more_horiz
Gospodarka

Wysoka zmienność cen ropy. Inwestorzy rozdarci między spowolnieniem gospodarczym a mała podażą

Ostatnia aktualizacja: 26.07.2022 08:22
Ceny ropy w USA rosną drugą sesję, po zwyżce w poniedziałek o ponad 2 proc. Inwestorzy analizują napiętą sytuację podażową na rynkach ropy, tym razem mniej przejmując się spowolnieniem gospodarczym.
Na rynkach panuje wysoka zmienność cen surowców.
Na rynkach panuje wysoka zmienność cen surowców.Foto: Pixabay/RJA1988

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na IX kosztuje na NYMEX w Nowym Jorku 97,94 USD, wyżej 1,28 proc. Brent na ICE w dostawach na IX wyceniana jest po 106,46 USD za baryłkę, w górę 1,25 proc.

Oznaki zacieśnienia sytuacji podażowej na rynkach ropy zniwelowały obawy inwestorów o spowolnienie gospodarcze.

Spready czasowe wskazują na małą podaż ropy, a stratedzy Morgan Stanley oceniają, że rynek ropy pozostaje napięty, chociaż obniżyli oni swoje prognozy cen ropy na 2022 i połowę kolejnego roku, uzasadniając to zmniejszonym popytem na paliwa.

Morgan Stanley obniżył szacunki notowań ropy Brent i WTI o 10-20 USD na baryłce do połowy 2023 r. w związku z niższymi prognozami zapotrzebowania na ropę wynikającymi ze spowolnienia gospodarekBrent może kosztować średnio w III kw. 2022 110 USD za baryłkę, a w IV kw. 100 USD/b. W I kw 2023 średnia cena Brent może wynieść 95 USD/b, a w II kw. 100 USD/b. Z kolei WTI może kosztować w III kw. 2022 107,50 USD/b, a w IV kw. 97,50 USD/b. Co do I kw. 2023 - WTI będzie średnio wyceniana po 92,50 USD/b, w II kw. po 97,50 USD/b - wynika z prognoz Morgan Stanley.

Zapotrzebowanie i produkcja

Stratedzy Morgan Stanley obniżyli też szacowany wzrost zapotrzebowania na ropę w 2022 r. o 200 tys. baryłek dziennie - do 2 mln b/d, a w 2023 - o 900 tys. b/d. Morgan Stanley zauważył, że kraje OPEC szybko osiągają granice swoich możliwości produkcji ropy. Z kolei produkcja ropy z łupków w USA wprawdzie szybko rośnie, ale - jak wskazują stratedzy Morgan Stanley - tempo to zbliża się już do granic możliwości, a na dodatek nie pojawiają się znaczące wydatki inwestycyjne.

- Na rynkach ropy widać wyraźne problemy z zaopatrzeniem w surowiec, co utrzyma napiętą sytuację na giełdach paliw przez pozostałą część roku - ocenia Warren Patterson, szef strategii surowcowej w ING Group NV.
- Inwestorzy muszą sobie jakoś radzić z dużą dozą niepewności - dodał.



Tymczasem napiętą sytuację podażową na rynkach ropy może nieco złagodzić pojawienie się większych dostaw surowca z Libii - oceniają eksperci.

Libia zwiększyła wydobycie ropy naftowej do ponad 1 mln baryłek dziennie, podczas gdy od połowy kwietnia produkcja ta była o połowę niższa.

Libia, członek OPEC, który posiada w Afryce największe rezerwy ropy naftowej, podwyższyła produkcję do "nieco ponad" 1 mln baryłek dziennie - poinformował libijski minister ropy i gazu Mohamed Oun.

Obiekty naftowe Libii znajdowały się w centrum konfliktów w ciągu ostatniej dekady, a różne grupy społeczne i polityczne wstrzymywały wydobycie ropy, aby wyegzekwować swoje żądania polityczne i gospodarcze.

  • Czytaj także:

Ochrona przed wzrostami cen źródeł energii. Rząd rozszerzy tarczę antyinflacyjną

PolskieRadio24.pl/ PAP/ mib