Szefowa estońskiego rządu uważa, że w siódmym pakiecie powinno być embargo na dostawy gazu z Rosji. Kaja Kallas przyznała jednak, że będzie o to bardzo trudno, biorąc pod uwagę kłopoty z jednomyślnością podczas negocjacji o embargu na import rosyjskiej ropy.
Kompromis po ustępstwach na rzecz Węgier
Rozmowy trwały niemal 4 tygodnie, bo Węgry blokowały porozumienie. Ostatecznie jednak zrezygnowały z weta, bo otrzymały zgodę na zakupy rosyjskiej ropy tłoczonej rurociągiem Przyjaźń. Nie sprecyzowano jak długi ma to być okres, ale Komisja ma czuwać, aby nie przerodziło się to w stałą derogację pozwalającą na nieskrępowany import taniej rosyjskiej ropy.
Budapeszt otrzymał też obietnicę unijnego dofinansowania modernizacji ropociągów, by zrezygnować z rosyjskiej ropy i przełączyć się na inny typ surowca, płynący rurą z Chorwacji.
Polskie poparcie dla zakazu
Odejście od kupowania rosyjskiego gazu popiera Polska. - Rosja, barbarzyński kraj, na którym nie można polegać, okazała się nie tylko partnerem niegodnym zaufania, ale okazała się państwem zbrodniczym - powiedział przed rozpoczęciem drugiego dnia szczytu premier Mateusz Morawiecki. - Dlatego dyskutujemy o tym jak w najszybszy sposób odejść nie tylko od węglowodorów rosyjskich jak węgiel, czy ropa, ale także w dalszej perspektywie od gazu - powiedział szef polskiego rządu.
00:56 szczyt - polska - spec - plomecka .mp3 W drugim dniu szczytu europejscy przywódcy rozmawiają między innymi o bezpieczeństwie energetycznym Unii. W ocenie premiera Mateusza Morawieckiego, Unia powinna jak najszybciej pozbyć się uzależnienia od rosyjskich paliw kopalnych, podobnie uważa premier Estonii Kaja Kalla - relacja Beaty Płomeckiej (IAR)
Czytaj także:
Cichocki: oprócz sankcji wobec Rosji Ukraina potrzebuje pomocy humanitarnej i broni - zobacz nagranie rozmowy
mbl