Radomiak może zostać mistrzem Polski. Lub spaść z ostatniego miejsca
Do końca rozgrywek PKO BP Ekstraklasy zostały cztery kolejki, a więc 360 minut gry dla każdego zespołu. Przeanalizowaliśmy najciekawsze z ponad 150 biliardów możliwych kombinacji wyników i odkryliśmy matematyczny absurd na skalę światową. Przed wami jedyny klub w lidze, który wciąż może założyć mistrzowską koronę, albo z hukiem spaść do I ligi z ostatniego miejsca. Radomiak Radom.
2026-04-29, 15:04
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Złoty scenariusz (mistrzostwo): Radomiak zgarnia komplet punktów na finiszu, w tym demoluje liderującego Lecha Poznań 4:0. Pozwala to na odrobienie strat, wygranie bezpośredniego bilansu i sensacyjne zdobycie Mistrzostwa Polski z dorobkiem 52 "oczek".
- Czarny scenariusz (spadek na dno): Zespół z Mazowsza doznaje nagłego paraliżu i przegrywa wszystko do końca. W tym samym czasie zamykający tabelę Bruk-Bet Termalica zalicza serię wygranych, obie ekipy zrównują się na poziomie 40 punktów, a Radomiak traci kosmiczną przewagę 22 goli w bilansie bramkowym i z hukiem spada z ligi z 18. miejsca.
- Drużyna, która "może wszystko": Na zaledwie 360 minut gry przed końcem sezonu, Radomiak jest jedynym ewenementem w stawce, który matematycznie wciąż może zająć absolutnie każdą z 18 pozycji w ligowej tabeli – od mistrzowskiej fety po najgorszą możliwą kompromitację.
360 minut od mistrzostwa, relegacji lub… niczego
Do końca sezonu PKO BP Ekstraklasy zostały zaledwie 4 kolejki. Sytuacja powinna być już na tyle klarowna, żeby można było przynajmniej pokusić się o wskazanie, kto zagra w europejskich pucharach, a kto wkrótce pożegna się z elitą. W tym roku teoria przegrała z praktyką: z Ekstraklasy spaść może wciąż 15 na 18 drużyn, a na występy w europejskich pucharach szanse ma 17 zespołów.
Przyjrzeliśmy się dokładnie obecnej tabeli, dotychczasowym wynikom oraz terminarzom ostatnich 4 kolejek. Zbadaliśmy najlepsze i najgorsze możliwe scenariusze dla wszystkich drużyn grających w Ekstraklasie, pokazując jakie najwyższe i najniższe miejsce mogą jeszcze zająć.
Ewenementem okazał się Radomiak Radom. Na 4 kolejki przed końcem, mając do zdobycia maksimum 12 punktów, może on sięgnąć po mistrzostwo. Jeśli jednak w tych samych meczach te 12 punktów straci, może wylądować na ostatnim miejscu w tabeli. Oto szczegóły.
Złoty scenariusz: cud i mistrzowska feta
Aby zrealizował się sen o potędze, Radomiak musi wspiąć się na wyżyny swoich możliwości, a reszta ligowej czołówki wpaść w historyczny, niewytłumaczalny wręcz dołek. Zespół z Mazowsza ma obecnie na koncie 40 punktów. Matematyka jest w tym przypadku bezlitosna, ale i łaskawa: wygrywając wszystkie cztery spotkania do końca sezonu, "Zieloni" dobijają do bariery 52 punktów.
W tym samym czasie obecny lider, Lech Poznań (52 punkty), musi całkowicie zapomnieć, jak gra się w piłkę, nie zdobywając na finiszu już ani jednego "oczka". Wicelider z Zabrza również musi zaliczyć gigantyczną zapaść, zatrzymując się na maksymalnie 51 punktach. Gwoździem programu jest jednak 33. kolejka. Jesienią Radomiak przegrał z Lechem aż 1:4. Aby przy równej liczbie punktów na koniec sezonu wyszarpać "Kolejorzowi" mistrzostwo, radomianie muszą wygrać bilans bezpośredni. Oznacza to absolutną konieczność zdemolowania ekipy z Poznania na własnym stadionie dokładnie 4:0.
Oto precyzyjna, matematyczna ścieżka do mistrzostwa Radomiaka. Każdy z poniższych wyników to idealnie ułożony puzel w tej niesamowitej układance:
31. kolejka – Radomiak rusza w pościg
- Motor Lublin – Lech Poznań: Wygrywa Motor. Lider staje w miejscu.
- Radomiak Radom – Lechia Gdańsk: Wygrywa Radomiak, łapiąc bezcenny kontakt z czołówką.
- Arka Gdynia – Górnik Zabrze: Wygrywa Arka. Sensacja na dole tabeli sprawia, że wicelider gubi punkty.
- Raków Częstochowa – Jagiellonia Białystok: Remis. Idealny wynik dla pościgu, obie drużyny tracą po dwa punkty.
- Pogoń Szczecin – Wisła Płock: Remis.
- GKS Katowice – Bruk-Bet Termalica Nieciecza: Remis.
- Zagłębie Lubin – Cracovia: Remis.
32. kolejka – Różnice topnieją
- Lech Poznań – Arka Gdynia: Wygrywa Arka. Kryzys "Kolejorza" się pogłębia (zostaje na 52 punktach).
- Cracovia – Radomiak Radom: Wygrywa Radomiak. Ekipie z Mazowsza zostaje już tylko 6 punktów straty do lidera!
- Górnik Zabrze – Zagłębie Lubin: Remis. Górnik znów nie potrafi uciec reszcie stawki.
- Jagiellonia Białystok – Pogoń Szczecin: Remis.
- Raków Częstochowa – Korona Kielce: Remis.
- Wisła Płock – Motor Lublin: Remis.
- Piast Gliwice – GKS Katowice: Remis.
33. kolejka – Historyczny nokaut w Radomiu
- Radomiak Radom – Lech Poznań: Radomiak wygrywa 4:0! Odrabia straty z Poznania i łapie bezpośredni kontakt z Lechem, wygrywając z nim rywalizację H2H.
- Wisła Płock – Górnik Zabrze: Remis. Górnik dociera do granicy 51 punktów, której już w naszym scenariuszu nie przekroczy.
- GKS Katowice – Jagiellonia Białystok: Remis.
- Piast Gliwice – Raków Częstochowa: Wygrywa Piast. Raków zatrzymuje się na 48 punktach.
- Zagłębie Lubin – Pogoń Szczecin: Remis.
34. kolejka (Multiliga) – Koronacja w Zabrzu
- Górnik Zabrze – Radomiak Radom: Wygrywa Radomiak. Goście kończą sezon ze wspaniałym wynikiem 52 punktów, a Górnik pozostaje na 51 oczkach.
- Lech Poznań – Wisła Płock: Wygrywa Wisła. Katastrofa Lecha staje się faktem – zamykają sezon z wynikiem 52 punktów.
- Jagiellonia Białystok – Zagłębie Lubin: Remis.
- Raków Częstochowa – Arka Gdynia: Remis.
- Pogoń Szczecin – GKS Katowice: Remis.
Ostateczny triumf: Radomiak Radom zostaje Mistrzem Polski, wygrywając ligę dzięki lepszemu bilansowi w dwumeczu z Lechem Poznań (4:0 u siebie, 1:4 na wyjeździe). Tak krok po kroku – w granicach czystej matematyki i ligowego terminarza – drużyna z Radomia może dokonać największego cudu w historii PKO BP Ekstraklasy.
⚽ Ekstraklasa na 4 kolejki przed końcem
👉 Najedź na numer w tabeli (Poz), aby podświetlić, kto może zdobyć tę lokatę.
Koszmar z ulicy Struga: zjazd na sam dół tabeli
W zależności od tego, jak otworzymy pudełko z wynikami, Radomiak może świętować złoto, ale może też runąć w przepaść z hukiem i zająć 18., ostatnie miejsce w tabeli.
Aby doszło do takiej kompromitacji, piłkarze Radomiaka muszą doznać nagłego paraliżu i przegrać wysoko wszystkie cztery pozostałe mecze, zamrażając swój dorobek na 40 punktach. W tym samym czasie "Czerwona Latarnia" ligi, Bruk-Bet Termalica (28 pkt), musi wygrać wszystko na finiszu i zrównać się z Radomiakiem punktami. Ale to nie wszystko – "Słonie" muszą zniwelować przepaść aż 22 goli w bilansie bramkowym, bo po zrównaniu się punktami to on będzie decydował o tym, która z drużyn znajdzie się wyżej. W obu dotychczasowych meczach między Radomiakiem i Bruk Betem padły remisy 1:1.
Co zresztą stawki? Cały dół tabeli musi ruszyć do ataku i bezlitośnie ogrywać bezpieczną już czołówkę ligi, żeby zgromadzić minimum 41 punkty. Włączamy tryb totalnego pogromu i wielkiej ucieczki:
31. kolejka – Początek końca i "kanibalizm" dołów
- Mecze Radomiaka i Bruk-Betu: Lechia Gdańsk rozbija Radomiaka 5:0. Radomiak jest w rozsypce, jego bilans bramkowy spada z +3 do -2. Z kolei Bruk-Bet wpada w amok i gromi GKS Katowice 4:0, poprawiając swój bilans na -15.
- Reszta ligi: Motor, Piast, Korona, Pogoń, Legia, Widzew i Arka solidarnie ruszają do ataku i punktują kosztem czołówki ligi. Ponieważ liderzy (Lech, Górnik, Jaga, Raków itd.) mają ogromną przewagę punktową, ich porażki nie psują nam układu.
32. kolejka – Walec jedzie dalej
- Mecze Radomiaka i Bruk-Betu: Cracovia zgarnia darmowy bilet i rozbija Radomiaka 4:0. Bilans ekipy z Mazowsza leci w dół i wynosi już -6. Bruk-Bet nie bierze jeńców i masakruje Legię Warszawa 4:0, a jego bramkowy deficyt maleje do -11.
- Reszta ligi: Zagrożone spadkiem drużyny kontynuują swój zryw. Wygrywając swoje mecze z drużynami z górnej połowy, sprawiają, że bezpieczny próg 41 punktów dla większości z nich staje się formalnością i jest na wyciągnięcie ręki.
33. kolejka – Przecięcie krzywych
- Mecze Radomiaka i Bruk-Betu: Lider nie ma najmniejszej litości dla rozbitego zespołu – Lech demoluje Radomiaka 5:0. Bilans Radomiaka to w tym momencie koszmarne -11. Tymczasem Bruk-Bet funduje Arce Gdynia pogrom 4:0. Bilans bramkowy Niecieczy to już -7.
- Fakt matematyczny: W tym właśnie momencie krzywe się przecinają – zamykający tabelę Bruk-Bet (-7) ma już lepszy bilans bramkowy od zrujnowanego Radomiaka (-11)!
- Reszta ligi: Legia, Widzew i Arka uciekają z objęć strefy spadkowej. Dzięki kolejnym zdobyczom punktowym dobijają do 41 punktów lub je przekraczają.
34. kolejka (Multiliga) – Dopełnienie historycznego cudu
- Mecze Radomiaka i Bruk-Betu: Górnik Zabrze stawia brutalną kropkę nad "i", wygrywając z Radomiakiem 4:0. Radomiak kończy na 40 punktach, a jego bilans to upiorne -15. Bruk-Bet kończy swój marsz, pokonując Lechię Gdańsk 3:0. Dobijają do 40 "oczek", a ich bilans staje na -4.
- Reszta ligi: Czołówka ligi (Wielka Siódemka) bezpiecznie patrzy na wszystko z góry z dorobkiem powyżej 44 punktów. Z kolei Pogoń, Korona, Motor, Piast, Lechia, Cracovia, Legia, Widzew i Arka solidarnie przeskakują próg 40 punktów, wymijając zamrożonego na tym pułapie Radomiaka.
Obie ekipy z samego dna mają po 40 punktów, ale to Radomiak, z gorszym bilansem bramkowym, ląduje na 18. miejscu i zostaje "Czerwoną Latarnią". Z 8. miejsca i szans na Mistrzostwo Polski drużyna spada na dno po serii czterech blamaży.
Radomiak Radom. Drużyna, która "może wszystko"
Na zaledwie cztery kolejki przed końcem sezonu, ekipa z Radomia po prostu może wszystko. Każda z osiemnastu pozycji w ligowej tabeli jest wciąż w ich matematycznym zasięgu.
W ciągu nadchodzących 360 minut na boiskach Ekstraklasy rozstrzygnie się ich los, a wachlarz możliwości jest wręcz absurdalny:
- Mogą zostać "majstrem": Zgarnąć pełną pulę na finiszu, wygrać bezpośredni bilans z Lechem Poznań i na przekór wszystkim ekspertom założyć mistrzowską koronę.
- Mogą podbijać Europę: Jeśli nie złoto, to wciąż mogą wślizgnąć się na podium lub zająć miejsce gwarantujące grę w europejskich pucharach.
- Mogą pożegnać się z Ekstraklasą: Zaliczyć historyczny zawał i z impetem spaść do I ligi, lądując na 16., 17. lub nawet – w najczarniejszym scenariuszu – zamykającym stawkę 18. miejscu.
- Mogą wylądować pośrodku: Zająć klasyczną, bezpieczną lokatę w środku ligowej tabeli – pozycję, która rzutem na taśmę zapewnia utrzymanie i grę w elicie na kolejny sezon, ale poza tym nie daje absolutnie niczego.
To ostateczny dowód na to, jak niewyobrażalnie spłaszczona i nieprzewidywalna jest w tym sezonie PKO BP Ekstraklasa. Dla kibiców z Radomia zapowiada się miesiąc, w którym szampan będzie chłodził się w lodówce tuż obok tabletek na uspokojenie.
- Tak wygląda budżet singla. Marzec znów namieszał w wydatkach
- Rodzina na cenowej pauzie. Marzec tańszy o jeden bilet autobusowy
- Emeryta stać na więcej. Waloryzacja wygrała z cenami w sklepach
Źródło: PolskieRadio24.pl/Michał Tomaszkiewicz