more_horiz
Wiadomości

Niemcy przekażą Ukrainie leopardy. Radosław Fogiel: polska inicjatywa przyniosła skutek

Ostatnia aktualizacja: 25.01.2023 15:06
Jak powiedział Radosław Fogiel, przewodniczący sejmowej komisji spraw zagranicznych, "z satysfakcją przyjmujemy decyzję rządu niemieckiego ws. Leopardów". - To pokazuje, że tak samo jak w przypadku Patriotów, polska inicjatywa, a następnie działania dyplomatyczne przynoszą sukcesy - ocenił poseł PiS.
Radosław Fogiel wyraził satysfakcję w związku z decyzją Niemiec ws. przekazania Ukrainie leopardów
Radosław Fogiel wyraził satysfakcję w związku z decyzją Niemiec ws. przekazania Ukrainie leopardówFoto: PAP/Radek Pietruszka

Niemiecki rząd zapowiedział w środę dostarczenie Ukrainie czołgów Leopard 2. W pierwszym etapie Niemcy chcą dostarczyć Ukrainie 14 czołgów Leopard typu 2A6 z zapasów Bundeswehry - poinformował w oświadczeniu rzecznik rządu Steffen Hebestreit. Niemcy wydadzą też odpowiednie zezwolenia krajom partnerskim, które chcą szybko dostarczyć czołgi Leopard 2 ze swoich zapasów na Ukrainę.

Radosław Fogiel: presja na Niemcy miała sens

Radosław Fogiel podkreślił w rozmowie z dziennikarzami w Sejmie, że z satysfakcją przyjmuje tę decyzję rządu niemieckiego. - Można zadać sobie tylko pytanie: czemu znowu musieliśmy przejść ten cały cykl, kiedy Polska i kraje bałtyckie proponują jakieś działania, które mają wesprzeć Ukrainę, Niemcy mówią "nie", następuje wielodniowa dyskusja, w której Niemcy są przywoływane do porządku i w końcu się na to godzą - powiedział.

Ocenił, że presja wywierana na Niemcy ma sens. - Tak samo jak w przypadku patriotów, polska inicjatywa, a następnie działania dyplomatyczne przynoszą sukcesy. Potrzebujemy zdecydowanego wsparcia w ramach Europy i NATO dla Ukrainy, która musi tę wojnę zwyciężyć i każdy kraj powinien się do tego przyłożyć - ocenił Fogiel.

Zaznaczył, że Leopardy to nie wszystko, co Ukraina powinna otrzymać. Mówił, że powinny tam też trafiać, poza "pomocą standardową" - jak broń strzelecka i środki ochrony osobistej, także czołgi Abrams, HIMARSY i inne elementy obrony przeciwlotniczej.

Niemcy przekażą Ukrainie 14 czołgów Leopard

Odnosząc się do deklarowanej przez Niemcy liczby czołgów, Fogiel ocenił, że "to dobry start". - Liczymy na więcej, na to, że jeśli nasi zachodni partnerzy powiedzieli "A", to powiedzą też "B" - dodał.

11 stycznia we Lwowie prezydent Andrzej Duda oświadczył, że Polska podjęła decyzję o przekazaniu Ukrainie kompanii czołgów Leopard 2 (10-14 czołgów) w ramach budowania międzynarodowej koalicji w tej sprawie. Jak podkreślił, "przede wszystkim chcemy, żeby była to koalicja międzynarodowa".

W piątek w amerykańskiej bazie w Ramstein odbyło się spotkanie grupy kontaktowej ds. wsparcia obronnego Ukrainy. Nie przyniosło ono jednak rozstrzygnięcia w postaci zgody Niemiec na przekazanie Ukrainie czołgów Leopard 2 - na co przed spotkaniem bardzo liczyła Ukraina. Ponieważ Leopardy są produkowane przez Niemcy, wymagana jest zgoda tego kraju na przekazanie ich innemu państwu, niewchodzącemu w skład NATO.

Polska i tak by przekazała leopardy Ukrainie

Premier Mateusz Morawiecki w weekend mówił, że w przypadku braku zgody Niemiec na przekazanie Leopardów 2 na Ukrainę, Polska będzie budować "mniejszą koalicję" państw, gotowych przekazać część swoich nowoczesnych czołgów dla walczącego sąsiada.

We wtorek wicepremier, szef MON Mariusz Błaszczak poinformował, że Niemcy otrzymali już polski wniosek o wyrażenie zgody na przekazanie czołgów Leopard 2 na Ukrainę. Błaszczak zaapelował do strony niemieckiej o przyłączenie się do koalicji państw wspierających Ukrainę czołgami, ponieważ chodzi o bezpieczeństwo całej Europy.

Leopard 2 to czołg podstawowy produkowany przez niemiecki koncern Krauss-Maffei Wegmann. Jego pierwsze wersje weszły na wyposażenie niemieckiego wojska w latach 1979-1980. Od tej pory powstają kolejne wersje pojazdów. Obecnie Leopardy 2 używane są przez wiele państw Europy, w tym Niemcy, Polskę, Turcję, Hiszpanię, Grecję, Danię czy Norwegię, a także państwa spoza NATO - np. Szwecję, Finlandię, Austrię oraz Szwajcarię.

Czytaj również:

PAP/jmo

Zobacz także

Zobacz także