Horror pasażerów w Turcji. Samolot uszkodzony przy awaryjnym lądowaniu
Ponad 200 pasażerów lotu z Londynu do Mumbaju utknęło na kilkadziesiąt godzin w Turcji po tym, jak samolot, którym lecieli, musiał awaryjnie lądować. Dodatkowo maszyna została uszkodzona przy lądowaniu, które miało miejsce na niedużym lotnisku współdzielonym z wojskiem.
2025-04-04, 11:54
Z Anglii do Indii przez Turcję. Awaryjne lądowanie na wojskowym lotnisku
Lot o numerze VS358 wystartował z tureckiego Diyarbakir w piątek po południu czasu lokalnego i wyląduje w Mumbaju wieczorem tego dnia. Do awaryjnego lądowania na lotnisku w południowej Turcji doszło w środę, niedługo po starcie z londyńskiego Heathrow. Jedna z pasażerek wymagała pilnej pomocy medycznej - wynika z komunikatu Virgin Atlantic opublikowanego na stronach internetowych przewoźnika.
Chodzi o kobietę, która wpadła w panikę i zaczęła "krzyczeć i wrzeszczeć", gdy maszyna znajdowała się około 30 tys. stóp, czyli ok. 9,1 km, nad ziemią - podaje piątkowy "Daily Mail". W awaryjnym lądowaniu nikt nie został poszkodowany - informują lokalne i światowe media. Sprawdzenia wymagał jednak samolot, który lądował na nieprzystosowanym do tego lotnisku.
Kobieta zaczęła krzyczeć w samolocie. Na pomoc czekali kilkadziesiąt godzin
Pasażerowie skarżą się w mediach społecznościowych, że zaraz po wylądowaniu czekali w samolocie około 5 godzin, a dopiero potem pozwolono im przenieść się do terminalu, jednak - bez bagaży, bo te nakazano zostawić w samolocie. Skarżą się też, że trzymano ich w terminalu kilkanaście, a wg niektórych źródeł nawet 40 godzin, udzielając minimalnych informacji.
Wśród nich byli starsi ludzie, cukrzycy, kobiety w ciąży i dzieci - wylicza gazeta.
REKLAMA
Zgodnie z międzynarodowymi przepisami, jeśli opóźnienie lotu jest znaczące, linia lotnicza musi zapewnić swym klientom jedzenie, napoje i zakwaterowanie. W zdarzenie zaangażowała się indyjska ambasada. "Dyplomaci zorganizowali specjalne 24-godzinne wizy, by pasażerowie mogli skorzystać z pobliskich hoteli" - podkreśla dziennik.
Gazeta zaznacza, że tak długie oczekiwanie mogło wynikać z tego, że lotnisko w Diyarbakir przeważnie, choć nie tylko, obsługuje loty wojskowe i nie jest przystosowane do przyjmowania szerokokadłubowych maszyn typu Airbus A350. Maszyna miała też usterkę, powstałą wskutek lądowania na niedostosowanym lotnisku, która wymagała usunięcia, stąd przedłużenie postoju. "Odnośnie do tego pechowego zdarzenia, rzecznik Virgin powiedział: »Szczerze przepraszamy«" - zauważa "Daily Mail".
Czytaj także:
- Ostatni dzień pracy na lotnisku. Chciał zaszaleć, wszedł do silnika samolotu
- Nowe kierunki na trasie LOT-u. Będą wakacyjnymi hitami?
Źródła: DailyMail.co.uk/Virginatlantic.com/mbl/kor
REKLAMA