Dystrybucja jodku potasu. Stanisław Żaryn uspokaja: to działania prewencyjne, nie jesteśmy zagrożeni
Chcemy być przygotowani na ewentualność związaną z zagrożeniem radiacyjnym - powiedział pełnomocnik rządu ds. bezpieczeństwa przestrzeni informacyjnej RP Stanisław Żaryn o komunikatach dotyczących dystrybucji preparatów z jodkiem potasu. - Te procedury są procedurami prewencyjnymi - zaznaczył.
2022-09-23, 12:32
Stanisław Żaryn pytany był o zasadność publikowania w ostatnich dniach przez MSWiA komunikatów dotyczących dystrybucji preparatów z jodkiem potasu w kontekście tego, że Rosja wykorzystuje straszak nuklearny jako pewne oddziaływania na zachodni świat.
- Te procedury są procedurami prewencyjnymi. Mamy do czynienia z bieżącym monitoringiem sytuacji radiacyjnej - wyjaśnił Żaryn.
Sytuacja pod kontrolą
Zachęcił do śledzenie komunikatów Polskiej Agencji Atomistyki.
Zaznaczył, że akcja MSWiA ma na celu przygotowanie prewencyjne do tego, co potencjalnie w najbliższym czasie może się zdarzyć.
REKLAMA
- Mamy do czynienia z sytuacją, która jest pod kontrolą. W tej chwili nie jesteśmy zagrożeni, ale musimy rozważać różne scenariusze. Nawet te mniej prawdopodobne i na nie się przygotować - dodał.
- Gdybyśmy robili to cicho, bez żadnych komunikatów pewnie byłyby pytania dlaczego tak się dzieje. Stawiamy sprawę jasno - chcemy być przygotowani na ewentualność związaną z zagrożeniem radiacyjnym - podkreślił.
Transporty do strażaków
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji opublikowało w poniedziałek komunikat na temat dystrybucji jodku potasu.
"W ramach działań z zakresu zarządzania kryzysowego i ochrony ludności, w związku z informacjami medialnymi dotyczącymi walk w rejonie Zaporoskiej Elektrowni Atomowej, w ubiegłym tygodniu do komend powiatowych Państwowej Straży Pożarnej przekazano tabletki zawierające jodek potasu" - czytamy w informacji resortu.
REKLAMA
Ostrzał elektrowni
Enerhoatom, operator ukraińskich elektrowni jądrowych, poinformował w poniedziałek, że wojska rosyjskie ostrzelały Południowoukraińską Elektrownię Atomową w obwodzie mikołajowskim. Wcześniej strona ukraińska oskarżała wojska rosyjskie o ostrzeliwanie Zaporoskiej Elektrowni Atomowej, największej siłowni atomowej na Ukrainie. W ostatnich dniach personel tej okupowanej przez Rosjan elektrowni wyłączył w ramach środków bezpieczeństwa ostatni działający tam reaktor.
Państwowa Agencja Atomistyki podała w poniedziałek, że ostrzał Południowoukraińskiej Elektrowni Atomowej nie zniszczył systemów ważnych dla bezpieczeństwa jądrowego.
"W wyniku ostrzału nastąpiła krótkotrwała przerwa w dostawie prądu, uszkodzone zostały szyby w oknach budynków elektrowni. Wszystkie trzy bloki siłowni pracują normalnie" - wyjaśniła PAA.
Nie ma zagrożenia
Agencja na bieżąco analizuje dane otrzymywane z krajowego systemu monitoringu radiacyjnego.
REKLAMA
"PAA nie odnotowała żadnych niepokojących wskazań aparatury pomiarowej. Obecnie na terenie RP nie ma zagrożenia dla zdrowia i życia ludzi oraz dla środowiska" - podkreśliła w poniedziałek.
Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej (MAEA) w przyjętej niedawno rezolucji wezwała Rosję do "bezzwłocznego zaprzestania wszystkich działań w Zaporoskiej Elektrowni Atomowej i przeciwko niej, jak i wobec każdego innego obiektu nuklearnego na Ukrainie".
PAP/fc
REKLAMA