Potężna nawałnica uderzy w Polskę. Burza ze ścianą deszczu i lodu
Weekend przyniesie chwilowe wytchnienie od burz i intensywnych opadów. Niestety spokojna aura nie potrwa długo. Już w poniedziałek do Polski wkroczy kolejny front atmosferyczny, który przyniesie ulewy, burze, a następnego dnia także wyraźne ochłodzenie i gradobicie.
2026-05-08, 15:29
- Przymrozki uderzą w 10 województw. IMGW wydało ostrzeżenia
- "Powinien zadzwonić". Fico ujawnia, co Putin przekazał Zełenskiemu
- "Straszydło na dziesiątej!". Wstrząsająca relacja astronautów misji Gemini 7
- Rosjanie ruszyli na motocyklach. "Nie dojechał ani jeden"
Burzowy front wkroczy do Polski po weekendzie
W sobotę i niedzielę Polska znajdzie się pod wpływem chłodnej, stabilnej masy powietrza. Warunki nie będą sprzyjały rozwojowi gwałtownych zjawisk atmosferycznych ani głębokiej konwekcji, dlatego w większości kraju pogoda pozostanie spokojna. To jednak jedynie krótkotrwała przerwa przed kolejnym załamaniem pogody.
Już w poniedziałek nad kraj zacznie nasuwać się aktywny front burzowy z Europy Zachodniej. Z prognoz Europejskiego Centrum Prognoz Średnioterminowych (ECMWF) wynika, że od rana intensywne opady pojawią się głównie na Ziemi Lubuskiej, Śląsku i w Małopolsce. Punktowo suma opadów może osiągać nawet 7,5 mm na godzinę.
W kolejnych godzinach strefa deszczu i burz będzie przesuwać się na północny wschód, obejmując centrum oraz południe kraju. Na Pomorzu Zachodnim i północy woj. lubuskiego opady mają być bardziej równomierne i mniej intensywne. Znacznie groźniejsza sytuacja prognozowana jest jednak dla Wielkopolski, Mazowsza, Dolnego Śląska, Śląska, Małopolski i Podkarpacia. Tam możliwe są gwałtowne burze z ulewnym, punktowym deszczem.
IMGW planuje wydać ostrzeżenia pierwszego stopnia przed burzami dla województw: śląskiego, małopolskiego, podkarpackiego i świętokrzyskiego.
Ulewy, możliwy grad i nagły chłód
Około godz. 15 intensywniejsze opady mogą pojawić się również na północy kraju - w rejonie Trójmiasta i Elbląga. Silnego deszczu powinni spodziewać się także mieszkańcy centralnej Polski oraz południa.
Synoptycy nie wykluczają, że nawałnice przejdą m.in. przez okolice Wrocławia, Wałbrzycha, Krakowa i Częstochowy. Po południu może utworzyć się rozległy pas burz i opadów rozciągający się od północy kraju, przez centrum, aż po Opolszczyznę i Ziemię Świętokrzyską. Lokalnie bardzo intensywne ulewy mogą wystąpić także w Małopolsce, na Podkarpaciu i Śląsku.
Wtorek przyniesie kolejne gwałtowne zjawiska atmosferyczne. Prognozowane są punktowe ulewy na zachodzie i południowym zachodzie kraju, a miejscami nie można wykluczyć także gradobicia.
Po względnie ciepłym poniedziałku, kiedy temperatura osiągnie od 20 do 23 st. C w większości regionów, do Polski wkroczy fala chłodu. We wtorek termometry pokażą zaledwie około 10 st. C na Opolszczyźnie i Śląsku oraz do 14 st. C na Podkarpaciu.
Czytaj także:
Źródła: PolskieRadio24.pl/IMGW