Kidawa-Błońska czy Jaśkowiak? W sobotę poznamy kandydata PO
Podczas sobotnie konwencji wyborczej działacze Platformy Obywatelskiej wybiorę kandydata na stanowisko prezydenta. Delegaci zadecydują czy o prezydenturę powalczy wicemarszałek Sejmu Małgorzatą Kidawą-Błońską, czy prezydent Poznania Jackiem Jaśkowiakiem.
2019-12-13, 15:04
W przerwie Rada Krajowa PO ustali kalendarz wyboru szefa partii.
Powiązany Artykuł
"Każdy z kandydatów mógł liczyć na wsparcie partyjnych struktur". Poseł PO o prawyborach
Zadecyduje 700 delegatów
Sobotnia Konwencja Krajowa Platformy Obywatelskiej będzie ostatnim etapem ogłoszonych ponad miesiąc temu prawyborów, które mają wskazać kandydata tej partii na prezydenta. O nominację ponad 700 delegatów zjazdu walczą: wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska i prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak.
>>>[CZYTAJ RÓWNIEŻ] Prawybory w PO elementem walki o przywództwo? "Kidawa jest wściekła na Schetynę"
Konwencja ma rozpocząć się o godz. 10.30 w hali Global Expo na stołecznej Pradze Północ. Zaplanowano wystąpienia kandydatów, po czym delegaci przystąpią do wyboru. Głosowanie ma być tajne i będzie odbywać się przy pomocy kart do głosowania. Zaproszenia na konwencję zostały wystosowane m.in. do władz i posłów Nowoczesnej, Inicjatywy Polska i Zielonych, z którymi PO współtworzy Koalicję Obywatelską i wspólny klub parlamentarny. Ci jednak informowali PAP, że nie skorzystają z zaproszenia, bo to wewnętrzne wybory PO.
REKLAMA
Faworytem Małgorzata Kidawa-Błońska
Z rozmów PAP z posłami Platformy z różnych regionów wynika, że większość z nich opowiada się za kandydaturą Kidawy-Błońskiej. Sympatycy wicemarszałek Sejmu przekonują nawet, że głosować na nią zamierza około 70 proc. delegatów sobotniej konwencji. Z kolei zwolennicy Jaśkowiaka szansy na prawyborcze zwycięstwo swego faworyta upatrują w tajnym głosowaniu.
Sama Kidawa-Błońska tonuje nastroje: "Dopóki nie ma głosowania, nikt niczego nie może być pewien". Przekonywała, że prawybory były sukcesem PO.
– Widziałem nadzieję, zresztą nie tylko w Platformie, że wszystko może wyglądać inaczej, że można dokonać zmiany. Ludzie mają poczucie, po raz pierwszy od paru lat, że ich głos i zaangażowanie ma znaczenie. Jeszcze dwa lata temu takich opinii nie było, teraz je bardzo wyraźnie słychać – podkreślała.
Powiązany Artykuł
Ekspert: debata kandydatów nie rozwiązuje problemów w Platformie
Poparcie prezydentów
W ostatnim tygodniu prawyborów poparcia wicemarszałek Sejmu udzielili m.in. prezydenci czterech miast: Warszawy Rafał Trzaskowski, Łodzi Hanna Zdanowska, Sopotu Jacek Karnowski i Sosnowca Arkadiusz Chęciński.
REKLAMA
Do sympatyków Jaśkowiaka zaliczają się natomiast - jak wynika z informacji PAP - m.in. liderzy: kujawsko-pomorskich i pomorskich struktur PO: Tomasz Lenz i Sławomir Neumann, posłowie: Jakub Rutnicki i Michał Jaros oraz część bliskich współpracowników szefa Platformy Grzegorza Schetyny.
On sam nie chciał do tej pory zadeklarować się po stronie któregokolwiek z kandydatów. – Kibicuję obojgu – zapewniał już kilkukrotnie lider PO.
Sam Jaśkowiak w ostatnich dniach ubolewał, że w prekampanii tak niewiele było bezpośrednich debat między nim, a Kidawą-Błońską, zwłaszcza w regionach. – Te dyskusje są bardzo potrzebne i ubolewam nad tym, że nie rozmawiamy razem – przekonywał w środę w Poznaniu.
– W Olsztynie udało się zrobić spotkanie, na którym była i Małgorzata Kidawa-Błońska i ja (...) Sądzę, że te dyskusje, te mini debaty, które mielibyśmy w poszczególnych regionach byłyby ciekawsze, byłby ożywcze również dla naszej formacji – stwierdził polityk.
REKLAMA
Przekonywał, że to Kidawa-Błońska nie chciała wspólnych dyskusji kandydatów w prekampanii. – Pani marszałek nie deklarowała woli uczestniczenia we wspólnych spotkaniach, poza tym w Olsztynie, poza tą debatą w sobotę. Ja takie propozycje składałem, natomiast do tanga trzeba dwojga – zaznaczył.
Powiązany Artykuł
M. Kidawa-Błońska: będę zabiegała o głosy Nowoczesnej i Zielonych
Kto szefem PO?
W przerwie obrad sobotniej konwencji (około godz. 11.30) ma się zebrać Rada Krajowa Platformy, by przyjąć uchwałę o rozpisaniu wyborów przewodniczącego partii. Ewentualny następca Grzegorza Schetyny zostanie wybrany (podobnie jak obecny lider w 2016 r. i Donald Tusk w 2013 r.) w drodze wyborów bezpośrednich, w których prawo udziału będą mieli wszyscy członkowie ugrupowania.
Chęć ubiegania się o przywództwo w PO zgłosili już: szef klubu Koalicji Obywatelskiej (obecnie wiceprzewodniczący partii) Borys Budka, senator Bogdan Zdrojewski oraz posłanka Joanna Mucha. Wciąż nie wiadomo czy o reelekcję zdecyduje się walczyć Schetyna. Jego kadencja upływa z końcem stycznia 2020.
W politycznych kuluarach pojawiła się informacja o możliwym przesunięciu wyborów szefa PO na czerwiec, publicznie mówił o tych pogłoskach m.in. Bogdan Zdrojewski. Politycy z władz PO wykluczyli jednak taką możliwość. To "fake news" - mówił PAP skarbnik PO Mariusz Witczak. Według wiceszefa PO Borysa Budki przesunięcie wyborów szefa PO byłoby niezgodne ze statutem.
REKLAMA
msze
REKLAMA