Związki partnerskie. Wnioski prawicy odrzucone, będą dalsze prace

Rządowy projekt o statusie osoby najbliższej został skierowany do dalszych prac w komisji nadzwyczajnej. Jego odrzucenia w pierwszym czytaniu chciała prawicowa opozycja, jednak jej wniosek nie został uwzględniony przez Sejm. 

2026-02-13, 13:24

Związki partnerskie. Wnioski prawicy odrzucone, będą dalsze prace
Sejm nie przyjął wniosków o odrzucenie projektu ustawy o statusie osoby najbliższej. Foto: Wojciech Olkusnik/East News

Co zawiera ustawa o związkach partnerskich?

Projekt zakłada możliwość zawarcia przez dwie pełnoletnie osoby umowy notarialnej, rejestrowanej w Urzędzie Stanu Cywilnego. Na jej podstawie będzie można ustalić ustrój majątkowy, obowiązek alimentacyjny, prawo do korzystania ze wspólnego mieszkania czy prawo do dostępu do informacji medycznej na temat partnera, a także działania jako jego pełnomocnik w sprawach życia codziennego. 

Pierwsze czytanie odbyło się w czwartek. Wówczas posłowie PiS i Konfederacji zawnioskowali o jego odrzucenie. Opowiedzieli się za tym członkowie tych klubów, a także dwóch posłów PSL - Marek Biernacki i Marek Sawicki. To jednak nie wystarczyło do odrzucenia projektu, ponieważ przeciwko wnioskowi opozycji głosowało 233 posłów. Ponadto trzy osoby wstrzymały się od głosu. 

Oznacza to, że projekt trafi do dalszych prac. Sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Katarzyna Kotula przedstawiała w czwartek wspomniany projekt. Stwierdziła wówczas, że jest to krok w kierunku równego traktowania rodzin, żyjących w nieformalnych związkach. Te - jak mówiła - stanowią 8 proc. wszystkich rodzin w Polsce

Kotula: chodzi o godność, równość i bezpieczeństwo

- Głosując za tą ustawą, każdy z nas będzie musiał podjąć bardzo prostą decyzję: czy chcemy, żeby w sytuacji granicznej - choroby, śmierci, wypadku - państwo stanęło po stronie ludzkiej godności, równości i bezpieczeństwa, stanęło po stronie po prostu swoich obywatelek i obywateli, czy chcemy, żeby państwo wtedy odwracało wzrok, zasłaniając się luką w przepisach? - mówiła. 

Jak dodała, celem projektu jest ochrona prawna ludzi, którzy "żyją razem, kochają się, idą razem przez życie, prowadzą wspólnie gospodarstwo domowe, niezależnie od ich płci". Zresztą Katarzyna Kotula optowała za rozszerzeniem uprawnień o pieczę bieżącą nad dziećmi - czyli podejmowanie decyzji dotyczących ich codziennego życia. 

Przepisy są niezbędnym minimum kompromisu i odpowiedzią na wyroki Europejskiego Trybunału Praw Człowieka - przekonywali parlamentarzyści koalicji rządzącej. Te wyroki zobowiązały Polskę do stworzenia ram prawnych dla par jednopłciowych. 

Prawica przeciwko projektowi

Krytyka na projekt spadła przede wszystkim z prawej strony sceny politycznej - od polityków PiS i Konfederacji. O odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu wnioskował m.in. Przemysław Czarnek. Zwrócił się on również do posłów PSL, którzy w zdecydowanej większości opowiedzieli się za dalszymi pracami. 

- Wy po prostu sprzeciwiacie się głosowi pana marszałka Sawickiego, który mówi (...): „To jest tylko pierwszy etap w dążeniu do legalizacji, adopcji dzieci przez związki gejowskie i na to pozwolić nie można - powiedział. Podobną opinię przedstawił drugi z wnioskodawców - Witold Tumanowicz z Konfederacji. Zresztą twierdzi on, że część przywilejów zawartych w ustawie jest już dostępna dla związków nieformalnych. 

- To jest hipokryzja i teatr polityczny. Wiele różnych przywilejów, które są zawarte w tej ustawie tak naprawdę już w tym momencie związki pozamałżeńskie otrzymywać. Natomiast jeśli chodzi o kwestię samych małżeństw to ta instytucja jest chroniona przez art. 18 konstytucji i z tego powodu małżeństwo ma określone przywileje, których my nie chcemy nadawać związkom jednopłciowym - ocenił. 

Posłuchaj

Witold Tumanowicz o rozwiązaniach zawartych w projekcie (Polskie Radio) 0:23
+
Dodaj do playlisty

Prezydent podpisze ustawę?

Projekt ma wystarczające poparcie koalicji rządzącej. Szef resortu cyfryzacji Krzysztof Gawkowski wyraził nadzieję, że prezydent Karol Nawrocki podpisze ustawę, kiedy ta trafi na jego biurko. - Wierzę, że pan prezydent zobaczy, że większość parlamentarna spełnia również jego obietnice wyborcze, które mówiły, że nie ma nic przeciwko, żeby osoby miały szansę na wspólne życie i żeby prawo stało po ich stronie - podkreślił.

Posłuchaj

Krzysztof Gawkowski o ustawie o statusie osoby najbliższej (Polskie Radio) 0:22
+
Dodaj do playlisty
Czytaj także:

Źródła: Polskie Radio/PAP/egz

Polecane

Wróć do strony głównej