Pożar w restauracji w Madrycie. Powodem zimne ognie przyniesione przez gości
W madryckiej restauracji Fanatico doszło do pożaru, którego przyczyną było zapalenie przez gości zimnych ogni. Nikt nie ucierpiał, a ogień został szybko ugaszony. Media zwracają jednak uwagę, że do zdarzenia doszło niecałe dwa tygodnie po tragicznym w skutkach pożarze w klubie w szwajcarskim kurorcie Le Constellation w Crans-Montana.
2026-01-15, 08:42
Pożar w modnym lokalu w Madrycie. Wszystko przez sztuczne ognie
Ogień pojawił się w modnym lokalu przy Paseo de la Castellana, jednej z najbardziej prestiżowych ulic w centrum Madrytu, w niedzielę nad ranem, ale media poinformowały o tym dopiero w środę. W zdarzeniu nikt nie ucierpiał dzięki szybkiej reakcji obsługi, która ugasiła ogień i ewakuowała gości.
Właściciel restauracji zapewnia, że sytuacja była pod kontrolą. Ogień - według firmy - wykryto i ugaszono w ciągu kilku sekund przy użyciu gaśnic. Nikt nie ucierpiał, a ewakuacja miała przebiegać spokojnie i zgodnie z procedurami.
Czytaj także:
Inaczej mówią świadkowie cytowani przez dziennik "El Mundo". Ich zdaniem reakcja personelu była chaotyczna, a momentami agresywna wobec klientów opuszczających lokal.
Sztuczne ognie wywołały pożar w klubie. Hiszpanie nie wyciągnęli wniosków z tragedii w Crans-Montanie?
Kierownictwo klubu ogłosiło w komunikacie przesłanym do "El Pais", że zaprzestanie używania materiałów pirotechnicznych podczas organizowanych imprez. Władze stolicy Hiszpanii rozważają wprowadzenie powszechnego zakazu ich używania w lokalach rozrywkowych - poinformował dziennik "El Mundo".
Jak odnotowują hiszpańskie media, do zdarzenia w Madrycie doszło zaledwie 10 dni po pożarze w barze "Le Constellation" w Crans-Montanie, w którym zginęło 40 osób, a ponad 100 zostało rannych. Tamta tragedia wywołała w Europie debatę o bezpieczeństwie w lokalach rozrywkowych.
Czytaj także:
Źródła: Polskie Radio/PAP/mbl