W poniedziałek TVN24 wyemitował reportaż Marcina Gutowskiego "Franciszkańska 3", w którym opisane zostały przypadki trzech kapłanów: Bolesława Sadusia, Eugeniusza Surgenta i Józefa Loranca oraz reakcja na nie ówczesnego metropolity krakowskiego kard. Karola Wojtyły. W reportażu pojawiły się również wypowiedzi holenderskiego dziennikarza Ekke Overbeeka, autora książki "Maxima Culpa. Jan Paweł II wiedział".
Oceniając ten materiał, kierownik działu krajowego "Rzeczpospolitej" Tomasz Krzyżak powiedział Polskiej Agencji Prasowej: "Każdy z nas, kiedy ma w ręku jakiś dokument, może go inaczej przeczytać. To znaczy, może w nim wyczytać to, co chce". - Mam wrażenie, że zarówno Marcin Gutowski, jak i Ekke Overbeek, czytając te dokumenty, stawiali od razu tezę, że Wojtyła wiedział i tuszował pedofilię. Ja staram się podejść do tych dokumentów krytycznie. Osobiście uważam, że stawianie takiej twardej tezy w oparciu o te dokumenty jest nadużyciem - ocenił.
"Ma łatwość formułowania opinii, które nie znajdują pokrycia w faktach"
Andrzej Pawluszek, korespondent PAP z Amsterdamu, napisał na Twitterze, że Overbeek "to nie jest żaden uznany autorytet", a "jego teksty o Polsce są stronnicze i nacechowane niechęcią do PiS". Przypomniał, że Overbeek zarzucił Jarosławowi Kaczyńskiemu, że jego język "podsyca faszyzm w Polsce". "Marna postać" - skomentował Pawluszek.
Czytaj także:
W kolejnym wpisie reporter dodał, że "Ekke Overbeek kłamał w 2016 roku, że w Polsce wzrosła liczba incydentów antysemickich". "Prostowałem to w polemice, którą opublikował dziennik »Trouw«. Holenderski dziennikarz ma łatwość formułowania opinii, które nie znajdują pokrycia w faktach" - zaznaczył.
[POLSKIE RADIO 24] "Użyto materiałów stworzonych przez komunistyczne państwo". Sellin o atakach medialnych na Jana Pawła II
Nie pierwsza książka na temat polskiego Kościoła
Najnowsza książka Ekke Overbeeka to nie pierwsza pozycja, w której pisze on o polskim Kościele. W 2013 roku ukazała się jego książka "Lękajcie się. Ofiary pedofilii w polskim Kościele mówią".
"W tej książce polscy katolicy opowiadają, jak w dzieciństwie padli ofiarami księży pedofilów. Opowiadają o samotności, bólu i lęku przed reakcją otoczenia, rodziny i samego Kościoła. Dwanaście świadectw daje kłam przekonaniu, że problem pedofilii nie istnieje w polskim Kościele" - czytamy na stronie wydawnictwa Czarna Owca.
W promocji tego opracowania pomagała Holendrowi fundacja "Nie lękajcie się", założona przez Marka Lisińskiego, przedstawiającego się jako ofiara księdza pedofila. Jak on sam mówił, to właśnie Holender "rozpalił w nim iskrę" niezbędną do powołania fundacji.
Czytaj także:
Lansowanie oszusta
Do 2019 r. Marek Lisiński i Ekke Overbeek działali razem. Wspólnie występowali w programach atakujących Kościół i przekonywali, że w Polsce 7 proc. księży powinno okazać się pedofilami, bo tak było w innych krajac - przypomina Niezalezna.pl.
Portal pisze także, że Lisiński był zaangażowany politycznie w działalność Lewicy, a Joanna Scheuring-Wielgus i Agata Diduszko-Zyglewska "zasiadały w radzie fundacji Lisińskiego", mężczyzna wystąpił nawet w spocie wyborczym poseł Lewicy. Dzięki swojej fundacji, Lisiński trafił nawet do Watykanu, gdzie spotkał się z papiezem Franciszkiem. Ten zaś, "nawet pocałował domniemaną ofiarę w rękę" - przypomina portal.
Ujawnione kłamstwa
Współpracę Lisińskiego i Overbeeka przerwało ujawnienie przez media, że Lisiński nie jest do końca wiarygodny. "Opisano, jak próbował on najpierw wyłudzić pieniądze od kurii płockiej i żądał odszkodowania za swoje domniemane krzywdy (...) mówił, że [Kościół - red.] nie udzielił mu wsparcia jako ofierze, a w oficjalnych pismach do hierarchów »dziękował za zaoferowaną« pomoc i oczekiwał jedynie pieniędzy" - przypomina Niezalena.pl
W grudniu 2021 roku łódzki sąd apelacyjny uznał jednak, że Lisiński kłamał na temat swojej przeszłości, a formułowane przez niego oskarżenia są fałszywe.
- Dla ofiar to byłby cios. Dla fundacji też. Dla książki już nie. Ona spełniła swoją rolę. Zależało mi, żeby pokazać, że problem pedofilii istnieje również w Polsce. Dziś mało kto w to wątpi. I to jest ogromna zmiana. Przypadek jednego człowieka tego nie zmieni - mówił potem Overbeek, cytowany przez Niezalezna.pl.
Czytaj także:
Ekke Overbeek: holenderski fan Tuska
Ekke Overbeek jest także zwolennikiem polityki Donalda Tuska - to właśnie szefowi Platformy Obywatelskiej poświęcił swoją książkę wydaną w 2015 roku. Jego zdaniem Tusk stanie się tym "Polakiem, który poprowadzi Europę" i wyrwie ją z "nacjonalistycznego populizmu".
W opisie tej pozycji w Amazonie Donald Tusk zestawiany jest z Lechem Wałęsą, który "był kiedyś twarzą Polski, kraju rolników, robotników i wszechwładnego Kościoła katolickiego". "Donald Tusk reprezentuje inną Polskę, zarabiającą pieniądze i doganiającą Europę" - napisał autor.
[SYGNAŁY DNIA] Rafał Bochenek: materiał o Janie Pawle II opublikowano, by odwrócić uwagę od sprawy pedofilii w PO
PAP, Twitter