W zeszłym miesiącu nowy rząd Liz Truss ogłosił gwałtowną zmianę kierunku polityki gospodarczej, stawiając między innymi na obniżkę podatku dochodowego i podatku od firm.
Kwasi Kwarteng nie przedstawił wówczas źródeł finansowania tych obniżek, a rynki finansowe zareagowały nerwowo. Efekty to spadek wartości funta, podwyżki rat kredytów mieszkaniowych, ostrzeżenie ze strony Międzynarodowego Funduszu Walutowego, załamanie notowań prawicy w sondażach, a także otwarty bunt w Partii Konserwatywnej.
Posłowie dyskutują nad usunięciem premier Truss ze stanowiska.
Co z poparciem dla Truss?
Szefowa rządu wciąż ma poparcie części prawicy. - Trzeba zjednoczyć się wokół lidera i wprowadzić w życie program, który przedstawiła - apelował w BBC Greg Hands, minister handlu międzynarodowego. Politycy z otoczenia premier zaprzeczają, by w rządzie panował nastrój paniki.
Według doniesień medialnych możliwe jest zastąpienie Liz Truss dwójką polityków. Partią i krajem zarządzać mieliby były minister finansów Rishi Sunak i Penny Mourdaunt, dawna szefowa resortu obrony.
Latem to Rishi Sunak cieszył się największą popularnością wśród posłów Partii Konserwatywnej wybierających następcę Borisa Johnsona. O tym, że to nie on, a Liz Truss zostanie premierem zadecydowali jednak członkowie ugrupowania w całym kraju.
Czytaj także:
pg,IAR