Wojsko ogranicza polskie patrole w Libanie. Stawia na "maksimum bezpieczeństwa"

Kierownictwo misji stabilizacyjnej ONZ w Libanie wyjaśnia sprawę wybuchu miny pułapki, w którym ranny został polski żołnierz - przekazała Polskiemu Radiu rzeczniczka UNIFIL Kandice Ardiel. Obrażenia Polaka są niewielkie, i jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Mimo to polskie dowództwo operacyjne ograniczyło patrole Polaków w Libanie.

2026-03-29, 21:44

Wojsko ogranicza polskie patrole w Libanie. Stawia na "maksimum bezpieczeństwa"
Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało o ograniczeniu polskich patrolów w Libanie po wybuchu miny pułapki. Foto: ANWAR AMRO/AFP/East News

Żołnierz ranny w wybuchu miny pułapki. ONZ prowadzi śledztwo w sprawie zdarzenia w Libanie

W wybuchu miny pułapki, w niedzielę ranny został polski żołnierz ze stacjonującego tam polskiego kontyngentu wojskowego. Wojskowy odniósł niewielkie obrażenia głowy, które nie zagrażają jego życiu. Do zdarzenia doszło podczas patrolu w rejonie miasta Bint Jbeil. To w ostatnich dniach regularne pole bitwy między Hezbollahem a Izraelem. Naloty trwają nieprzerwanie, a ich ofiarami są także cywile. 

Dowiedz się więcej:

Kierownictwo misji wojskowej ONZ w Libanie wyjaśnia okoliczności tego wypadku - przekazała Polskiemu Radiu rzeczniczka Tymczasowych Sił Zbrojnych Organizacji Narodów Zjednoczonych w Libanie (United Nations Interim Force in Lebanon - UNIFIL). -Nadal przypominamy wszystkim stronom o ich odpowiedzialności za zapewnienie bezpieczeństwa i ochrony żołnierzom sił pokojowych oraz unikaniu narażania ich na niebezpieczeństwo - podkreśliła Kandice Ardiel.

Polski żołnierz ranny w Libanie. Wojsko ogranicza patrole

Do czasu wyjaśnienia sprawy, polskie patrole w Libanie zostaną ograniczone - przekazał z kolei rzecznik Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych. - Robimy wszystko, by te zadania operacyjne wykonywać, natomiast na tę chwilę na pewno patrole zostaną ograniczone tylko do tych koniecznych. Dopóki incydent nie zostanie wyjaśniony dokładnie, i dopóki nie zostaną sprawdzone rejony przemieszczania się Polaków, patrole są wstrzymane - powiedział Polskiemu Radiu podpułkownik Jacek Goryszewski.

Posłuchaj

Podpułkownik Jacek Goryszewski o ograniczeniu polskich patroli w Libanie (IAR) 0:30
+
Dodaj do playlisty

Wskazał, że ograniczenie polskich patroli jest podyktowane chęcią zapewnienie maksimum bezpieczeństwa polskim wojskowym. - Po naszej ocenie incydentu będziemy decydować, co dalej. Trzeba pamiętać, że mamy żołnierzy na posterunku blisko Blue Line, ale tam też muszą docierać zapasy, muszą docierać najpotrzebniejsze środki do pełnienia misji na posterunku - poinformował rzecznik DORSZ. 

Misją ONZ na południu Libanu jest utrzymanie bezpieczeństwa wzdłuż tzw. Błękitnej Linii - linii demarkacyjnej dzielącej Izrael i Liban. Siły pokojowe pilnują też przestrzegania warunków zawieszenia broni zawartego po wojnie Izraela z Hezbollahem w 2006 roku. Personel UNIFIL liczy obecnie około 8300 osób z 47 krajów. Z Polski jest obecnie 140 żołnierzy.

(PAP) (PAP)

Niebezpieczna misja ONZ w Libanie. Żołnierze UNIFIL regularnie narażeni na ataki

W trwającej od 2 marca wojnie Izraela z Hezbollahem "Błękitne Berety" narażane były ponad 20 razy. W pierwszym tygodniu wojny w ataku na bazę UNIFIL dwóch żołnierzy z Ghany w stanie krytycznym przewieziono do szpitala.

Według statystyk prowadzonych przez UNIFIL 25 proc. "incydentów", podczas których strzelano do żołnierzy sił pokojowych, przypisano armii izraelskiej, 15 procent Hezbollahowi, a w 60 proc. przypadków nie udało się ustalić, kto atakował.

Niespokojnie na pograniczu Libanu i Izraela. Tel Awiw odpowiedział na dyplomatyczne apele

W poprzedniej wojnie, zakończonej w listopadzie 2024 roku, siły pokojowe ONZ - które w żaden sposób nie angażują się w działania wojenne - były narażane na niebezpieczeństwo tak często, że wywołało to nawet reakcję dyplomatyczną.

Czytaj także: 

Jednym z inicjatorów apelu o nieatakowanie "Błękitnych Beretów" podpisanego w październiku 2024 roku przez 34 kraje była Polska. Odpowiedzią władz Izraela było wtedy wezwanie do zlikwidowania misji na południu Libanu. Niedługo później się to zresztą udało - ONZ zdecydował o nieprzedłużaniu mandatu UNIFIL-owi, w wyniku czego działająca od 1978 roku misja skończy swą działalność pod koniec grudnia.

Źródła: Polskie Radio/PAP/mbl

Polecane

Wróć do strony głównej