Pułapka jak z koszmaru pod Pokrowskiem. Rosjanie myśleli, że oszukali drony
Żołnierze 25. Samodzielnej Brygady Powietrzno-Desantowej "Siczesław" zniszczyli rosyjską kolumnę quadów w rejonie Pokrowska, jednego z kluczowych odcinków frontu w Donbasie. Informację przekazała 4 stycznia agencja RBC-Ukraina, powołując się na komunikat brygady opublikowany w serwisie Telegram.
2026-01-06, 11:14
- Ukraina rusza na "niewidzialnych wojowników". Nowy typ jednostki na froncie
- Ludzie Trumpa wywracają piramidę żywienia. Nowe zalecenia
- Putin świętował Wigilię w bazie sabotażystów z GRU
Rosyjska kolumna zniszczona pod Pokrowskiem
"Piloci z Siczesława zniszczyli kolumnę wrogich quadów w rejonie Pokrowska" - poinformowało dowództwo jednostki. Jak podkreślono, operacja była wynikiem skoordynowanych działań operatorów dronów oraz pododdziałów powietrzno-desantowych.
Dowództwo brygady zaznaczyło, że wojska rosyjskie nieustannie modyfikują swoje plany, jednak ukraińska obrona potrafi skutecznie im przeciwdziałać. "Codziennie stawiamy silny opór i utrzymujemy kontrolę nad sytuacją" - przekazali żołnierze.
Rosyjskie siły coraz częściej wykorzystują mobilne, lekkie środki transportu, w tym quady, do szybkich wypadów na ukraińskie pozycje. W odpowiedzi Ukraińcy intensyfikują użycie bezzałogowców. Na opublikowanym materiale widać, jak drony FPV grupy "Alastor", wchodzące w skład 25. brygady, precyzyjnie uderzają w rosyjskie okopy i schrony w pobliżu Pokrowska. Nagrania potwierdzają straty po stronie rosyjskiej oraz uszkodzenia umocnień.
Pokrowsk pod stałą presją. Najnowsze ustalenia ISW
Oś Pokrowska pozostaje jednym z głównych punktów ciężkości wojny rosyjsko-ukraińskiej. Według Sztabu Generalnego Ukrainy w ciągu ostatniej doby wojska rosyjskie przeprowadziły w tym rejonie 54 ataki. Jednocześnie Instytut Badań nad Wojną (ISW) informuje o trwających ukraińskich kontratakach. Z raportu ISW opublikowanego 5 stycznia wynika, że rosyjskie siły prowadziły działania ofensywne zarówno na obrzeżach Pokrowska, jak i w jego bezpośrednim sąsiedztwie, ale nie poczyniły żadnych postępów.
Sytuacja na odcinku pokrowskim według raportu ISW z 5 stycznia Natarcia zaobserwowano m.in. w rejonach Hryszyna, Rodynśkiego, Myrnohradu oraz na południowy zachód w kierunku Kotłynego i Udacznego.
Według doniesień ukraińskich mediów Rosjanie nie chcą walczyć w Pokrowsku. "Partyzanci donoszą, że oficerowie Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej z oddziałów 39. Gwardyjskiej Brygady Zmotoryzowanej Strzelców coraz częściej składają meldunki z prośbami o przeniesienie na tyły lub do spokojniejszych rejonów frontu" - podał portal apostrophe.ua. W omawianym raporcie czytamy, że dowództwo powstrzymuje ich groźbami postępowania dyscyplinarnego, degradacji i całkowitego zablokowania kariery.
- Polowali na niego miesiącami. Rosyjskiego żołnierza zdradził jeden sygnał
- Dron trafił "świętego Graala" Rosji. Historyczne uderzenie Ukrainy
Źródło: PolskieRadio24.pl