym zadaniem jest uzgodnienie zasad realizacji porozumienia paryskiego z 2015 roku, które ma na celu powstrzymanie wzrostu średniej temperatury na świecie o więcej niż 1,5 stopnia Celsjusza powyżej poziomu sprzed epoki przemysłowej.

Osiągnięcie porozumienia między prawie 200 krajami, które podpisały porozumienie paryskie, przed zakończeniem piątkowych rozmów w Glasgow jest trudnym zadaniem.

Postępy tak, pośpiech nie

Brytyjscy gospodarze COP26 powiedzieli, że ich celem jest utrzymanie celu wzrostu globalnej temperatury o 1,5°C, zgodnie z postanowieniami porozumienia paryskiego. Kraje wrażliwe na zmiany klimatu dążą do zawarcia na COP26 porozumienia, które wymagałoby corocznego przeglądu i aktualizacji zobowiązań klimatycznych, a nie jak dotychczas pięcioletniego cyklu.

Czytaj także:
twitter-PGNiG.jpg
Plan wierceń złoża gazu na Norweskim Szelfie Kontynentalnym. PGNiG składa wniosek

Pomysł ten zyskuje na popularności. Poparł go Sekretarz Generalny ONZ Antonio Guterres. UE jest również otwarta na coroczny przegląd postępów.

Inne kraje sprzeciwiają się częstszym przeglądom postępów, a niektóre ostrzegają, że taka strategia obciążyłaby biedniejsze kraje o ograniczonych możliwościach finansowych.

W weekend Wielka Brytania podzieliła się wstępnym zarysem ostatecznej decyzji politycznej, którą kraje opublikują na koniec COP26. W dokumencie zapisano, że kraje muszą zrewidować swoje zobowiązania klimatyczne w obecnej dekadzie, ale nie ma określonych ram czasowych.

Wspólna wersja

Negocjatorzy starają się dopracować zasady stworzenia międzynarodowego rynku emisji dwutlenku węgla. Mówiąc prościej, pozwoliłoby to niektórym krajom płacić innym za redukcję emisji - w celu zapewnienia tak potrzebnej gotówki na projekty ekologiczne na całym świecie.

Czytaj także:
windmill 12.jpg
Orlen stawia na zieloną energetykę. Koncern chce być liderem transformacji w regionie

Większość krajów chce mieć pewność, że rynek emisji nie pozwoli na "podwójne liczenie" redukcji emisji - co miałoby miejsce, gdyby zarówno kupujący, jak i sprzedający pozwolenia redukcji emisji zaliczyli go na poczet realizacji swoich celów klimatycznych. Brazylia argumentuje, że niedopuszczenie do tego, aby pozwolenia były liczone przez kraj sprzedający, niesprawiedliwie go karze.

Brazylia argumentuje również, że kraje powinny mieć możliwość sprzedaży pozwoleń emisji wygenerowanych w ramach poprzedniego systemu ONZ, aby zaliczyć je na poczet realizacji przyszłych celów klimatycznych. Przy ogromnej ilości dostępnych starych pozwoleń, większość krajów twierdzi, że istnieje ryzyko, że te stare zaleją nowy rynek, pozwalając krajom na ich tani zakup w zamian za redukcję ich emisji dzisiaj.

Wrażliwe kraje natomiast chcą, aby część dochodów z handlu na rynku emisji dwutlenku węgla przeznaczyć na fundusz adaptacji do skutków zmian klimatycznych, takich jak powodzie, susze i podnoszenie się poziomu mórz. Sprzeciwiają się temu kraje emitujące duże ilości dwutlenku węgla, w tym Stany Zjednoczone.

Zielone finansowanie

Podczas gdy bogate kraje twierdzą, że spełnią zobowiązanie przekazania 100 miliardów dolarów rocznie biedniejszym krajom z trzyletnim opóźnieniem, czyli w 2023 roku, negocjatorzy już rozmawiają o ustaleniu nowego zobowiązania finansowego na okres po 2025 roku.

Zaufanie i cierpliwość są na wyczerpaniu. Brakujące pieniądze mają pomóc biedniejszym krajom, najmniej odpowiedzialnym za powodowanie zmian klimatycznych, w ograniczeniu emisji CO2 i dostosowaniu się do skutków klimatu.

- Kraje rozwinięte nas zawodzą - powiedział w poniedziałek na szczycie premier Fidżi Frank Bainimarama. - Nam, najbardziej wrażliwym, każe się stać i czekać do 2023 roku.

Kraje afrykańskie chcą, aby finansowanie zostało zwiększone do 1,3 biliona dolarów rocznie do 2030 roku.
Kraje wrażliwe chcą również utworzenia nowego funduszu, który miałby rekompensować związane z klimatem straty i szkody poniesione przez biedne narody. Inni apelują o ostrożność przy uruchamianiu takiego funduszu, zanim nie zostanie wyjaśniony zakres odpowiedzialności za straty i szkody.

- Szukamy tu czegoś po omacku - powiedział Juergen Zattler, dyrektor generalny niemieckiego Ministerstwa Współpracy Gospodarczej i Rozwoju. Powiedział, że potrzebne są dalsze badania. - Jesteśmy otwarci na tę dyskusję. Ale nie powinniśmy zbyt szybko przeskakiwać do jakichkolwiek rozwiązań - stwierdził.


PolskieRadio24.pl/ Reuters/ mib

Czytaj także

Niemcy trują na potęgę, a będą truć jeszcze bardziej. Zatrważające dane

Ostatnia aktualizacja: 23.09.2021 09:24
Niemieckie emisje z produkcji energii elektrycznej wzrosły w pierwszej połowie 2021 roku o jedną czwartą, czyli 21 mln ton. Emisje z elektrowni gazowych wzrosły o 15 proc., z elektrowni węglowych o 36 proc., a z elektrowni na węgiel kamienny o 44 proc. Czy Niemcy już zostali największym trucicielem Europy?
rozwiń zwiń

Czytaj także

Droga energia albo katastrofa klimatyczna. Analitycy o cenach emisji CO2

Ostatnia aktualizacja: 24.09.2021 09:40
Utrzymanie cen emisji CO2 na poziomie 30 euro do 2025 r. będzie oznaczało realizację scenariusza powolnej dekarbonizacji - stwierdza w analizie Polski Instytut Ekonomiczny. Według ekspertów na efektywną transformację pozwolą kwoty rzędu 60 i 120 euro.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Publicysta "Die Welt" przyznaje rację krytykom Nord Stream 2. "Rosja stosuje szantaż, przed którym ostrzegali"

Ostatnia aktualizacja: 13.10.2021 15:19
"Moskwa coraz wyraźniej daje do zrozumienia, że może rozwiązać problemy Europy z gazem, jeśli Bruksela zmieni swoją politykę wobec Rosji. Jest to rodzaj szantażu, przed którym ostrzegali krytycy gazociągu Nord Stream 2" - pisze komentator dziennika "Die Welt".
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Rynek musi być wolny od spekulacji". KE wszczęła dochodzenie w sprawie wzrostu cen energii

Ostatnia aktualizacja: 30.10.2021 13:40
W Rzymie rozpoczął się Szczyt G20, czyli grupy najpotężniejszych gospodarczo państw świata. Wśród tematów dwudniowych obrad znalazły się: walka ze zmianami klimatycznymi oraz z pandemią COVID-19, pobudzanie wzrostu gospodarczego oraz gwałtowny wzrost cen energii na świecie. Ten ostatni temat dotyczy także Unii Europejskiej. Komisja Europejska wszczęła dochodzenie w tej sprawie. - To jest odpowiedź na apele grupy ponad 40 europosłów, w tym 14 z Polski - powiedziała w audycji "W samo południe" Beata Płomecka, korespondentka Polskiego Radia w Brukseli.
rozwiń zwiń